adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Niedzielne PeryKopy

Ile kosztuje msza?

Sigla: Rdz 22, 1-2. 9-13. 15-18; Ps 116, 10 i 15.16-17.18-19; Rz 8, 31b-34; Mk 9, 2-10

Są takie zdania, które potrafią wyprowadzić z równowagi. Jednych denerwuje fraza „polskie obozy zagłady”, innych „niedziele nie są częścią Wielkiego Postu”. Zdradzę wam, że we mnie się wszystko gotuje, gdy po niedzielnej Eucharystii usłyszę „Szczęść Boże, chcę zapłacić za mszę”.

W czym problem?

Zacznijmy od nieco drastycznego obrazu. Wyobraźcie sobie, że dla okupu porwano członka waszej rodziny. Ile jesteście w stanie zapłacić, żeby ocalić życie ukochanej osoby? Czy pieniądze grają jakąkolwiek rolę, gdy ważą się losy Twojej matki, ojca, siostry, brata, syna lub córki? Nie. Nawet okup i tak będzie tylko pewną namiastką, symbolem, odpowiedzią na żądania, bo życie człowieka jest bezcenne.

A ile jest warte życie Syna Bożego? Warto odpowiedzieć sobie na to pytanie, bo przecież msza święta jest uobecnieniem ofiary krzyżowej – ofiary w podwójnym znaczeniu. Po pierwsze – z miłości do Ciebie Bóg dał światu swojego Syna. Tę niezwykłą ofiarę zapowiada czytanie z Księgi Rodzaju: „Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jaki ci wskażę”. To, co zrobił Abraham, jest zaledwie ułamkiem ofiary, którą poniósł Ojciec Niebieski, dając nam Syna na odkupienie grzechów. Abraham i Izaak byli tylko ludźmi, kochali po ludzku. Poświęcenie takiej miłości jest niczym wobec poświęcenia ukochanego Syna ze strony Boga. Pan Zastępów nie jest przecież wyrodnym ojcem, nie oddał Syna ot, tak sobie, lekką ręką. O Jego miłości względem Jezusa mówi cała dzisiejsza liturgia słowa. Jeśli bólem napawa Cię myśl o stracie członka rodziny, to wyobraź sobie poświęcenie, którego dokonał Bóg Ojciec, by zmazać Twoje winy.

Zobacz też:   Z kim szedłby Jezus?

Po drugie – jest to ofiara samego Chrystusa, który dobrowolnie oddał swoje życie na krzyżu. Podczas mszy świętej dokonuje się ta sama ofiara, tyle że w sposób bezkrwawy. Przyjmując komunię, spożywamy tak naprawdę to samo umęczone (i zmartwychwstałe) ciało, które dwa tysiące lat temu przybito do krzyża.

No to ile kosztuje msza?

Jedyną słuszną odpowiedzią na pytanie „Ile kosztuje msza?” jest krótkie stwierdzenie „Nie stać Cię”. Choćbyś odkładał każdą złotówkę do końca życia, choćbyś sprzedał wszystkie posiadane grunty, choćbyś wziął dużą pożyczkę – nie byłbyś w stanie zapłacić za mszę. Nie jesteś w stanie dać tylu pieniędzy, by dorównać wartości ofiary Jezusa Chrystusa. Nie stać Cię na zapłacenie Bogu godziwej sumy za Jego wcielenie, nauczanie, mękę, odkupienie na krzyżu i zmartwychwstanie.

Ale spokojnie… nie szkodzi. Bóg tego wcale nie wymaga. Jezus nie umarł na krzyżu dlatego, że spodziewał się jakiejś zapłaty. Zrobił to, bo Cię kocha. „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, by każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”. Na tę Bożą miłość nie musisz w żaden sposób zasłużyć. Bóg Cię kocha tylko dlatego, że istniejesz i nie ma takiego grzechu, który by sprawił, że przestanie Cię kochać. Wziął na ramiona belkę krzyża, bo wiedział, że to jedyny sposób na to, by Cię ocalić. „Bóg nie chce śmierci grzesznika, lecz aby się szczerze nawrócił i miał życie”.

Wszechmogący Boże, niech ta Ofiara wyjedna nam przebaczenie grzechów † i niech uświęci nasze dusze i ciała, * abyśmy godnie obchodzili Święta Wielkanocne. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.