adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj

Świat na talerzu, czyli jak nowoczesne trendy wpływają na naszą dietę

magazine cover

unsplash.com

Jedzenie i picie to bardzo ważna część ludzkiego życia. To, czym się karmimy, ma przecież ogromny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Nic więc dziwnego, że wiele osób z zaciekawieniem obserwuje różne trendy i nowinki w tym obszarze.

Jeśli głębiej się zastanowić, okaże się, że lista czynników, które mają wpływ na trendy kulinarne, jest ogromna. Sam rozwój technologii i nauk medycznych przekłada się na to, co i w jaki sposób trafia na nasze talerze. Do tego dochodzą zmieniające się trendy społeczne, wśród których obecnie dużą rolę odgrywa np. nacisk na ochronę przyrody. Nie bez znaczenia są również takie czynniki jak zmiany wywołane pandemią COVID-19 oraz rosnąca inflacja. Nie wierzycie? Cóż, spróbujmy przyjrzeć się tematowi nieco dokładniej.

W zdrowym ciele…

Pisząc w poprzednim akapicie o rozwoju nauk medycznych, miałem na myśli przede wszystkim wzrost świadomości dotyczącej zdrowego żywienia. Dzięki pracy naukowców wiedza na temat funkcjonowania naszych organizmów krok po kroku rośnie, co teoretycznie powinno przekładać się na coraz zdrowsze nawyki żywieniowe. Wszystko rozbija się jednak o szczegóły.

Wzrost zainteresowania zdrowym żywieniem widać gołym okiem. Wystarczy spojrzeć na rosnącą liczbę blogów i publikacji z tej dziedziny, a nawet liczbę osób korzystających z usług dietetyków. Świadomość zagrożeń związanych z niezdrową dietą, nadmiarem cukru czy cholesterolu, połączona z wysokim poziomem społecznego zaufania wobec naukowców, niewątpliwie odgrywa tu swoją pozytywną rolę. Warto jednak zawsze sprawdzać źródła i konfrontować wiedzę, bowiem oprócz rzetelnej wiedzy naukowej duże znaczenie mają tu marketing i pewne mody.

Dość interesującym aspektem związanym z promocją zdrowego odżywiania jest potężny rozwój rynku napojów bezalkoholowych, zastępujących w pewien sposób trunki. Najbardziej widać to na przykładzie piw bezalkoholowych, bardzo często polecanych jako znakomite źródło nawodnienia w czasie upałów czy po wysiłku. Ilość nowych rodzajów i smaków piw bezalkoholowych, które pojawiają się w sklepach każdego lata, ciężko porównać z jakimkolwiek innym produktem. Na tym jednak branża się nie kończy, ponieważ w Polsce bez trudu kupimy już bezalkoholowe wino czy whisky, a barowa oferta mocktaili, czyli bezalkoholowych koktajli, stale się poszerza.

Czy eko zawsze znaczy vege?

Trendy związane z wpływem diety na zdrowie dość mocno łączą się z tematyką szeroko pojętej ochrony przyrody. Jako katolicy doskonale wiemy, że jednym z naszych zadań jest dbanie o otrzymane od Boga dary, a więc również nasze własne ciała oraz naszą planetę. Rosnąca od kilkudziesięciu lat ogólnoświatowa ekscytacja tym tematem niekoniecznie jednak przekłada się na racjonalne i skuteczne działania.

Najgłośniejszymi trendami są chyba te związane z ograniczeniem lub całkowitą eliminacją spożycia mięsa. Do popularnych już od dłuższego czasu wegetarianizmu i weganizmu coraz częściej dołącza się flexitarianizm, polegający na znacznym zwiększeniu spożycia produktów roślinnych i sporadycznym jedzeniu mięsa. Osoby praktykujące tego typu dietę faktycznie często podkreślają, że ich motywacje związane są z troską zarówno o własne zdrowie, jak i środowisko naturalne.

