adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Wiara

Grecka fraza w rzymskiej liturgii – skąd się wzięło Kyrie eleison?

Kiedy myślimy o liturgii w rycie rzymskim, pierwszym językiem, który przychodzi nam na myśl – poza językami narodowymi w swojej zwyczajnej formie – jest, całkiem słusznie, łacina. Istnieją jednak pewne zwroty, które tradycyjnie są wypowiadane w innych językach. To między innymi Kyrie eleison – po grecku. Dlaczego akurat ta fraza zachowała swoją pierwotną formę? Odpowiedź na to pytanie wymaga cofnięcia się niemal do samych początków kształtowania się rytu rzymskiego.

Zanim zagłębimy się w historię samego Kyrie eleison, warto się zastanowić, kim właściwie jest Kyrios, do którego się zwracamy. Słowo to – po grecku zapisywane κύριος – przyjmowało różne znaczenia w zależności od kontekstu kulturowego, choć zawsze oznaczało osobę mającą dużą władzę i autorytet. W starożytnych Atenach odnosiło się do głowy domu: męża lub ojca, odpowiedzialnych za żonę, dzieci albo niezamężne kobiety należące do rodziny. Kyrios aranżował małżeństwa, zapewniał posag, dbał o materialny dobrobyt najbliższych i odpowiedni rozwój potomstwa. Tym tytułem określano również władców. Dla przykładu: mówca Demostenes wspomina o Filipie Macedońskim, że ten „był jedynym mistrzem, przywódcą i panem wszystkich (κύριος πάντων kyrios panton)”, a Arystoteles w swojej Polityce κύριοι” (kyrioi, liczba mnoga od kyrios) nazywa rządzących (Fantin J.D., 2007). Co ciekawe, w używanym obecnie języku nowogreckim słowo kyrios oznacza tyle co „pan” – „pan Kowalski” przetłumaczyć można jako κύριος Κοβάλσκι.

Biblijny Kyrios i trochę lingwistyki

Kiedy około III w. p.n.e. rozpoczęło się tłumaczenie Starego Testamentu na język grecki, słowo kyrios znalazło w nim wykorzystanie w najrozmaitszych kontekstach. Zdarza się jego odniesienie do człowieka w znaczeniu pana domu, jak i – do właściciela majątku, w przepisach dotyczących kradzieży (Wj 22, 7). W taki sposób Sara mówi o Abrahamie (Rdz 18, 12), a Rachela – o swoim ojcu Labanie (Rdz 31, 35). Czasami jako kyrios określany jest władca, na przykład słudzy określają tak Saula (Sm 16, 16), a Rekab i Baanon – króla Dawida (Sm 4, 8). Jednak w zdecydowanej większości przypadków to określenie Boga, zwłaszcza że z czasem zaczęto zastępować nim hebrajskie wyrażenia Jahwe i Adonai, przez co w Septuagincie występuje ono 8538 razy.

W Nowym Testamencie niemal wszystkie użycia słowa kyrios odnoszą się do Jezusa, chociaż zdarzają się również odniesienia do Boga Ojca (np. Rz 4, 8) czy – pojedyncze – do ludzi posiadających władzę (np. Ga 4, 1).

Z kolei słowo eleison pochodzi od eléein – „litować się”, spokrewnionego ze słowem éleěmosýně, które za pośrednictwem łaciny i języka niemieckiego trafiło do języka polskiego jako „jałmużna” (Fantin J.D., 2007). Okrzyk Kyrie eleison – „Panie, zmiłuj się” –występuje wielokrotnie na kartach zarówno Starego, jak i Nowego Testamentu. Szczególne często występuje w Księdze Psalmów (Ps 4, 2; Ps 51, 3; Ps 85, 16 i wiele innych). W Mt 15, 22 tymi słowami zwraca się do Jezusa Kananejka błagająca o ratunek dla córki, dręczonej przez złego ducha. W Mt 17, 15 w podobny sposób prośbę o ratunek dla swojego dziecka wyraża ojciec epileptyka. Inne przykłady to dwóch niewidomych pragnących uzdrowienia (Mt 20, 30) czy inny niewidomy, spotkany przez Jezusa na drodze do Jerycha (Łk 18, 38). Wszystkich ich łączy poczucie bezsilności i braku perspektyw na inne rozwiązania dręczących ich problemów.

