adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Wiara

Pascha nova & vetera: Wyprowadzeni z niewoli

Oficjum Wielkiej Soboty w rycie sprzed reform Piusa XII pod względem rozważanych tajemnic nie jest jednorodne. Można śmiało podzielić je na dwie podstawowe części. Pierwsza obejmować będzie większość dnia – od Ciemnej Jutrzni aż po nonę. Drugą zaś stanowić będą obrzędy Wigilii Wielkanocnej.

Pierwsza część jest niejako przedłużeniem tej atmosfery, w której zakończyła się wielkopiątkowa liturgia – to modlitewne czuwanie przepojone osobliwą, „żałobną wdzięcznością” – w duchu pokuty za własne grzechy, które przybiły Chrystusa do krzyża. Przed Najświętszym Sakramentem, wystawionym w Bożym grobie, wspominamy wydarzenia Wielkiego Piątku, dziękując jednocześnie za dar odkupienia, przepełnieni nadzieją. Przed oczami mamy także boleść Maryi, opłakującej śmierć swojego jedynego Syna. Odwołania do cierpienia Matki Bożej można znaleźć między innymi w Ciemnej Jutrzni, gdzie to wybrzmiewa antyfona:

O wy wszyscy którzy idziecie przez drogę, obaczcie a przypatrzcie się, jeśli jest boleść jako boleść moja.

(tłumaczenie za: divinumofficium)

Wielkosobotnie Officium Tenebrarum kończy się wersetem rozbudowywanym od trzech dni, który tym razem osiąga szczyt swojej treści: Chrystus stał się dla nas posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go ponad wszystko wywyższył i darował Mu imię, które jest ponad wszelkie imię.Tekst tego końcowego wersetu znów rzuca światło na krzyż i wydarzenia dnia poprzedniego. Widzimy drzewo krzyża nie jako hańbiące narzędzie śmierci, ale tron, na którym Jezus został wywyższony i rozpoczął swoje królowanie.

Matka wszystkich wigilii

W takiej atmosferze dochodzimy do drugiej części oficjum Wielkiej Soboty – Wigilii Wielkanocnej. Bez wątpienia można powiedzieć, że jest to najbardziej rozbudowana celebracja całego roku liturgicznego. Według rubryk rozpoczyna się ona po nonie, jednak przez wieki celebrowana była, na zasadzie antycypacji, już przed południem (m.in. z powodu postu eucharystycznego, który trwał od północy). Obecna praktyka, potwierdzona także wypowiedziami instytucji Stolicy Apostolskiej, wskazuje na to, iż celebracja ta z powodzeniem może odbywać się po południu, a także wieczorem.

Ołtarz przygotowany na obrzędy Wielkiej Soboty. Foto: icsrp.org ©

Celebracja, którą św. Augustyn nazwał „Matką Wszystkich Wigilii” skupia się na modlitewnym oczekiwaniu na wielką radość Kościoła płynącą ze Zmartwychwstania Chrystusa. Składa się z kilku zasadniczych części: przygotowania i poświęcenia paschału, liturgii proroctw, obrzędów chrzcielnych, Litanii do Wszystkich Świętych, Mszy Świętej oraz skróconych nieszporów. Co należy podkreślić, nie jest ona w całości celebracją radosną – pierwsza jej część ma charakter pokutnego oczekiwania, co potwierdza m.in. fioletowy kolor szat liturgicznych. Dopiero Msza Święta, sprawowana po właściwych obrzędach wigilijnych, sprawowana jest w szatach koloru białego.

Fioletowe szaty celebransa i lewitów wyrażają wigilijne oczekiwanie. Foto: icsrp.org ©

Z przebitego boku Chrystusa bije życiodajne źródło sakramentów, w których dokonuje się nasza Pascha. Z tego względu Wigilia Wielkanocna była celebracją, w czasie której Kościół szafował świętymi sakramentami. Prym wiedzie tu pierwszy z nich – chrzest święty. Do jego przyjęcia katechumeni byli przygotowywani przez cały wielki post: prowadzeni wszystkimi jego tekstami, wreszcie przystąpiwszy do wielkich skrutyniów*. W tym dniu dokona się to, w czym Kościół dostrzega głęboki symbol zmartwychwstania: odrodzenie przez chrzest do nowego życia w Chrystusie i Jego łasce.

Tradycyjne księgi przewidują także, aby w czasie pontyfikalnej liturgii udzielano tego dnia sakramentu bierzmowania oraz pierwszej komunii. Co ciekawe, dawny Kodeks Prawa Kanonicznego przewidywał także, w czasie tej celebracji, udzielanie święceń kapłańskich.

Światło Chrystusa!