Niestety współcześnie możemy zaobserwować symptomy pewnej przesady. Ocena roli mięsa w rozwoju organizmu człowieka na różnych etapach jego życia nie stanowi prostej kwestii i nie jest tak, jak chcieliby niektórzy, że odgórny zakaz jego spożywania w magiczny sposób usunie ze świata wszystkie choroby cywilizacyjne i zanieczyszczenie przyrody. Nie możemy więc dać sobie wmówić, że jedzenie mięsa jest z natury złe. Bardzo groźne są również postulaty dotyczące ograniczania spożywania mięsa poprzez podwyższanie podatków. To nigdy nie jest dobre rozwiązanie, ponieważ nadmierne obciążenie gospodarki doprowadzi do zmniejszenia produkcji dóbr, a więc skutku dokładnie odwrotnego do zamierzonego.

W cyberknajpie jutra

Wróćmy jednak do rozwoju nauk i technologii. Nie wspomnieliśmy bowiem o rozwoju technologii informacyjnej, który również nie pozostaje bez wpływu na nasze zwyczaje żywieniowe. Chyba zgodzicie się, że jedzenie to kolejny z wielu obszarów naszego życia bezpowrotnie zmieniony dzięki rozbudowie internetu. Ciężko byłoby obecnie znaleźć osobę, która choć raz nie wykorzystała sieci do zamówienia jedzenia, znalezienia przepisu czy sprawdzenia opinii na temat danego lokalu.

W świat gastronomii wkracza także automatyzacja, której przejawem są choćby powszechne już w Polsce samoobsługowe ekrany w sieciowych fast foodach. Dość rzadki widok w naszych restauracjach wciąż stanowią z kolei internetowe karty dań, choć spodziewam się, że i to z czasem się u nas upowszechni. Działają one w ten sposób, że kelner zamiast tradycyjnej karty przynosi kod QR, po zeskanowaniu którego klient może wyświetlić menu na ekranie swojego telefonu czy tabletu. Takie rozwiązanie pozwala oszczędzić na kosztach związanych z wydrukiem i oprawą kart oraz znacząco ułatwia wprowadzanie w nich zmian.

Zobacz też:   Nie lubię ideologii, nic na to nie poradzę – wersja dla kobiet

Rozwój internetu to oczywiście także ułatwienie dostępu do informacji. Tak jest w wielu obszarach, również w tych związanych z jedzeniem i piciem. Jak już wspomniałem, media społecznościowe i portale pozwalające na wystawianie opinii odcisnęły swoje piętno na branży gastronomicznej. Zwiększyły się także nasze możliwości – coraz łatwiej jest nam znaleźć przepis na ciekawe dania z drugiego końca świata czy kupić egzotyczne składniki. Siłą rzeczy również nowo powstające restauracje szukają coraz bardziej oryginalnych sposobów na przyciągnięcie klienteli.

Od baraniny na grubym do owocowego kawioru

Czy w takim razie rozwój technologiczny sprawia, że poszukujemy coraz bardziej oryginalnych doznań kulinarnych? Niewątpliwie jest to pewien trend, który widać również w Polsce. Spójrzmy choćby na kebab, który jeszcze kilkanaście lat temu był dla nas czymś nowym, egzotycznym, a dziś stał się niemal polską potrawą narodową. Na podobnej zasadzie otwarcie pizzerii czy lodziarni nie jest już przepisem na sukces, jeśli nie postaramy się przyciągnąć klientów obietnicą spróbowania czegoś nowego, wyjątkowego.

Nowych smaków szukamy jednak nie tylko w restauracjach, lecz także we własnych dokonaniach kuchennych. Nie ma bowiem przypadku w tym, że kanały związane z gotowaniem są jednymi z najpopularniejszych choćby na YouTubie i TikToku. Chętnie oglądamy te filmiki, na których ktoś przyrządza smakowicie wyglądającą potrawę, pokazując wszystkie kroki jej przygotowania. Nie czarujmy się – wielu z nas częściej lub rzadziej natrafia na takie treści, a później próbuje czerpać z nich inspirację w kuchni.

