adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj
Kultura

25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy – łzy, zaciśnięte pięści i poczucie niesprawiedliwości

Klatka ze Zwiastunu do filmu pt. "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy"

18 września 2020 roku miała miejsce premiera polskiego dramatu sensacyjnego 25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy. Oparty na faktach film w reżyserii Jana Holoubka, na podstawie scenariusza Andrzeja Gołdy, w ostatnich dniach mocno wstrząsnął sceną filmową. Na nowo przywrócił pamięć o prawdziwej historii pana Tomasza Komendy i wywołał falę najróżniejszych emocji. W rolę głównego bohatera wcielił się Piotr Trojan, a drugą kluczową rolę, pani Teresy Klemańskiej (mamy Tomka), odegrała Agata Kulesza.

Film w niezwykle realny sposób opisuje prawdziwą historię, którą przez wiele lat żyła cała Polska. Jest to sprawa pana Tomasza Komendy, niesłusznie aresztowanego w 2000 roku. Otrzymuje on wtedy zarzut brutalnego zgwałcenia i zamordowania piętnastoletniej dziewczyny – Małgorzaty Kwiatkowskiej – w noc sylwestrową na przełomie lat 1996 i 1997. Po trzech latach spędzonych w zakładzie karnym dowiaduje się, że zostaje skazany na piętnaście lat więzienia. Natomiast w 2004 pada ostateczny wyrok i Sąd Apelacyjny skazuje Tomka na dwadzieścia pięć lat pozbawienia wolności.

Na faktach

Przez cały seans powoli zapoznajemy się ze sprawą, a przy tym z historią Tomka, który niewinnie skazany zmaga się z nową codziennością w zakładzie karnym jako więzień najgorszego sortu: pedofil, gwałciciel i morderca dziecka. Wyrok ten oznacza nie tylko karę długoletniego pozbawienia wolności, ale przede wszystkim ogromne cierpienia fizyczne i psychiczne. Główny bohater, tak jak i pan Tomasz Komenda w prawdziwym życiu, musi zmagać się z brutalnymi współwięźniami oraz nieprzychylnymi strażnikami więziennymi, którzy w wielu przypadkach udają, że nic nie widzą lub celowo prowokują bestialskie pobicia.

W trakcie seansu widzimy, jak skazanie Tomka odbija wielkie piętno na całej jego rodzinie. Od początku filmu obserwujemy jego niesamowicie silną relację z matką. Pani Teresa wie, że jej syn jest niewinny. Wspiera go, dając z siebie wszystko i jednocześnie walczy o to, by sprawiedliwości stało się zadość.

W trakcie oglądania tego filmu możemy ponownie prześledzić działania policji, prokuratury i sądu. Dowiadujemy się, jak bardzo abstrakcyjne i nielogiczne było skazanie niewinnego dwudziestotrzylatka. Chłopak na noc morderstwa miał przecież bardzo dobre alibi oraz znajdował się we Wrocławiu, tj. 25 km od Miłoszyc, czyli od miejscowości, w której dokonano tej okropnej zbrodni.

Bardzo dobra gra aktorska, zdjęcia oraz sam scenariusz w genialny sposób pozwalają wczuć się w historię Tomka. Punktem przełomowym stają się pewne wydarzenia, które powodują, że historia Komendy splata się z historią policjanta Remigiusza Karejwo (filmowego Remika, granego przez Dariusza Chojnackiego). Remik bezinteresownie zapoznaje się ze sprawą i powoli odkrywa przed nami szokujące fakty, zaniedbania i celowe działania policji i prokuratury.  Ponowne przywołanie ich w filmie, szczególnie dla osób znających tę sprawę nie tylko z tego dramatu, wzbudza naprawdę ogromne emocje. Widz staje twarzą w twarz z ogromnym poczuciem bezsilności i niesprawiedliwości.

Zobacz też:   BoJack Horseman. Przypomnij sobie, że potrafisz pływać

„Chcę się obudzić

Tym, co wywarło na mnie ogromne wrażenie, była „klamra słów”, które padły z ust Tomka. Po zatrzymaniu mówi on o tym, że pragnie się obudzić… jakby to wszystko, co działo się wokoło niego, było strasznym koszmarem. Po osiemnastu latach gehenny, po wyjściu na wolność, z ust Tomka słyszymy inne słowa – boi się on, żeby to nie był tylko piękny sen, z którego za chwilę może się obudzić. Słowa te uderzają jeszcze bardziej, gdy kilka minut później, wraz z końcowymi napisami wybrzmiewają pierwsze nuty piosenki Kazika. Utwór o tytule 25 lat niewinności, nagrany z myślą o tym filmie, dodaje całości niepowtarzalnego charakteru – „Tomaszu niewinny, jesteś wolny!”.

To nie było tylko osiemnaście lat z życia – to był czas, który je zmienił bezpowrotnie. Niesamowita, a zarazem bardzo smutna historia, którą ten film pokazuje w bardzo dobry sposób. Mimo tego, że jest on fabularyzowany, praktycznie wszystkie wydarzenia mające w nim miejsce są odzwierciedleniem rzeczywistości i prawdziwych przeżyć pana Tomasza Komendy.

W wywiadach udzielanych z okazji premiery filmu 25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy możemy zresztą znaleźć potwierdzenie tych słów. Piotr Trojan miał okazję poznać pana Tomasza Komendę wraz z jego rodziną. Sam pan Tomasz ani jego matka, panią Teresa Klemańska, nie ingerowali w scenariusz. Mimo to odwiedzili oni plan filmowy kilkukrotnie. W wywiadzie dla Dzień Dobry TVN pan Tomasz Komenda 25 lat niewinności… podsumował tak: „To jest cała prawda o mnie, o moim życiu […]. Dwie godziny jest w kinie, które są zarejestrowane – moje piekło”. A jak ja odebrałam ten film? Podczas seansu targały mną najróżniejsze emocje i stany – łzy, niewypowiedziana wściekłość, zaciśnięte pięści i poczucie ogromnej niesprawiedliwości. Bardzo ważny polski film.

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.