adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj

Czy w Kościele jest miejsce na ekologię?

magazine cover

pexels.com

Ekologia (a właściwie ochrona środowiska, bo, jak mówiła pani od biologii, ekologia to nauka o środowisku) to obecnie bardzo popularny temat. Coraz więcej firm i instytucji stara się wdrażać ekorozwiązania w swoich produktach, usługach czy ogólnie w sposobie funkcjonowania. Coraz częściej mówi się też o konieczności i sposobach ochrony środowiska. A co z Kościołem?

No właśnie, coraz częściej się o tym mówi, coraz więcej działań jest w tym kierunku podejmowanych (czy skutecznych, czy nie – to temat na osobną dyskusję). Jednak można odnieść wrażenie, że zdecydowanie większą wagę do troski o środowisko przykładają ludzie związani raczej z lewicowym światopoglądem, a co za tym idzie raczej średnio złączeni z Kościołem. Czy to oznacza, że Kościół nie ma w tym temacie nic do powiedzenia albo uważa go za niewarty uwagi?

Co Bóg stworzył, człowiek niech nie niszczy

„Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię […]. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre” (Rdz 1, 1. 31a). Już pierwszy rozdział pierwszej księgi Pisma Świętego wskazuje nam, że otaczający nas świat jest dziełem Bożym i jest on dobry. Bóg w Księdze Rodzaju powierza człowiekowi to stworzenie, więc dbałość o nie już „od początku świata” jest wpisana w zadania i odpowiedzialność ludzi.

Średniowiecze początkiem kościelnej myśli ekologicznej?

Skoro konieczność ochrony środowiska jest tak stara jak świat, to kiedy Kościół zaczął się interesować tym tematem? I tu również można stwierdzić, że na początku dziejów. Pierwsze refleksje o stosunku człowieka do przyrody można bowiem odnaleźć już u ojców Kościoła, np. św. Ireneusza z Lyonu, Tertuliana, Klemensa Aleksandryjskiego czy Orygenesa. Tematy przyrodnicze przewijały się natomiast w opracowaniach naukowych i teologicznych np. św. Izydora, Hugona od św. Wiktora czy Konrada z Hirschau. Nie należy zapominać tu o wielkim wkładzie popularnej do dziś św. Hildegardy z Bingen, która wiele wniosła do ziołolecznictwa. A także o św. Franciszku, który stworzył regułę życia zakonnego opartą o poszanowanie przyrody i dziś jest patronem ekologów.

Kościół wobec wyzwań XX wieku

Po soborze watykańskim II o problemie ochrony środowiska wypowiadał się np. Paweł VI w liście Octogesima adveniens. Pisał między innymi, że „[człowiek] wskutek nierozważnego wykorzystywania przyrody powoduje niebezpieczeństwo jej zniszczenia”. Zdecydowanie więcej wzmianek w kwestii ekologii pojawiło się w dokumentach wydanych przez Jana Pawła II, jak Sollicitudo rei socialis, Centesimus annus, Redemptor hominis. Papież pisał o „trosce ekologicznej”, „kwestii ekologicznej” czy o niebezpieczeństwie nadmiernej eksploatacji środowiska. 

Zobacz też:   Żyć w perspektywie zmartwychwstania

Z kolei w orędziu na Światowy Dzień Pokoju 1 stycznia 1990 roku Jan Paweł II poruszył problem dziury ozonowej i efektu cieplarnianego. Problematyka ochrony środowiska była zresztą przez niego omawiana nie tylko w dokumentach, ale również w kazaniach, jak to miało miejsce w Zamościu w 1999 roku. Temat ekologii poruszał również Benedykt XVI (w orędziu na Światowy Dzień Pokoju 1 stycznia 2007 czy na Światowych Dniach Młodzieży w Sydney). Mówił on między innymi o niszczeniu środowiska poprzez nadmierną konsumpcję (Łuszczyńska M., The Issue of Environmental Protection in the Doctrine of the Catholic Church, „Studia Iuridica Lublinesia” 2020, nr 4).

Franciszek – papież-ekolog

Pontyfikat kolejnego papieża już od samego początku zapowiadał zdecydowane zwrócenie się ku problemowi ochrony środowiska. Sam fakt przyjęcia przez nowego papieża imienia Franciszek jest znaczący. Najjaskrawszym tego wyrazem jest encyklika Laudato si’. To pierwszy dokument kościelny w całości poświęcony ekologii. Papież przytacza wypowiedzi swoich poprzedników, a także powołuje się na słowa patriarchy Bartłomieja, wskazując, że nie tylko katolicy dostrzegają konieczność podjęcia działań w celu ochrony środowiska. Dalej ojciec święty przywołuje postać św. Franciszka z Asyżu, po którym przyjął imię. Papież poddaje analizie stan obecny, pisząc o zanieczyszczeniu, globalnym ociepleniu, problemie z dostępem do wody pitnej, różnorodności biologicznej i w końcu o pogorszeniu jakości życia ludzi i upadku społecznym. Przyczyny degradacji środowiska Franciszek upatruje w przyjęciu paradygmatu technokratycznego, a także w antropocentryzmie. Proponuje zatem „ekologię integralną”, w której pod uwagę bierze się nie tylko aspekty przyrodnicze, ale i społeczne, gospodarcze oraz kulturowe.

Przez przyrodę do Boga

Człowiek, jako element stworzenia, a także jego ukoronowanie, jest odpowiedzialny za powierzony mu przez Boga świat. Ma za zadanie nie tylko go przekształcać i „czynić sobie poddanym”, ale i chronić. Wielu z nas w pięknie i potędze przyrody odnajduje Stwórcę. Nie pozwólmy, aby zniszczeniu uległo to wspaniałe narzędzie ewangelizacji.

O autorze

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.