Warto zauważyć, że tego typu kanały edukacyjne nie skupiają się tylko na gotowaniu. Powstaje coraz więcej specjalistycznych treści, także polskojęzycznych, poświęconych chociażby kawie, herbacie czy alkoholom. Zwłaszcza ten ostatni obszar jest ciekawy, może bowiem w przyszłości wpłynąć na ogólną kulturę spożywania alkoholu w Polsce. Już dziś widać, że coraz większą popularnością zaczynają się cieszyć zagraniczne gatunki alkoholi, umiejętność przyrządzania koktajli i profesjonalny sprzęt barmański. W Polsce produkuje się również ogromną ilość nie tylko kraftowych piw, lecz także wina, wódki czy nawet ginu. Nie maleje również popularność leczniczych nalewek, nie bez kozery określanych przez naszych przodków jako aqua vitae, z czego wzięło się przepiękne staropolskie słowo „okowita”.

Innym ciekawym trendem z pogranicza nowoczesnych technologii i poszukiwania oryginalności jest kuchnia molekularna. Polega ona z grubsza na wykorzystywaniu osiągnięć naukowych do zmieniania fizycznych właściwości produktów w celu osiągnięcia interesującego efektu. W ten sposób można np. przekształcić sok owocowy w kuleczki przypominające kawior, a następnie wykorzystać je do przygotowania interesującego deseru lub koktajlu.

Jedzenie w czasach zarazy

Zbliżając się ku końcowi, nie można jeszcze nie wspomnieć o wpływie, jaki na trendy związane z żywieniem miały pandemia COVID-19 i powiązane z nią wydarzenia. O destrukcyjnym wpływie kolejnych lockdownów i obostrzeń na rynek gastronomiczny raczej nikogo nie trzeba przekonywać. Oprócz problemów, a nawet bankructw wielu restauracji, mogliśmy także zaobserwować szerokie zmiany modeli biznesowych, jak chociażby położenie większego nacisku na przygotowywanie posiłków z dostawą czy wyrobów garmażeryjnych.

Pandemia, a zwłaszcza jej pierwsze tygodnie, wpłynęła jednak również w obszarze żywieniowym na nas samych. Konieczność przebywania w domu i strach przed pustymi półkami w sklepach lub wzrostami cen spowodowały, że coraz więcej osób zaczęło interesować się przygotowywaniem różnych rzeczy samodzielnie. Nagle szczególnie popularne okazało się samodzielne pieczenie chleba, w efekcie czego przez dobre kilka tygodni ciężko było kupić gdziekolwiek drożdże. Nic jednak nie mówię, ponieważ sam właśnie wtedy upiekłem swój pierwszy własny chleb i wciąż od czasu do czasu zdarza mi się to powtarzać.

Pandemia prawdopodobnie przyczyniła się również do zwracania większej uwagi na produkty bogate w witaminę C. Cytrusy oczywiście cieszą się popularnością od dawna, ale od dwóch lat można także zaobserwować ogólnoświatowy trend powrotu do kiszonek. Co prawda w Polsce od wieków wiemy, że kiszony ogóreczek to najlepszy towarzysz kieliszka czystej, ale i u nas w ciągu ostatnich dwóch lat widać np. wzrost popularności butelkowanej wody z kiszonej kapusty czy koreańskiego kimchi.

Jak widać, kwestii związanych z jedzeniem i piciem jest mnóstwo, a i tak poruszyłem tu tylko część z nich – i to pobieżnie. Rosnąca świadomość wagi zdrowego żywienia i dbałość o odpowiednią dietę w wielu miejscach zderzają się z marketingiem i ideologiami, natomiast rozwój technologii i ciekawych trendów kulinarnych powoduje, że często nie wiadomo, co wybrać. Dlatego podchodźmy do kwestii żywienia rozsądnie i racjonalnie, nade wszystko pamiętając, że nie samym chlebem człowiek żyje.

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

O autorze

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.