adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Areopag Młodych, Wiara, Z życia Kościoła

11 lat Summorum Pontificum

Dokładnie 11 lat temu, 7 lipca 2007 roku Ojciec Święty Benedykt XVI wydał w formie Motu Proprio dokument “Summorum Pontificum”, który oficjalnie uregulował sytuację tzw. Mszy Trydenckiej i nadał jej status nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego.

List ten wyszedł naprzeciw wiernym przywiązanym do tzw. Tradycji Liturgicznej, a więc do Liturgii w takiej formie, która obowiązywała w Kościele przed Soborem Watykańskim II i podczas jego trwania. Obrzędy w tej formie charakteryzują się szczególnym bogactwem symboli i gestów, a także bardzo mocno uwypuklają ofiarniczy charakter Mszy Świętej. Kapłan i wierni razem zwróceni są w stronę ołtarza i krzyża, który wyznacza kierunek modlitwy, a teksty liturgiczne odczytywane i śpiewane są w większości w języku łacińskim.

Ojciec Święty przypomniał, że starsza wersja Liturgii Rzymskiej nie została nigdy zakazana, a także wprowadził oficjalny podział rytu rzymskiego na formę zwyczajną (czyli taką, która obecnie jest najczęściej sprawowana w Kościele) i formę nadzwyczajną (a więc właśnie tzw. Mszę Świętą Trydencką). Ponadto dokument w znacznej mierze ułatwił wiernym staranie się o Mszę Świętą trydencką w swoich środowiskach lokalnych, a także stworzył ordynariuszom diecezji możliwość utworzenia specjalnej, tzw. personalnej parafii dla wiernych przywiązanych do Tradycji Łacińskiej. Jeżeli natomiast chodzi o kapłanów diecezjalnych czy zakonnych, mają oni prawo do swobodnego sprawowania Liturgii w tej formie, jeżeli tylko są do tego zdatni kanonicznie.

“To, co poprzednie pokolenia uważały za święte , świętym pozostaje i wielkim także dla nas, przez co nie może być nagle zabronione czy wręcz uznane za szkodliwe” – z listu Jego Świątobliwości Benedykta XVI do biskupów z okazji publikacji Listu Apostolskiego Summorum Pontificum.

Na podstawie prostych obserwacji można stwierdzić, że coraz więcej ludzi przekonuje się do uczestnictwa w tzw. Mszy Trydenckiej. Świadczy o tym fakt, iż liczba miejsc gdzie taka liturgia jest sprawowana publicznie ciągle rośnie. Liturgia w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego (wg danych na rok 2018 zebranych przez unacum.pl) sprawowana jest regularnie w 119 ośrodkach liturgicznych w Polsce. W niektórych z nich na tradycyjną Mszę świętą można uczęszczać codziennie, w innych co niedzielę, a w pozostałych – w inne dni. 

Foto: Tomasz Mreńca

Niektórych zadziwia fakt, iż w tej formie rytu bardzo dobrze odnajdują się ludzie młodzi. Ich coraz liczniejsza obecność na tego rodzaju Mszach niewątpliwie charakteryzuje środowiska tradycyjne. Przedstawiamy krótkie wypowiedzi młodych, uczestniczących na co dzień w takiej Liturgii na temat ich doświadczenia z Mszą Świętą w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego:

Arkadiusz, 19 lat: Uczęszczam na Mszę Święte w Nadzwyczajnej Formie Rytu Rzymskiego ponieważ zakochałem się w Liturgii Kościoła i czerpię z tego bogactwa jakim jest Msza Trydencka. Faktem, który również przemawia do mnie aby jak najczęściej uczestniczyć w tych Mszach jest to, iż wychowała ona rzeszę Świętych i Błogosławionych. Najbardziej kocham tę Mszę za to, że przeważa tam cisza – jest ona dla mnie bardzo ważna ponieważ nie muszę się skupiać na odpowiedziach i postawach, jak ma to miejsce, w nasilonym stopniu, w Nowej Liturgii, ale mogę skupić się całkowicie na modlitwie.

