adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj

Nauka Zachodu w Korei – część 1

magazine cover

unsplash.com

ŚDM w 2027 roku mają się odbyć w Korei Południowej. To symboliczna decyzja. Kościół zwraca się do jednej z dynamiczniej rozwijających się wspólnot katolickich (w 2020 r. katolicy stanowili nieco ponad 11% społeczeństwa). Jaka była historia katolicyzmu w podzielonej Korei?

Historia Kościoła w Korei jest nieco podobna do tej w Japonii. Tak jak pisałem w dawniejszym tekście – w te rejony katolicyzm „przywieźli” jezuici pod wodzą Franciszka Ksawerego. Do Kraju Wschodzącego Słońca dotarli w 1549 roku. Następne były Chiny.

Nauka Zachodu

Korea musiała poczekać trochę dłużej. Możliwe, że pierwszy jezuita pojawił się w Pusan pod koniec XVI wieku; ponadto przebywali tam wtedy również pojedynczy chrześcijanie (chociażby jeńcy japońscy). Jednakże zasadniczo Kościół rozwinął się tam później.

W XVII i XVIII wieku Koreańczycy zaczęli poznawać katolicyzm przez wydawane po chińsku jezuickie księgi (być może z samym chrześcijaństwem zetknęli się wcześniej – przez nestoriańskich duchownych, którzy dotarli do Chin w VII wieku, jednakże to temat na zupełnie inny tekst). Wzbudziły one zainteresowanie mieszkańców Korei, którzy określili katolicyzm słowem Seohak (西學学 w znakach chińskich; 서학 w hangulu), co znaczy „nauka Zachodu”.

Rybę łowi się za głowę

W Japonii zakonnicy pracowali oczywiście wśród ludu, jednak celowali w wielkich posiadaczy ziemi – daimyō. Słusznie zakładali, że nawrócenie jednego arystokraty otworzy drogę do nawracania rzesz i ugruntowania politycznej pozycji jezuitów w kraju (chociażby w celu uniknięcia prześladowań i ułatwienia sobie działalności), co zresztą w Japonii nie było aż tak dalekie od sukcesu.

Podobnie w Korei, „targetem” Towarzystwa Jezusowego byli arystokraci czy też – lepiej to ujmując – szlachta zwana yangban. To ostatnie słowo dosłownie oznacza „dwie gałęzie [władzy]”, czyli urzędników cywilnych i dowódców wojskowych. Co ciekawe, yangban nie dziedziczyli swej pozycji, ale uzyskiwali ją (i utrzymywali później w kolejnych pokoleniach), zdając egzaminy z historii, poezji i konfucjanizmu.

Nauka niezgodna z konfucjanizmem?

Zainteresowanie „nauką Zachodu” szerzyło się bez bezpośredniego udziału misjonarzy. Pierwszą wspólnotę w Korei założył Piotr Yi Sunghun, który wiarę przyjął w Chinach, gdy towarzyszył tam swojemu ojcu w podróży dyplomatycznej w latach 1883-1884 (Seohak znał jednak wcześniej). Jednakże zaledwie kilka lat później, w 1891 roku, władze koreańskie zaniepokoiły się szerzeniem się nowej religii. Kilku neofitów, yangbanów, spaliło bowiem tabliczki przodków – czyli wywodzące się z Chin przedmioty służące do kultu przodków („zamieszkiwane” przez ich dusze).

Zobacz też:   Obraz Kościoła w liturgii – rozmowa z dr. Tomaszem Dekertem

Konfucjańscy myśliciele zaczęli wskazywać na niezgodność nowej religii z konfucjanizmem. Rządzący zaczęli zwracać uwagę na to, że katolicyzm zobowiązywał do lojalności wobec papieża i stawiał na egalitaryzację społeczeństwa. Był potencjalnym zagrożeniem.

Prześladowania

W 1801 roku królowa Jeongsun (regentka króla Sunjo, jej wnuka, który miał wtedy jedenaście lat) nakazała wydać dekret, który uznawał Seohak za herezję. Za niewyrzeknięcie się wiary skazywano na śmierć. Jednym ze skazanych na śmierć był Hwang Sa-yeong, który do swej „winy” bycia katolikiem dorzucił zdradę stanu – próbował bowiem wysłać list do duchowieństwa w Pekinie, z prośbą do dynastii Qing o interwencję (jeśli trzeba, wojskową) w obronie katolików.

Kościół w Korei jednak nie przestał istnieć. Kolejne fale prześladowań nastąpiły w roku 1839 (życie wtedy stracił m.in. św. Wawrzyniec Imbert, drugi biskup Seulu i zarazem drugi wikariusz apostolski Korei) i w latach 1866-1872 (kiedy to życie straciło około ośmiu tysięcy katolików).

Stany wkraczają do gry

Podobnie jak w Japonii sytuacja zmieniła się, gdy Korea podpisała traktat handlowy z USA. Stało się to w 1882 roku. W następnych latach podpisano podobne traktaty z: Wielką Brytanią, Niemcami, Włochami, Rosją i Francją. W tym czasie zezwolono na działalność misyjną. Wtedy też pojawili się misjonarze protestanccy, aktywni przede wszystkim na północy półwyspu.

Chrześcijaństwo stopniowo przestało być kojarzone z zagrożeniem. Stopniowo zaczęło się rozwijać, jednocześnie pozytywnie wpływając na modernizację społeczeństwa koreańskiego.

W 1925 roku papież Pius XI beatyfikował siedemdziesięciu dziewięciu męczenników koreańskich. Byli to pierwsi ogłoszeni koreańscy święci.

Wybrana bibliografia:

Oleksiuk M., Religia w Korei Południowej na przestrzeni ostatnich 35 lat, 2019.

Strnad G., Chrześcijaństwo w Korei Północnej – polityczne wyzwanie dla komunistycznego państwa Dżucze, 2010.

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

O autorze

Podoba Ci się to, co tworzymy? Dołącz do nas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.