Obrzędy Wigilii Paschalnej rozpoczynają się przed drzwiami kościoła, gdzie przygotowuje się palenisko. Już od samego początku uderza nas bogactwo symboli, które znajdują swój wyraz w najbardziej szczegółowych gestach, nawet przed rozpoczęciem samej liturgii. Ognisko powinno być rozpalone przy użyciu krzemienia – wyjaśnienie tej praktyki odnajdujemy w pierwszej modlitwie, którą kapłan odmawia w celu poświęcenia ognia:

Boże, Ty przez Swojego Syna, który jest prawdziwym kamieniem węgielnym, udzieliłeś wiernym ognia Twojej światłości; poświęć ten nowy ogień wykrzesany z kamienia dla naszego użytku i przez te święta wielkanocne rozpal w nas niebiańskie pragnienia, abyśmy z czystym sercem mogli dostąpić świąt wiekuistej światłości. Przez tegoż Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Pewnym wyróżnikiem obrzędów sprzed reform Piusa XII jest brak przygotowania paschału przy ognisku. Niejako oczekuje on na swoje przygotowanie w prezbiterium. Sprzed kościoła ogień zanosi się do prezbiterium w formie procesji ze specjalnym trójramiennym świecznikiem, nazywanym triangułem. Jego świece zapala się na trzech stacjach wewnątrz kościoła, kiedy diakon śpiewa za każdym razem wezwanie „światło Chrystusa”.

Procesja z triangułem do ołtarza. Foto: icsrp.org ©

W symbolice triangułu najważniejszą rolę odgrywa jego potrójność. Do tej liczby przypisywać można wiele analogii: do trzech osób Trójcy, następnie – triduum, w którym Chrystus został umęczony, pogrzebany i zmartwychwstał, wreszcie – trzy niewiasty, które przybyły do grobu w poranek Wielkanocny.

Po przybyciu do prezbiterium diakon, otrzymawszy błogosławieństwo od celebransa, przystępuje do śpiewu orędzia paschalnego. Należy zaznaczyć, że w świetle logiki dawnych obrzędów główną funkcją tego śpiewu nie jest radosna anuncjacja nadchodzącej radości wielkanocnej, ale poświęcenie paschału. Dawniej nazywano go także laudes cereipochwała świecy.

 Diakon zapala paschał od triangułu. Foto: icsrp.org ©

Paschał to wysoka świeca woskowa. Możemy doszukiwać się w niej wielu znaczeń symbolicznych: jest to przede wszystkim symbol Zmartwychwstałego Chrystusa, który oświeca cały świat swoim światłem, a także kolejna alegoria Nowego Przymierza.

Diakon przerywa Exsultet (orędzie paschalne) po raz pierwszy, aby umieścić w świecy 5 poświęconych ziaren kadzidła, na kształt krzyża. Paschał jawi się zatem jako symbol Pana Jezusa, zaś ziarna kadzidła – jako alegoria wonności, którymi namaszczono Jego ciało.

Po raz drugi śpiew przerywany jest po słowach Znamy już wymowę tej woskowej kolumny, którą na chwałę Boga zapalił jasny płomień, po których diakon zapala paschał i kontynuuje śpiew modlitwy jego poświęcenia.

Foto: Mateusz Włodarczyk ©

Treść Orędzia Paschalnego jest niezwykle bogata w symbole: przywołuje grzech pierwszych rodziców oraz wydarzenia Starego Przymierza – pierwszej paschy narodu wybranego. Wysławia wyjście Chrystusa z otchłani po wybawieniu sprawiedliwych oczekujących na odkupienie. Tradycyjna forma Exsultetu zakłada także modlitwę za ojca świętego i biskupa miejsca.

Wsłuchani w proroctwa…

Dawne obrzędy Wigilii Wielkanocnej charakteryzują się niezwykle rozbudowaną liturgią słowa, która następuje po poświęceniu paschału. Lektorzy śpiewają 12 proroctw Starego Testamentu. Liturgię proroctw w takiej formie odnajdujemy już w lekcjonarzu ormiańskim z V wieku. W rycie rzymskim 12 proroctw pojawiło się najprawdopodobniej w XII wieku.

Śpiew proroctwa. Foto: icsrp.org ©

Liturgia proroctw skierowana jest przede wszystkim do katechumenów. Starotestamentalne lekcje przywołują zapowiedzi sakramentu chrztu w historii zbawienia i w ten sposób stanowią przygotowanie do późniejszych obrzędów chrzcielnych oraz, w przypadku katechumenów, do sakramentu chrztu świętego. Fragmenty Pisma Świętego zapowiadają wyprowadzenie z niewoli, odrodzenie do życia w łasce. Mówią one m.in. o stworzeniu świata, o próbie Abrahama, o wyjściu narodu wybranego z Egiptu przez wezbrane wody Morza Czerwonego.