Kyrie eleison w liturgii Kościoła

Jednak w jaki sposób to wezwanie przeniknęło do wczesnochrześcijańskiej liturgii? Około IV w. n.e. na Wschodzie rozwinęła się litanijna forma modlitwy błagalnej, zwana ektenią, zbliżona do znanej współcześnie modlitwy wiernych. Była obecna w litanijnych modlitwach wspólnoty antiocheńskiej, a pątniczka Egeria około 384 r. wspomina w swoim pamiętniku o obecności tej modlitwy w Jerozolimie [pisownia oryginalna]:

„Jeden z diakonów wymienia (imiona) poszczególnych (osób), jak to jest w zwyczaju. Gdy diakon wymienia poszczególne imiona, za każdym razem licznie zgromadzone tu dzieci powtarzają »Kyrie eleison«, co w naszym języku znaczy »Miserere Domine« a głosy ich są niezliczone. Gdy diakon wypowie wszystko, co miał powiedzieć, najpierw biskup odmawia modlitwę i modli się za wszystkich” (Iwaszkiewicz P., 1996).

Droga na zachód

Wschodnie formy kultu, między innymi litanie, stopniowo rozprzestrzeniały się na zachód, przynoszone przez pielgrzymów idących z Europy do Ziemi Świętej, takimi jak Egeria. Po pewnym czasie Kyrie eleison zostało zaadaptowane do użytku liturgicznego w północnej Italii. Datowana na piąty wiek modlitwa Divine Pacis, używana do dzisiaj w rycie ambrozjańskim i posiadająca wszystkie cechy wschodniej ektenii, to pierwsze zastosowanie Kyrie eleison na Zachodzie.

Zobacz też:   Pan West i jego świat

Z kolei w Rzymie w pierwszych wiekach chrześcijaństwa wykształciła się modlitwa Orationes Sollemnes. Najkrócej mówiąc, składały się na nią: zachęta do modlitwy, intencja podawana przez diakona, modlitwa w ciszy i oracja celebransa, a więc była to forma, którą znamy obecnie z wielkopiątkowej Liturgii Męki Pańskiej. Jednak za pontyfikatu papieża Gelazego nastąpiła znacząca zmiana: Orationes Sollemnes zastąpiono litanią Deprecatio Gelasii – mającą formę ektenii – w której Kyrie eleison stanowiło odpowiedź ludu na intencje podawane przez diakona. Wydaje się, że litanie w podobnym stylu (z Kyrie eleison jako odpowiedzią) stały się w tym czasie popularne w Rzymie i jego okolicach jako śpiewy towarzyszące procesjom o charakterze pokutnym i dzięki temu zostały one łatwiej włączone do celebracji mszy świętej.

Pierwszym pewnym i znanym z daty dziennej (5 listopada 529 r.) dokumentem poświadczającym obecność Kyrie eleison w liturgii są instrukcje synodu w Vaison. Zalecał on odmawianie Kyrie podczas liturgii godzin i mszy świętych. Kolejnym istotnym źródłem, doskonale pokazującym zmiany zachodzące w liturgii rzymskiej tego okresu, jest list papieża Grzegorza Wielkiego do Jana, biskupa Syrakuz. Papież broni się przed zarzutami zbytniego kopiowania wschodnich obrzędów. Jednym z jego argumentów jest różnica w odmawianiu Kyrie eleison między Rzymem a Kościołami Wschodnimi: podczas gdy Grecy odmawiają tę modlitwę wspólnie, w Rzymie miał miejsce podział na dwa chóry – duchownych i zgromadzonego ludu. Kolejna istotna rozbieżność to wypowiadanie wezwania Christe eleison – nieznanego na Wschodzie, a tradycyjnego w Rzymie. Wreszcie papież wskazuje na zwyczaj opuszczania w dni powszednie wszelkich wezwań towarzyszących Kyrie, co pozwala na nieco dłuższe zatrzymanie się na przemiennym odmawianiu Kyrie eleison i Christe eleison. Wszystko to sugeruje, że wspomniane wezwania nie były niczym innym, jak litanią Deprecatio Gelasii. Pochodzenie mszalnego Kyrie eleison od modlitwy litanijnej jest więc jednoznaczne (Kuupol C., 2019)

