adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Miesięcznik, Wiara

Deum Verum

Bez prawdy nie ma obiektywnych sądów, a cała nasza wiedza jest właściwie niczym. Nikt z nas nie chce być oszukiwany, każdy chce wiedzieć, czym jest prawda i żyć w niej. Nieprzypadkowo zatem jednym z fundamentów Kościoła jest właśnie prawda, która pochodzi od boskiej Prawdy. Sam Chrystus mówi o sobie, że jest „Drogą, Prawdą i Życiem”, dając ludziom do zrozumienia, że światło Bożej prawdy jest w naszym życiu czymś kluczowym, co ma wpływ na kształtowanie naszej tożsamości. Prawda nie jest tylko dodatkiem do chrześcijaństwa. To bardzo ważna część całego świata zarówno materialnego, jak i duchowego.

Fundamentalna część rzeczywistości
Otaczająca rzeczywistość bez prawdy nie byłaby ciekawym ani przyjemnym miejscem. Już w naszej codzienności ją spotykamy. Budzimy się. Patrzymy na zegarek – szósta rano. To prawda, że jest godzina szósta. Urodziłem się w Polsce. Prawdą jest, że krajem mojego pochodzenia jest właśnie Polska. W obliczu wiary chrześcijańskiej prawda ma jeszcze większe znaczenie. Wierzymy, że to, co mówi do nas Bóg jest prawdziwe i staramy się, żeby nasze życie było prawdziwe, to znaczy: bez fałszu i obłudy. Bez prawdy doktryna wiary czy jakakolwiek nauka najzwyczajniej w świecie nie istnieją. U podstaw wiary leży przecież przekonanie, że Bóg nie jest iluzją, wymysłem czy ułudą, ale realną osobą. Św. Augustyn pisze: „Ciebie samej, Prawdo, Ciebie, w której nie ma odmiany ani cienia zmienności, pragnąłem i łaknąłem. A na owych talerzach przynoszono mi wizje pełne blasku. Już lepiej byłoby kochać samo słońce, przynajmniej dla oczu realne niż takie urojenia, jakimi oczy łudzą umysł. Spożywałem ten pokarm biorąc go za Ciebie – bez chęci jednak, gdyż smak, jaki czuło moje podniebienie, nie był Twoim smakiem”. Mówimy, że Bóg jest Miłością. Bóg jest także Prawdą. W Nim nie ma żadnego fałszu. Bóg nigdy nie oszukuje, ani niczego nie skrywa. Owszem, jest tak nieskończenie niepojęty, że na zawsze pozostanie tajemnicą, ale nadal pozostaje Bogiem prawdziwym. To Bóg nas stworzył tak, abyśmy mogli poznawać prawdę. Możemy to zaobserwować na wielu przykładach. Człowiek przez wieki poznaje prawdę ukrytą w przyrodzie – jej prawa i zależności, człowiek rozwija naukę, człowiek opisuje samego siebie. Prawda w naszych ludzkich relacjach rodzi zaufanie, co niewątpliwie jest kluczowe. Tomasz z Akwinu pisze: „Ludzie nie mogliby żyć razem, gdyby nie mieli do siebie zaufania, czyli gdyby nie przekazywali sobie prawdy.”

Ziarna prawdy?

Czy można znaleźć prawdę poza Kościołem? Niekoniecznie. Będą to jedynie niepełne części prawdy. Przykładem może tu być Arystoteles, z którego części nauk korzystał św. Tomasz z Akwinu – podobnie jak starożytny filozof, Doktor Kościoła używał pojęć Pierwszej Przyczyny i Pierwszego Poruszyciela. Idąc nieco głębiej, można się odwołać do Seneki Młodszego, który napisał dzieło „O opatrzności”. W utworze tym stara się tłumaczyć, że Opatrzność może działać przez przypadki. Widać zatem, że ludzie, którzy nie mogli znać Chrystusa ani Ewangelii, dążyli do prawdy i choć nie wszystko, co pisali lub mówili było słuszne, to z niektórych ich nauk wyłania się właśnie prawda. Nie wolno jednak przedkładać prawdy zawartej w innych wyznaniach czy wierzeniach nad to, czego naucza nas Kościół. Nie możemy w imię zaskarbiania sobie sympatii innych wierzeń rezygnować z nauczania Kościoła, do którego należymy. Nie ma to nic wspólnego z ekumenizmem. Dla przypodobania się innym nie warto rezygnować z prawdy.  W deklaracji „Nostra aetate” czytamy: „Kościół katolicki nic nie odrzuca z tego, co w religiach owych prawdziwe jest i święte. Ze szczerym szacunkiem odnosi się do owych sposobów działania i życia, do owych nakazów i doktryn, które chociaż w wielu wypadkach różnią się od zasad przez niego wyznawanych i głoszonych, nierzadko jednak odbijają promień owej Prawdy, która oświeca wszystkich ludzi. Głosi zaś i obowiązany jest głosić bez przerwy Chrystusa, który jest »drogą, prawdą i życiem«”. Jesteśmy zatem zobowiązani do szacunku wobec tego, co w innych religiach jest prawdziwe i dobre. Kościół nie nawołuje do bezwzględnego „zwalczania” innych wyznań. W tej samej deklaracji Kościół podaje uniwersalne wezwanie, według którego należy postępować w sposób godny chrześcijanina, aby świadczyć o Chrystusie:

Zobacz też:   Niedzielne PeryKopy: Tylko Bóg może mnie sądzić

„Przeto wzywa synów swoich, aby z roztropnością i miłością przez rozmowy i współpracę z wyznawcami innych religii, dając świadectwo wiary i życia chrześcijańskiego, uznawali, chronili i wspierali owe dobra duchowe i moralne, a także wartości społeczno-kulturalne, które u tamtych się znajdują”.

Prawda o nas

W wymiarze duchowym prawda o nas samych, którą powinniśmy zaakceptować, jest kluczowa w relacji z Panem Bogiem. Świadomość własnej słabości i grzeszności to pokora, przeciwieństwo pychy i jednocześnie fundament życia duchowego. W pewnym sensie ilustruje to scena ewangeliczna: „A On jej odpowiedział: Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj! A kobieta odrzekła Mu na to: Nie mam męża. Rzekł do niej Jezus: Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą”. Należy być jak Samarytanka – otwarcie przyznawać się przed Bogiem do tego, jacy jesteśmy. I nie chodzi wcale o konkretne nasze czyny, ale o naszą tożsamość jako ludzi. Św. Jan Apostoł  pisze: „Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu,to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy”. Musimy jako chrześcijanie dawać świadectwo grzeszności, ale ciągle próbować z Bożą łaską dążyć do świętości. Świadczenie o prawdzie wymaga często cierpienia, wszak sam Chrystus był prześladowany. Prawda jednak jest warta trudu. Przykład dali nam męczennicy wielu wieków Kościoła.


Powyższy tekst jest fragmentem artykułu, który ukazał się w numerze 13. Miesięcznika Adeste. Pobierz go za darmo, aby przeczytać resztę!

 

 

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.