Zobacz też:   Niedzielne PeryKopy: Nie mam wizerunku, jestem nikim!

Jak łania pragnie wody ze strumieni…

Po śpiewie dwunastego proroctwa następuje uroczysta procesja do baptysterium, czyli kaplicy chrzcielnej. Kapłan i posługujący udają się pod znakiem krzyża do chrzcielnicy, przy śpiewie kantyku Sicut cervus:

Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże! Dusza moja pragnie Boga, Boga żywego: kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże? Łzy stały się dla mnie chlebem we dnie i w nocy, gdy mówią mi co dzień: Gdzie jest twój Bóg?

tłumaczenie za: fssp.pl

Dawne księgi nazywają chrzcielnicę źródłem (fons) – rzeczywiście, dla katechumenów stanie się ona widzialnym znakiem nowego życia.  Pierwsze modlitwy odmawiane są u wejścia do baptysterium, zaś później następuje uroczysty, prefacyjny śpiew stanowiący poświęcenie źródła chrzcielnego.

Jego treści towarzyszy wiele znaków i symboli. Celebrans w słowach modlitwy przywołuje wydarzenia opisywane we wcześniejszych proroctwach: unoszenie się Ducha nad wodami, oddzielenie wód od ziemi, potop. Kapłan kreśli znaki krzyża nad powierzchnią wody i tchnie na wodę w kształcie greckiej litery Ψ (od której zaczyna się słowo psyche, czyli dusza). Wreszcie wlewa do wody oleje krzyżma i katechumenów, poświęcone w Wielki Czwartek.

Niech Duch Święty przez tajemnicze działanie swej mocy uczyni płodną tę wodę przygotowaną do odrodzenia ludzi, aby z czystego łona tego Bożego źródła wynurzyło się niebiańskie pokolenie poczęte w świętości i zrodzone do nowego życia. Niech łaska jak matka zrodzi ich do jednego dziecięctwa, mimo różnic płci i wieku […] Niech moc Ducha Świętego zstąpi w wodę wypełniającą to źródło chrzcielne. Niech zapłodni całą tę wodę dając jej moc odradzania.

Fragment modlitwy poświęcenia źródła chrzcielnego. Tłumaczenie za: fssp.pl

Po obrzędach poświęcenia źródła chrzcielnego udziela się chrztu przybyłym katechumenom. Jeżeli liturgię sprawuje biskup (lub kapłan specjalnie do tego upoważniony), może nastąpić także udzielenie sakramentu bierzmowania.

Wzywając świętych

Kolejną częścią obrzędów Wigilii Wielkanocnej jest śpiew Litanii do Wszystkich Świętych. Obrzęd ten niewątpliwie ma korzenie wschodnie – w codziennej liturgii łacińskiej ostał się jedynie w formie skróconej – w mszalnym Kyrie. W liturgii rzymskiej rozwijał się od prostych wezwań, aż poprzez dodawanie kolejnych, zyskał formę dzisiejszej Litaniae Sanctorum.

Litania do Wszystkich Świętych. Foto: icsrp.org ©

W liturgii sprzed reform Piusa XII każde wezwanie śpiewane jest dwukrotnie – raz przez kantorów, później zaś powtarzane przez wszystkich. W czasie śpiewu celebrans i lewici leżą na stopniach ołtarza, a wszyscy klęczą. Litania jest niejako ostatnim elementem wielkopostnego uniżenia i pokuty.

Po wezwaniu My grzeszni ciebie Boga prosimy celebrans i asysta wstają, po czym rozpoczynają się przygotowania do Mszy Świętej.

Radość wróciła

Święty Augustyn pisał, że sprawowanie eucharystii zmartwychwstania o pierwszych gwiazdach było zwyczajem uznawanym za apostolski. Msza sprawowana po obrzędach wigilii jest pierwszą, która w sposób istotny łamie smutek i pokutę wielkiego postu. Wraz z dźwiękiem organów i dzwonków wraca uroczysty śpiew Gloria, a po epistole* kapłan trzykrotnie intonuje uroczyste Alleluja, które zwieńczone jest wersetem Confitemini Domino:

Dziękujcie Panu, bo jest dobry, bo łaska Jego trwa na wieki.

Chwalcie Pana, wszystkie narody, wysławiajcie Go, wszystkie ludy. Bo Jego łaskawość nad nami potężna, a wierność Pańska trwa na wieki.

tłumaczenie za: fssp. pl

W Liturgii wciąż pomija się pocałunek pokoju. Liturgiści argumentowali to tym, iż Chrystus Pan nie ukazał się apostołom – nie wybrzmiało jeszcze pełne radości „Pokój Wam”.

