adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj
Miesięcznik maj 2024, Temat numeru

Dobry biskup

magazine cover

unsplash.com

Pewnego pięknego deszczowego dnia zjadłem kebab z mieszanym mięsem i mieszanym sosem. Po powrocie do domu zdrzemnąłem się i przyśniła mi się wizja dobrego ordynariusza.

„Jeśli ktoś dąży do biskupstwa, pożąda dobrego zadania. Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, nieprzebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? Nie świeżo ochrzczony, ażeby wbiwszy się w pychę nie wpadł w diabelskie potępienie. Powinien też mieć dobre świadectwo ze strony tych, którzy są z zewnątrz, żeby się nie naraził na wzgardę i sidła diabelskie” (1 Tm 3, 1b-7).

Clean up your room!

Ten fragment, wyjęty z Corpus Paulinum, czyli listów św. Pawła, powoduje lekki uśmiech na twarzy, od dawna bowiem biskupi nie są żonaci. W większości obrządków dopuszczona jest możliwość święcenia na prezbiterów żonatych mężczyzn, a w zachodnim, szczególnie restrykcyjnym, diakonów. Jednakże na biskupów wyświęca się jedynie celibatariuszy. Wdowców bądź mnichów. W wielu wschodnich Kościołach biskupami zostają przede wszystkim mnisi, dlatego tak kluczowe są w nich klasztory.

Tekst św. Pawła jest dziś równie istotny co w czasach, gdy powstawał – Kościół był wtedy w ogromnym chaosie i Apostoł z Tarsu w radykalny sposób starał się stworzyć ład w młodym, nieokrzepłym organizmie. Obecnie te wersety jednak nieco inaczej rezonują. Można stwierdzić, że św. Paweł radzi biskupom (i kandydatom na nich), żeby najpierw posprzątali swój pokój, a potem krytykowali świat. Dobry biskup powinien w pierwszej kolejności dbać o porządek w swojej diecezji, a dopiero później robić karierę medialną.

Uformowany

Biskup nie może być świeżo ochrzczony. Można rozumieć tę zasadę dosłownie (tak robią np. luteranie – biskupem ustanawia się osobę pochodzącą z luterańskiej rodziny i niebędącą neofitą) i metaforycznie – biskup musi mieć dobrą formację. To człowiek, który nie jest oderwany od tradycji, lecz nią oddycha. Żyje modlitwą, jest herosem brewiarza i lectio divina.

Dobry biskup jest trzeźwy. Musi pogłębiać swoją intelektualną formację przez nieustanną lekturę, żeby mieć trzeźwy umysł. Mówię tu zarówno o czytaniu książek z różnych naukowych dziedzin, jak i filmowej lekturze czy słuchaniu podcastów. Trzeba, by chodził do kina i słuchał o bieżących sprawach w różnych podcastowych formach. Czytanie, słuchanie, oglądanie i rozmyślanie rodzą kolejne dobre przymioty biskupa – rozsądek i umiejętność nauczania.

Zobacz też:   Nihil novi sub sole, czyli o rewolucji

Zresztą biskup z trzeźwym umysłem będzie w stanie nauczać efektywniej, goszcząc w jakimś podcaście lub samemu go tworząc. I nie chodzi o to, żeby był popularnym youtuberem. Wystarczy, że pozna medium i powie takie kazanie, które spokojnie można nagrać i udostępnić do wysłuchania. 

Znać swój dom

Dobry biskup umie panować nad swoim domem. Zna go. Wie, z kim pracuje, i dba o właściwych pracowników. Usuwa z kurii księży nieznających pracy w parafii. Wybiera profesjonalistów na prezesów mediów diecezjalnych i różnych instytutów, a nie ludzi miernych, biernych, ale wiernych. Nie jest przy tym chciwy – nie żałuje pieniędzy, tylko uczciwie opłaca pracowników.

Zna swój dom i wiernych, dla których katedra jest parafią. Przesiaduje często w konfesjonale i spowiada. Regularnie naucza w katedrze i nierzadko rozmawia z przypadkowo spotkanymi wiernymi.

Domem biskupa jest też kapituła. Nie powinno to być ciało symboliczne, marginalne, wyłącznie prestiżowe, lecz ciało żywe, zrzeszające istotnych kapłanów diecezji, regularnie spotykających się na śpiewanie brewiarza i rozmowy z biskupem. Kanonicy kapituły mogliby być „uszami” biskupa w terenie i przekazywać, co mówią im szeregowi księża czy wierni, z którymi się spotykają. Naturalnie mogliby być doradczym gremium. Dobry biskup o tym wie, więc podnosi znaczenie kapituły.

Liturgia

Wspomniane było o brewiarzu. Liturgia godzin jest obowiązkiem każdego kapłana. Biskup powinien dawać przykład. Wiadomo, że często jest w ruchu, ma rozmaite spotkania, wizytacje itd., mimo to wypada mu dbać o częste uczestnictwo w publicznie odmawianych godzinach brewiarzowych. Promowanie śpiewania brewiarza w parafiach – to kolejny aspekt godny dużej uwagi, w końcu liturgię godzin nazywa się obecnie „codzienną modlitwą ludu Bożego”, a zatem świeckich również.

Dobry biskup dba o liturgię. Celebracje biskupie są na najwyższym poziomie, nad czym czuwa odpowiednio dobrany ceremoniarz. Na spotkaniach i rekolekcjach dla prezbiterów zawsze przypomina się, by nie grzeszyli nieposłuszeństwem wobec przepisów liturgicznych. Zachęca się księży, by dbali o piękno liturgii.

Sam biskup promuje piękną sztukę sakralną. Jest mecenasem. Wypływa to jednoznacznie z jego teologicznej i intelektualnej formacji. Wie, że piękno pociąga ludzi i zmienia ich życie.

Podsumowanie

Ktoś może powie, że ten dobry, mądry biskup nie istnieje. Może. Marzę jednak o tym, żeby tacy biskupi się pojawiali. Niech Bóg da.

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

O autorze

Podoba Ci się to, co tworzymy? Dołącz do nas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.