Adeste

Adeste jest za darmo i bez reklam
Utrzymują nas tacy czytelnicy jak Ty.

Wesprzyj
magazine cover

pixabay.com

Sierakowice, 09.04.2018

Raport z pielgrzymki

22 października tamtego roku rozpoczął się inaczej niż planowałem. Miałem obudzić się o trzeciej, by jechać do Olsztyna na koncert. Obudziłem się, owszem, problem tkwił w tym, że zasnąłem około 1:00.

Dzień wcześniej długą modlitwą przygotowywałem się do tego wydarzenia, rozważając tajemnice radosne.

Podczas drogi do Olsztyna zacząłem zadawać sobie pytania, skąd ten cały rap, skąd wziął się w moim życiu pomysł, by właśnie nim przekazywać swoje świadectwo wiary.

Do refleksji zmusiły mnie właśnie wcześniej rozważane tajemnice.

I tu pojawia dobre pytanie zarówno do mnie, jak i do Ciebie – czy Ty dajesz dobre świadectwo swojej wiary? Albo – w jaki sposób je dajesz?

Tak naprawdę nie trzeba zbyt wysublimowanych słów, bogatego słownictwa. Sam mam z tym ogromny problem, dlatego też ważyłem każde słowo i zanim dojechałem na miejsce, miałem gotową przemowę. A nie było to wcale potrzebne.

Chwila prawdy?

Stanąwszy na scenie, czułem ogromną radość. Wcześniejsze ogromne zmęczenie i senność zmieniły się w niesamowitą energię po zaledwie kilkunastu minutach kontemplacji, modlitwy o Ducha Świętego. Czy Ty potrafisz w takich momentach pomodlić się o łaskę? To ważne pytanie, które trzeba zadać sobie w każdej, ważnej lub mniej ważnej chwili życia.

Wracając do świadectwa, o którym pisałem wyżej. Z tego, co sobie ułożyłem w głowie, nie powiedziałem totalnie nic. Sytuacja w klubie przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Otrzymany ogrom miłości, łaski wpłynął na moją duchowość na tyle, że zacząłem się zastanawiać nad misją, którą mam w życiu. Pozwól, czytelniku, że zapytam o jeszcze jedną kwestię.

Czy pytałeś Boga o swoje powołanie?

Tamtego wieczoru miałem poczucie „stałego łącza” między niebem a ziemią. Wpływ endorfin skłonił mnie do przemyślenia swojej sytuacji życiowej.

Podjąłem decyzję: „Chcę być raperem i głosić chwałę Bożą”.

Ilekroć o tym myślę, widzę, że to, co planuje Bóg, niesie dobre owoce.

Przyznam się szczerze, że na Bogu jeszcze nigdy się nie zawiodłem. I Ty także, tak jak pisałem w poprzednich listach, nigdy się na Nim nie zawiedziesz. To lokata, która przez całe życie będzie z dużym procentem zwracać wszystko, co dajesz od siebie.

Czas na mnie, wracam do domu po kolejnym występie, tym razem w Warszawie.

Życzę Ci miłego dnia i błogosławieństwa Bożego.

Twój Tomek

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej Polityka prywatności oraz Warunki korzystania z usług Google.

Weryfikacja reCAPTCHA wygasła. Odśwież stronę.