adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Niedzielne PeryKopy

Masz w sobie Ducha Świętego?

Dz 2, 1-11; Ps 104, 1ab i 24ac. 29bc-30. 31 i 34; 1 Kor 12,3b-7.12–13; J 20,19-23

W ostatnim czasie często wzywano Go do szkoły. Pytano o Niego w szkole średniej. Za parę dni będzie bardzo popularny wśród uczniów ósmych klas szkoły podstawowej. Starsi niestety na co dzień o Nim nie pamiętają, chyba że potrzebują Jego pomocy podczas trudnej rozmowy. To dziwne, ale jedno z najważniejszych spotkań z Nim zwykło się ironicznie nazywać „uroczystym pożegnaniem z Kościołem”.

A przecież mówi się o Nim, że jest Pocieszycielem, Obrońcą, Adwokatem, Parakletem, kimś, kto rozdaje dary, Ogniem, Wiatrem, Wodą, Deszczem, Ożywicielem, Duchem Zmartwychwstałego Chrystusa, obiecanym Duchem Świętym. Dzisiaj Kościół przypomina nam tego, który jest gwarantem dobrego życia.

Św. Ireneusz z Lyonu w traktacie Przeciw herezjom pisał: „Tego Ducha Świętego Pan obiecał nam posłać jako pocieszyciela, aby nas przygotował dla Boga. Jak bez wody nie da się zaczynić suchej mąki i wyrobić z niej jednego ciasta i jednego chleba, tak i my nie możemy stać się jedno w Chrystusie bez wody, która przychodzi z nieba […]. Nasze ciała przez obmycie w wodzie chrztu otrzymały dar jedności, dzięki któremu staną się niezniszczalne, dusze zaś zjednoczył Duch Święty”.

W Kościele wszyscy jesteśmy częścią jednego organizmu. Wyobraź sobie, że jesteś – przykładowo – palcem. Jeśli jest zdrowy, to wszystko w porządku. Do komórek jest dostarczany tlen, stawy są sprawne, nerwy działają prawidłowo, krew płynie w żyłach. Jak długo trwamy w Chrystusie (o czym mowa była w ewangelii przez ostatnie tygodnie), tak długo jesteśmy takim sprawnym palcem. Niestety przez grzech ograniczamy swoją żywotność. Każdy grzech to rana, każdy grzech sprawia ból. Kiedy zrobisz coś sobie w palec, to nie mówisz, że masz palec skaleczony, ale „skaleczyłem się w palec”. Ból oddziałuje na całe ciało. Gdy poparzysz się żelazkiem albo gorącym czajnikiem, całe ciało odczuwa dreszcze. Tak samo w Kościele – twój grzech nie dotyka tylko ciebie, nie jest tak do końca twoją prywatną sprawą, ale oddziałuje na wszystkich wokół. Pomyśl o rzeczach, z których się ostatnio spowiadałeś: ile z nich dotyczyło tylko ciebie, a ile krzywdziło ludzi wokół?

Zobacz też:   Co się dzieje w czasie Mszy Świętej? (cz. 1)

I co teraz? Mamy się starać żyć lepiej, mamy o własnych siłach naprawiać świat? Praca nad sobą nie jest złym pomysłem, ale sam nie dasz rady. By osiągnąć sukces, potrzebujesz Kogoś do pomocy. Potrzebujesz pomocy Boga, pomocy Ducha Świętego. Bóg nie każe Ci brać swoich problemów na ramiona i mimo braku sił iść naprzód. On Twoje problemy bierze na siebie, leczy Cię, dodaje sił, odpuszcza grzechy. Zauważ, że Jezus nie proponuje Apostołom: „Słuchajcie, mam taki pomysł, może byście wzięli Ducha Świętego, to wam będzie łatwiej”, nie. On wręcz rozkazuje: „Ja was posyłam. Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. Dopiero umocniony Duchem Świętym możesz się zmierzyć z trudnościami.

Duch Święty jest Twoim duchowym krwiobiegiem, Twoim zdrowiem, bez Niego umrzesz. Ba! Bez Jego pomocy nie jesteśmy w stanie nawet powiedzieć, że „Jezus jest Panem”. Potrzebujemy Go więc nie tylko podczas egzaminów lub w trudnych momentach, ale codziennie, w każdej chwili.

Chcesz sprawdzić, czy masz w sobie Ducha Świętego? Możemy przeprowadzić mały test, składający się z trzech pytań. Pierwsze: Czy przyjąłeś chrzest w Imię Ojca, Syna i Ducha Świętego? Drugie: Czy przyjąłeś znamię daru Ducha Świętego w sakramencie bierzmowania? Trzecie: Czy trwasz w stanie łaski uświęcającej? Jeśli na wszystkie trzy pytania udzieliłeś odpowiedzi twierdzącej, to gratuluję – na pewno masz w sobie Ducha Ożywiciela, a twoje ciało jest Jego świątynią. Szanuj je, szanuj siebie. Jeśli na ostatnie pytanie udzieliłeś odpowiedzi negatywnej, to proś Ducha, by oświecił Twoje sumienie i przegnał ciemność z duszy

O tajemniczy Płomieniu, Źródło miłości i prawdy, Pocieszycielu strapionych, Przyjdź do nas, Duchu Najświętszy!

Ożywcza roso w znużeniu, Ogniu wśród chłodu zwątpienia i jasne światło nadziei, Przyjdź do nas, Duchu Najświętszy!

Niech Twoja łaska przeniknie umysł i serce człowiecze, gdy z całą mocą wołamy: Przyjdź do nas, Duchu Najświętszy!

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.