adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj

Małe wtrącenie o wielkiej schizmie wschodniej

magazine cover

pexels.com

W 1054 roku doszło do wielkiej schizmy wschodniej…

…i od tamtej pory Kościoły wschodnie, zwane prawosławnymi, formalnie nie są częścią Kościoła powszechnego.

Historia choroby

W XI wieku spory w Kościele osiągnęły punkt kulminacyjny; najbardziej wyrazistymi były te o treść wyznania wiary i rolę biskupa Rzymu w Kościele. Istniały dwie frakcje: „powszechni” i „prawowierni”. „Powszechni” twierdzili, że Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna, opisując to łacińskim słowem procēdere, a biskup Rzymu jest zwierzchnikiem całego Kościoła. „Prawowierni” natomiast utrzymywali, że Duch Święty pochodzi od Ojca, określając to greckim słowem ἐκπορεύομαι [ekporeuomai], a biskup Rzymu jest pierwszym wśród równych sobie patriarchów. W końcu w 1054 r. „powszechny” legat papieski, działając samowolnie, nałożył ekskomunikę na patriarchę Konstantynopola, a patriarcha Konstantynopola zwołał synod, na którym „prawowierni” nałożyli ekskomunikę na legatów papieskich. O ile można dyskutować nad tym, czy de iure wszystko, co zaszło, miało moc prawną (pełnomocnictwo legata wygasa w chwili śmierci papieża – św. Leon IX zmarł w kwietniu 1054 r., a do ekskomuniki doszło w lipcu 1054 r.), o tyle de facto schizma się dokonała i trwa aż do dzisiaj.

Jakby ktoś do tej pory nie zauważył: „powszechni” to katolicy, a „prawowierni” to prawosławni. Łacińskie – choć zaczerpnięte z greki – słowo „powszechny” (catholicus) zostało fonetycznie zapożyczone przez inne języki i stało się nazwą własną konkretnego wyznania: katolicyzmu. Z drugiej strony mamy greckie słowo ορθοδοξία [orthodoxía], oznaczające mniej więcej „prawidłowa wiara”, które po zasięgnięciu przez wczesne języki słowiańskie przybrało kształt współczesnego określenia „prawosławie”.

Traditor – tradutor (tłumacz – zdrajca)

Zarówno łacińskie procēdere, jak i greckie ἐκπορεύομαι są tłumaczone na język polski jako „pochodzić”. W Kościele katolickim używamy… obydwu tych słów. Wierni obrządku łacińskiego (pot. rzymskokatolickiego) mówią „od Ojca i Syna pochodzi”, mając na myśli łacińskie procēdere, a wierni obrządków wschodnich, np. bizantyjskiego (pot. grekokatolickiego) mówią „od Ojca pochodzi”, mając na myśli ἐκπορεύομαι. Te określenia nie są sprzeczne – po prostu procēdere i ἐκπορεύομαι, choć bliskoznaczne, nie są swoimi odpowiednikami. Użycie słowa procēdere do opisu pochodzenia Ducha Świętego od Ojca bez wspominania o Synu to niebezpieczne niedopowiedzenie, a użycie słowa ἐκπορεύομαι do opisu pochodzenia Ducha Świętego od Ojca i Syna to herezja.

Skoro procēdere to nie ἐκπορεύομαι, a ἐκπορεύομαι to nie procēdere, to może warto zmodyfikować nicejsko-konstantynopolitańskie wyznanie wiary (pot. Credo mszalne) tak, aby oddawało obydwie te idee? Przykładowo po polsku mówilibyśmy o Duchu Świętym tak:

Zobacz też:   Wierność zaczyna się od poniedziałkowej rutyny

„[…] który od Ojca ekporełomajuje,
który od Ojca i Syna procederuje…”

lub

„[…] który w Ojcu ma Swoje źródło,
który od Ojca i Syna pochodzi…”

Oczywiście do łaciny należy zapożyczyć ἐκπορεύομαι, a w grece koine używać słowa προϊέναι [proienai] jako odpowiednika procēdere. To drugie robi dokument The Greek and the Latin Traditions Regarding the Procession of the Holy Spirit (brak tytułu polskiego i łacińskiego) Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan (nazwa używana przed reformą kurii rzymskiej z 2022 r.). Tutaj też zostaje zauważone (s. 9 wersji angielskiej), że w tłumaczeniu J 15, 26 („Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie”, tłum. Biblia Tysiąclecia [w:] biblia.deon.pl) Wulgata używa słowa procēdere w miejsce oryginalnego greckiego ἐκπορεύομαι i przez to tłumacze Credo mszalnego niechcący postawili znak równości pomiędzy grecką ideą pochodzenia od źródła a łacińską ideą pochodzenia processio.

Katechizm Kościoła katolickiego mówi w punkcie sto dziewięćdziesiątym trzecim, że „żaden z symboli [wyznań wiary – przyp. autora artykułu] powstałych w kolejnych etapach życia Kościoła nie może być traktowany jako przestarzały i zbędny”. Nowe Credo zastąpiłoby stare w użyciu liturgicznym, ale nie w teologii. Do dzisiaj można się przecież modlić Składem Apostolskim, starszym niż Credo mszalne, ale i mniej precyzyjnym – kwestie pneumatologiczne zostały w nim ujęte słowami „wierzę w Ducha Świętego”, co na tle Credo mszalnego brzmi wręcz lakonicznie.

Kompatybilność wsteczna

Prawosławie nie ogłosiło żadnych „swoich” dogmatów. Pewne zagadnienia teologiczne rozwinęły się osobno, np. wprowadzono rozróżnienie pomiędzy Bożą istotą a Jego energiami oraz zupełnie inaczej opisano koncepcję czyśćca, w ogóle nie używając tego słowa.

Jeśli chodzi o teologię dogmatyczną, prawosławie zachowało jej stan z 1054 r. Żeby doprowadzić do ekumenicznego zjednoczenia, w prawosławnej teologii należałoby zaimplementować katolickie dogmaty oraz przeanalizować ją pod kątem zgodności z katolicką i występowania ewentualnych herezji.

O tysiąc lat za długo

W 2054 r. minie równo tysiąc lat od wielkiej schizmy wschodniej. I byłoby dobrze nie próbować bić rekordów w kategorii największych i najpoważniejszych schizm.

Zakończyć tysiącletnią schizmę – to dopiero ekumenizm!

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

O autorze

Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.