adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Niedzielne PeryKopy, Społeczeństwo, Wiara

Niedzielne Perykopy: Ach, mam za długi język…

Sigla:

Iz 35, 4-7a

Ps 146 (145), 6c-7. 8-9a. 9b-10

Jk 2, 1-5

Mk 7, 31-37

Nie wiem, czy masz tego świadomość, ale spora część naszego społeczeństwa jest tak naprawdę głuchoniema. Możesz mieć rewelacyjny słuch, a być głuchym. Możesz mieć wiele do powiedzenia, a być niemową. Jak to możliwe?

Nasze uszy są tak często otwarte na kłótnie, złośliwości, hałaśliwą muzykę, a zamknięte na słowo Boga. Chętnie przyjmujemy plotki, nieprawdziwe wiadomości, a odrzucamy słowo Wszechmogącego. A Jego słowo ma potężną moc. Gdy Bóg coś mówi, to nie tylko wyraża, że chciałby, aby coś się stało, ale faktycznie sprawia, że to się dzieje. Bóg powiedział „Niech stanie się światłość”. I co? I stała się światłość. Jezus dziś mówi „effatha”, „otwórz się”. I co? Uszy głuchoniemego się otwierają.

Czy Twoje uszy są otwarte? Czy jesteś zdolny przyjąć słowo, które daje Ci Bóg? Czy akceptujesz Słowo, które stało się ciałem i zamieszkało wśród nas? Czy jesteś w stanie przyswoić Je takim jakie jest? Przyjmujesz wszystkie wymagania, czy wybierasz to, co Ci akurat na rękę? Zastanów się nad tym dobrze, bo przez kilka tygodni Jezus będzie kierował do Ciebie niezwykle wymagające przesłanie. Będzie ono tak trudne, że nawet św. Piotr zbuntował się, gdy tylko je usłyszał.

Zobacz też:   O, sancta simplicitas!

Otwórz swoje uszy i przyjmij naukę Chrystusa. Jest to nauka o miłości, aż do zaparcia się siebie. Nauka o krzyżu i poświęceniu. Nauka o cenie, jaką Jezus zapłacił za Twoje życie.

„W porządku” – możesz powiedzieć – „ale co konkretnie będę z tego miał?”. Posłuchaj jeszcze raz, co mówi ewangelista o głuchoniemym: „Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić”. Gdy pozwolisz Bogu otworzyć Cię na Jego słowo, rozwiąże się także Twój język i będziesz mógł prawidłowo mówić. Co to znaczy?

Popatrz na swoją codzienność. Zauważ ile problemów rodzi się ze złego używania języka. Spójrz ile kłótni, ile nieporozumień, ile niepotrzebnych nerwów. Podejrzewam, że nie musisz szukać daleko – wystarczy, że przyjrzysz się ubiegłemu tygodniowi. Nie umiemy używać mowy, bo jesteśmy głusi na Boga. Kłócimy się ze sobą, bo nie dajemy się prowadzić temu, który chce naszego szczęścia. Kiedy napełnisz się modlitwą, spotkaniem z Kochającym Ojcem, łaską płynącą z uczestnictwa we Mszy Świętej i czytania Pisma Świętego, wtedy zmieni się Twój język. Wtedy zmieni się całe Twoje życie. Zobaczysz, że będziesz szczęśliwszy, że zaczniesz (mimochodem) głosić Chrystusa, bo przeniknie on każdą sekundę Twojej codzienności, każdą komórkę Twojego ciała. Jedyne co musisz zrobić, to pozwolić Mu otworzyć uszy.

Effatha!

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.