Karolina, 20 lat: Uczestnicząc w Mszy tradycyjnej odczuwam bardzo głęboką więź z Bogiem. Dzięki temu, że ta Msza jest bardzo uroczysta, przeżywam ją zupełnie inaczej niż Nową Liturgię. Dużą wartością są też starsze formy muzyczne, które są na nowo odkrywane i wykonywane w czasie tych obrzędów – np. chorał gregoriański.

Zobacz też:   Missa, missio, missionarius – ewangelizacyjny charakter liturgii

Bartosz, 18 lat: We Mszach Trydenckich biorę udział z kilku powodów: po pierwsze cisza, obecna na Liturgii pozwala mi bardziej skupić się na mojej osobistej modlitwie. Po drugie – poprzez to, że mieszkam w Szkocji, gdzie Msze w zwyczajnej formie rytu są bardzo często sprawowane w sposób niechlujny i czasami, w mojej ocenie, zbyt postępowy (szafarki Najświętszego Sakramentu, nowoczesna muzyka) – mam pewność, że gdy pójdę na Mszę trydencką, będzie ona przygotowana i sprawowana w sposób bardzo godny. Bogu niech będą dzięki za dokument “Summorum Pontificum” papieża Benedykta XVI, w którym przypomniał, że tej Mszy nikt nie może zakazać oraz że każdy kapłan obrządku rzymskiego może stosować Mszał św. Jana XXIII. Bogu niech będą dzięki za to, że zwłaszcza za granicą powiększyła się  kilkunastokrotnie liczba miejsc celebracji tej Liturgii. Wreszcie Bogu niech będą dzięki, że dzięki temu dokumentowi ludzie są bardziej uświadomieni o tym, czym jest tradycyjna Liturgia – klasyczny ryt rzymski.

Aleksandra, 23 lata: Summorum Pontificum oznacza dla mnie możliwość korzystania z wielkiego dobrodziejstwa Kościoła Katolickiego, jakim jest Msza w Klasycznym Rycie Rzymskim. Jest to dla mnie wielka łaska i dar od Boga, że mogłam odkryć i poznać Msze Trydenckie i podczas nich bardziej poznawać Boga w ciszy i modlitewnym skupieniu. Bóg przemawia właśnie w ciszy i ta forma Mszy to umożliwia. Jestem wdzięczna Bogu za każda taką Mszę w której mogę uczestniczyć i byłabym bardzo szczęśliwa gdyby wróciła ona do każdego kościoła i każdej parafii w moim kraju i nie tylko. Msza w NFRR  umożliwia mi  ponadto niespotykaną dotąd swobodę w modlitwie. To takie piękne, gdy na przykład na cichej Mszy Świętej nie trzeba nic mówić! Można klęczeć i modlić się w swoim sercu, tam gdzie tylko Bóg ma dostęp i wszystko słyszy – nawet to niewypowiedziane, czego słowem człowiek nie potrafi przekazać. Chrystus rozumie nas i bez słów wystarczy tylko trwać z Nim – w jego Boskiej Obecności.

Łukasz, 21 lat: Summorum Pontificum było dla mnie właściwie sytuacją zastaną – weszło w życie niemal równolegle z moim świadomym i dojrzałym opowiedzeniem się za wiarą w okresie dojrzewania. Jestem bardzo wdzięczny Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI za ten dokument, dający szeroką swobodę tym, którzy tak jak ja odnajdują się w tradycyjnych formach pobożności. Msza Trydencka jest dla mnie istotna z kilku powodów. Przede wszystkim – atmosfera ciszy i kontemplacji, tak inna wobec pośpiechu i szumu codzienności. Głębia, bogactwo i kunszt tekstów liturgicznych, odbiegający od czczego banału idei, z którymi się stykam na co dzień. Wyraźne ukierunkowanie na Boga w świecie, który staje się coraz bardziej relatywistyczny i świecki. Piękno, estetyka i dopracowanie szczegółów wobec świata kiczu i jednorazówek.

Wielu młodych ludzi lgnie do tradycyjnej liturgii. Z pewnością wśród czytelników Adeste również znaleźliby się jej sympatycy. Otoczmy dzisiaj modlitwą wszystkie inicjatywy i duszpasterstwa działające na rzecz Mszy świętej w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, aby robiły to dla dobra wiernych i przybliżały ich do Królestwa Bożego. 

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.