Należy zauważyć, że dawne obrzędy Mszy Wigilii Wielkanocnej zajmują miejsce wieczornej modlitwy Kościoła. Po komunii sprawuje się zatem skrócone I nieszpory Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego. Składają się na nie: antyfona Alleluja, Psalm oraz hymn Magnificat wraz z jego antyfoną Vespere autem sabbati:

Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. Alleluja.

Tłumaczenie za: fssp.pl
Msza Wigilii Wielkanocnej. Foto: icsrp.org ©

Mszę kończy uroczyste wezwanie „Ite, Missa est, Alleluia, Alleluia”. Ta szczególna formuła rozesłania używana jest przez całą oktawę Zmartwychwstania Pańskiego.

Powstał z grobu Pan, Alleluja!

Ostatniego tekstu z cyklu Pascha nova & vetera nie sposób nie zakończyć obrzędami rezurekcji, które sprawowane według dawnego rytu zasługują na szczególną uwagę. Chodzi oczywiście o liturgię związaną z uroczystą procesją teoforyczną w Niedzielę Zmartwychwstania. Przez wieki rezurekcja sprawowana była rankiem w Wielkanoc, ale liczne wspomnienia świadczą o jej odprawianiu także około północy z Wielkiej Soboty na Niedzielę.

Pierwszym elementem rezurekcji jest szczególny obrzęd otwarcia grobu. Gdy celebrans wraz z asystą przybędzie do grobu Pańskiego, znajduje w nim figurę Chrystusa Zmartwychwstałego oraz krzyż procesyjny z przewieszoną przezeń czerwoną stułą. Jest ona symbolem kapłańskiej godności Chrystusa – zwycięzcy śmierci. Figura oraz krzyż nazywane były przez liturgistów godłami zmartwychwstania. Posługujący wyjmują je z grobu Pańskiego i formują procesję.

Procesja obchodzi kościół raz lub trzykrotnie. Podczas uroczystego pochodu śpiewa się antyfonę Cum Rex Gloriae i tradycyjne pieśni kościelne: Wesoły nam dzień dziś nastał oraz Chrystus zmartwychwstał jest. Na czele procesji niesie się godła zmartwychwstania: figurę Zmartwychwstałego oraz krzyż z czerwoną stułą. Rezurekcja w swoich obrzędach obwieszcza światu radość ze zmartwychwstania Chrystusa.

Polskie obrzędy rezurekcji w sposób niezwykle wymowny zamykają celebrację Triduum Paschalnego, nadając jej niejako kompozycję klamrową. Celebrans, klęcząc na stopniach ołtarza, trzykrotnie podnosi krzyż procesyjny, śpiewając: „Powstał z grobu Pan”, na co wszyscy odpowiadają: „Który za nas wisiał na drzewie krzyża, Alleluja!”.

Przed oczami możemy przewinąć sobie wszystkie celebracje w ostatnim czasie: krzyż, który zasłoniliśmy w Niedzielę Męki Pańskiej (tydzień przed niedzielą Palmową), który później, w niedzielę kwietną otworzył nam drzwi kościoła, abyśmy mieli udział w świętych tajemnicach, o którym śpiewaliśmy w wielkoczwartkowym introicie, za którym już od dwóch tygodni tęskniliśmy, którym zachwyciliśmy się w Wielki Piątek, dzisiaj odsłania przed nami swoje nowe oblicze. Wśród radosnego Alleluja dostrzegamy podwyższony krucyfiks i Chrystusa – ofiarnika Nowego Przymierza, obleczonego w kapłańską szatę. Przez krzyż dokonuje się nasza pascha – przejście ze śmierci do życia w łasce Bożej.

Bardzo dziękuję Seminarium Instytutu Chrystusa Króla i Najwyższego Kapłana w Gricigliano oraz kl. Mateuszowi Włodarczykowi (z Krakowa) za wyrażenie zgody na użycie zdjęć.

Na końcu niniejszego cyklu chciałbym z serca podziękować także mojemu przyjacielowi, Jakubowi Klameckiemu za cenne wsparcie i przesłane uwagi i rady odn. przygotowywanych tekstów.

Słowniczek pojęć związanych z nadzwyczajną formą rytu rzymskiego:
* Wielkie skrutynia – obrzędy odbywające się w środę po IV niedzieli Wielkiego Postu. Katechumeni byli wtedy egzaminowani, przekazywano im także najważniejsze modlitwy.
* Epistoła – fragment listu apostolskiego czytany na Mszy Świętej.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.