Adeste

Adeste jest za darmo i bez reklam
Utrzymują nas tacy czytelnicy jak Ty.

Wesprzyj

Czy Chrystus i Kościół ograniczają wolność?

magazine cover

pixabay.com

Nie ma chyba pośród nas osoby, która nigdy nie zapytałaby siebie o swoją wolność w Kościele, o to, czy jest wolna wierząc w Chrystusa. Doprawdy, nie ma w tym pytaniu i związanych z nim wątpliwościach nic złego. Wręcz przeciwnie, niepokojące byłoby, gdyby ktoś choć raz w życiu nie zadał takiego pytania.

Pytanie o wolność w tym, co robię w życiu, jest kluczowe. Nie ważne, czy jest to decyzja dotycząca wyboru między chlebem a bułkami w sklepie albo między wierzyć bądź nie. Zawsze istnieje wybór, lecz wynikają z niego przeróżne konsekwencje. Wybór między chlebem i bułkami nie niesie za sobą zazwyczaj ryzyka np. utraty życia, lecz ten między wiarą lub niewiarą już tak – utraty życia wiecznego.

Skąd pytanie o wolność?

Zanim przejdzie się jednak do poszukiwania odpowiedzi, warto spróbować dostrzec przyczyny, źródła, z których narodziła się moja wątpliwość. Bywają one ukryte, wymagające pracy i namysłu, by je odkryć. Myślę jednak, że można wszystkie spróbować zebrać w trzech podstawowych punktach:

1. wpływ świata zewnętrznego;
2. brak zrozumienia tego, w co wierzę;
3. bałwochwalstwo.

Wpływ świata zewnętrznego, a właściwie wpływ sposobu życia bliźnich, co do których wiemy, że nie jest im z Panem Bogiem po drodze, potrafi nieźle namieszać. Często widzimy ich pomyślność oraz „wolność” działania, ich radość i beztroskę. To powodzenie od dawna budzi w człowieku prawym oburzenie i wątpliwości. Nie był od tych uczuć wolny psalmista, który woła:

Zazdrościłem bowiem niegodziwym
widząc pomyślność grzeszników.
Bo dla nich nie ma żadnych cierpień,
ich ciało jest zdrowe, tłuste.
Nie doznają ludzkich utrapień
ani z [innymi] ludźmi nie cierpią. (…)
Ich nieprawość pochodzi z nieczułości,
złe zamysły nurtują ich serca.
Szydzą i mówią złośliwie,
butnie grożą uciskiem.
Ustami swymi niebo napastują,
język ich krąży po ziemi. (…)

Ps 73,3-⁠5.7-⁠9

To naturalne, że wobec takiego świadectwa tych, którzy żyją niesprawiedliwie, którzy z Chrystusem mijają się wciąż gdzieś na ulicach, a kościół widzą od święconki, rodzą się pytania o sens mojej wierności:

Czy więc na próżno zachowałem czyste serce
i w niewinności umywałem ręce?
Co dnia bowiem cierpię chłostę,
każdego ranka spotyka mnie kara.
Gdybym pomyślał: Będę mówił jak tamci,
to bym zdradził ród Twoich synów.
Rozmyślałem zatem, aby to zrozumieć,
lecz to wydało mi się uciążliwe,
póki nie wniknąłem w święte sprawy Boże,
nie przyjrzałem się końcowi tamtych

Ps 73,13-⁠17

Kolejną przyczyną jest brak zrozumienia tego, na czym tak naprawdę powinna opierać się moja wiara. Ten sam psalmista zawoła dalej: „Gdy się trapiło moje serce, a w nerkach odczuwałem ból dotkliwy, byłem nierozumny i nie pojmowałem” (Ps 73,21n.). Moja droga do świętości ma opierać się na relacji z Bogiem, na tym, że staram się budować swoje życie na linii „być”, a nie „mieć”. I to wcale nie jest takie proste jak się wydaje. Ci, którzy mają już za sobą doświadczenie pracy zarobkowej, wiedzą jak łatwo można wpaść w pracoholizm, w potrzebę posiadania, w której widzi się także wszelkie remedium na potrzeby rodziny. To jest dramat wielu rodzin.

Trzecim powodem wątpliwości, a w konsekwencji nawet utraty wolności jest bałwochwalstwo: „Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie” (Mt 6,24). Pod pojęciem mamony nie można dopatrywać się tylko pieniędzy. Mamoną może być wszystko, co skutecznie angażuje i odwraca wzrok człowieka od Boga (seks, pieniądze, władza, materializm, pobożność, informacja, Internet, etc.). Oddając się temu człowiek naturalnie zaczyna wzbudzać w sobie wątpliwości co do słuszności wiernego trwania przy Chrystusie. Im dalej w to brnie, tym, paradoksalnie, bardziej tę wolność traci.

Kluczem jest miłość

Jak zatem rozumieć moją wolność w Chrystusie i Jego Kościele? Kluczem jak zawsze jest miłość. Jezus nie przyszedł na świat aby nas zniewolić. Przeciwnie, Jego męka, śmierć i zmartwychwstanie wyzwoliły nas z niewoli grzechu oraz śmierci. Nie wyzwala nas to od prawdy lecz pomaga nam ją zaakceptować, bo wolność to zależność od miłości. I choć brzmi to bardzo górnolotnie, to jednak ma swoje przełożenie na konkretne życie każdego człowieka. Szczęśliwy człowiek, który kocha i w tej miłości oddaje siebie drugiemu. Tu przejawia się paradoks wolności, która jest zależnością. A wiara? Wiara i jej rozumność pomaga zachować właściwą relację do wszystkiego i wszystkich.

Dopiero w tej perspektywie przykazania Boże nabierają właściwego znaczenia. Jeśli Nowy Testament mówi o przykazaniach, to zawsze w kontekście miłości. „Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego! Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa” (Rz 13,8-⁠10). To dlatego św. Jan Apostoł będzie mógł napisać, że „przykazania Jego nie są ciężkie” (1J 5,3). Ale dostrzeże to tylko ten, kto pojął znaczenie miłości w swoim życiu, także w wierze, którą przeżywa.

A Kościół? Kościół daje mapę oraz pomaga głębiej zrozumieć to, czego Chrystus naucza, pomaga przyjąć prawdę. Robi to od dwóch tysięcy lat pewny obecności w Nim Ducha Świętego. I choć moje relacje i doświadczenia z różnymi członkami tej wspólnoty mogą być nienajlepsze, to wciąż trzeba pamiętać, że jest On niesamowicie, w sposób naprawdę niepojmowalny różnorodny, więc nic nie stoi na przeszkodzie, bym szukał w Nim swojego miejsca gdzieś indziej. Nie musimy się wszyscy lubić. Ale sztuką jest, mimo że się nie lubimy, wciąż siebie nawzajem kochać.

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej Polityka prywatności oraz Warunki korzystania z usług Google.

Weryfikacja reCAPTCHA wygasła. Odśwież stronę.