Po Grzegorzu Wielkim

Późniejsze źródła wskazują na ciągłe odmawianie Kyrie eleison przez scholę po zakończeniu antyfony na wejście. Nie miała ona określonej długości – kończyła się, gdy papież zajął miejsce przy katedrze, po oddaniu czci ołtarzowi. Jednak już w VIII w. wykształciła się stała struktura tego śpiewu, składająca się z trzech Kyrie eleison, trzech Christe eleison i ponownie trzech Kyrie eleison. Ponadto formy muzyczne towarzyszące Kyrie ciągle rozwijano i ubogacano. Dużą popularność zyskało również układanie i wykonywanie tropów, czyli rozbudowanych dopowiedzeń do Kyrie eleison (ale także do Sanctus, Alleluja i innych części mszy świętej). Większość z nich znano jedynie lokalnie, choć zdarzały się również takie, które zyskały znacznie szerszy rozgłos, np. poniższy trop, pochodzący sprzed 1365 r., a spisany przez Świętosława z Wilkowa w Graduale Płockim (Michałowska T., 2011):

Krystus z martwych wstał je,
Ludu przykład dał je,
Eż nam z martwych wstaci,
Z Bogiem krolewaci
Kyrie <eleison>.

Z czasem tropy zaczęły rozrastać się do olbrzymich rozmiarów, przysłaniających właściwy tekst, co przyczyniło się do ich stopniowego ograniczania, a w końcu – do całkowitego zakazu ich użycia (zgodnie z postanowieniami Soboru Trydenckiego). Sobór Watykański II przywrócił tropowane Kyrie jako trzecią formę aktu pokuty, choć już nie w tak rozbudowanej formie, jak te tworzone w średniowieczu.

Jak zatem widzimy, Kyrie eleison przebyło długą drogę od elementu składowego wschodniej litanii błagalnej do miejsca, które zajmuje obecnie w liturgii rzymskiej. W czasie wielu stuleci Kyrie na dobre wrosło w liturgię mszy świętej. Powodem jego popularności może być niezwykła prostota połączona z potężnym ładunkiem emocjonalnym modlitwy. Jest to pełen bólu i nadziei błagalny okrzyk do Jezusa – naszego Pana (Kyriosa), będącego jedyną osobą mogącą wyrwać nas z otchłani grzechu i śmierci. Prawdopodobnie ta głębia treści zawarta w krótkiej frazie przyczyniła się do zachowania jej w tradycji Kościoła w swym oryginalnym języku. Pomimo długiej historii Kyrie eleison pozostaje wciąż aktualne, tak jak aktualna jest potrzeba ufnego zawierzania Bogu trapiących nas problemów i trudności.


Przy pracy nad artykułem korzystałem z następujących źródeł:
C. Kuupol SVD, Kyrie Eleison. Its Liturgical Use and Theological Significance in the Roman, Ambrosian and Hispano-Mozarabic Rites, 2019;
J.D. Fantin, The Lord of the Entire World. Lord Jesus, a Challenge to Lord Caesar?, 2007;
P. Iwaszkiewicz, Do Ziemi Świętej, 1996;
T. Michałowska, Literatura polskiego średniowiecza, 2011.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.