adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
#tradilekcje

Miłość o kamiennym obliczu?

Coraz bardziej popularnym zdaniem staje się to mówiące, że istotą wiary jest relacja z Bogiem. Tworzenie relacji (ale i trwanie w niej) to proces dynamiczny, podczas którego podmioty ją tworzące dostosowują się do siebie. Jak zatem ma wyglądać relacja człowieka z niezmiennym, nieporuszonym Bogiem?

2 maja 2021
IV niedziela po Wielkanocy, 2 klasy 
Szaty białe
Link do tekstów liturgicznych na dziś: KLIK

Inspiracją do dzisiejszych rozważań jest fragment z Listu św. Jakuba Apostoła, który mówi o Bogu, Ojcu światłości, „u którego nie masz odmiany ani cienia zmienności”. 

Czy można wejść w relację z Tym, który jest niezmienny? Czy możemy prawdziwie o coś prosić, gdy wiemy, że nie jesteśmy w stanie przekonać do zmiany zdania osobę, z którą rozmawiamy? Czy aby miłość i (wydawałoby się) „kamienna twarz” Absolutu nie wykluczają się?

Te (i inne) pytania towarzyszą ludziom starającym się żyć wiarą. Osoby te niekiedy stają przed dylematem: czy mam Boga traktować jako kogoś, kto naprawdę pragnie „wpleść się” w historię mojego życia, czy też bardziej jako nieugiętego architekta, który to mnie ewentualnie uwzględni w swoim niezmiennym boskim planie dla wszechświata?

„Ogień. Bóg Abrahama, Bóg Izaaka, Bóg Jakuba, a nie filozofów i uczonych.…”. Takimi słowami Blaise Pascal miał podsumować doświadczenia, które moglibyśmy określić mianem „ożywienia wiary”. Czy zatem przekonanie o niezmienności Boga jest zawsze pierwszą „ofiarą” złożoną na ołtarzu dojrzałej wiary?

Pytania postawione wyżej pewnie nie doczekają się odpowiedzi. Jeśli jednak obraz Boga niezmiennego, „bez odmiany ani cienia zmienności”, zawarty jest w modlitewnym tekście liturgii, to daje nam to nadzieję, że owej niezmienności nie musimy traktować wyłącznie jako uciążliwego dogmatu, którego nie wypada odrzucić.

Zobacz też:   Piąta niedziela po Wielkanocy, ostatnia niedziela przed…

Niezmienny jest przecież Bóg w swojej dobroci. Dla człowieka, który nieraz może się na kimś zawieść albo kimś rozczarować, to właśnie Ten Jedyny – stały w miłowaniu nas – jest nieutracalnym źródłem nadziei.

Jego niezmienność jest w pewien sposób gwarantem naszej nieśmiertelności. Bóg – w tylko sobie wiadomy sposób – pragnie obdarzyć nas udziałem w swojej niezmiennej naturze – bez przemijania, bez utraty miłości, bez lęku, który z tego wynika.  

Kiedy trwamy w okresie wielkanocnym, warto szczególnie zwrócić uwagę na słowa dzisiejszej sekrety mówiące o przedziwnej wymianie: Bóg przyjął śmierć, aby mnie obdarzyć swoją nieśmiertelnością. Przyszedł na zmienny świat, aby mnie obdarzyć stałością swojej miłości.

Innymi biblijnym sposobem wyrażenia prawdy o tym, że Bóg jest niezmienny, jest stwierdzenie, że „nie ma względu na osoby”. Dzięki swojej niezmienności Bóg jest bezinteresowny. Nie pragnie podarków dla własnej korzyści. Nie da się przekupić moimi dobrymi czynami. Nie można Go przekonać – bo nie da się przekonać kogoś już przekonanego!

Z Jego niezmienności wypływa zatem Jego bezinteresowność. Szczególnie doświadczamy jej w czasie liturgii, bo choć powinna być przeżywana jako oddawanie Bogu czci, to tak naprawdę my zostajemy na niej obdarowani. 

Świadomość tego, iż podczas liturgii Bóg jest niezmienny, może prowadzić do spokojniejszego w niej uczestnictwa. Przecież tyle razy łapiemy się na tym, że w trakcie Eucharystii stajemy przed Bogiem targani różnymi myślami. Czy zatem wtedy właśnie nie trzeba tego zobaczyć? Bóg jest skałą, niezmienną, nieporuszoną, zawsze bezpieczną, na której ja, słaby grzesznik, mogę się bez lęku schronić.

O autorze

Salwatorianin, kapłan, student teologii; posługuje w sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy.
Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.