Adeste

Adeste jest za darmo i bez reklam
Utrzymują nas tacy czytelnicy jak Ty.

Wesprzyj

Św. Jan od Krzyża – czy warto? (cz.2)

magazine cover

„By wstąpić na drogę ku Bogu, trzeba wszystko, co jest stworzone, oczyścić i spalić ogniem Bożej miłości. Przez to oczyszczenie wypędza się szatana, który ma władzę nad duszą z powodu jej przylgnięcia do rzeczy cielesnych i doczesnych”, czytamy w Drodze na Górę Karmel (Kraków 2013, s. 43), jednym z najbardziej znanych dzieł Jana od Krzyża. Fundamenty nauki świętego karmelity to ogołocenie i oczyszczenie. Te zaś ściśle związane są z ogniem, nocą i w pewnym stopniu z powiewem wiatru. W jaki sposób noc i ogień połączone są z życiem duchowym? Zbliżmy się do myśli Jana od Krzyża.

Żywioł ognia

Warto wyjść w od naszych najprostszych skojarzeń z ogniem. Ogień przede wszystkim kojarzy się ze światłem. Gdy ognisko daje swoje światło, jesteśmy w stanie więcej zobaczyć. Ogień daje również ciepło, ale może on także coś wypalać lub całkowicie spalić. To ostatnie znaczenie odnajduje swoją symbolikę w naukach Doktora Mistycznego. To płonący ogień Bożej Miłości przemienia duszę i jednocześnie wypala w niej to, co jest złe. Święty pisze: „By zaś dojść do Boga, opróżnić się musi dusza z tego, co nie jest Bogiem” (tamże, s. 305). W tym punkcie po raz kolejny okazuje się, że duchowość Karmelu jest bardzo wymagająca i może sprawiać trudności.

W nauce świętego ogień oczyszczający duszę może niekiedy być bardzo bolesny, ale tak właśnie wygląda droga do jedności z Umiłowanym. Nie jest to ścieżka usłana różami. „Nadto doznaje oczyszczenia, które niszczy, opróżnia i niweczy w niej wszystkie przywiązania uczuciowe i niedoskonałe nawyki, jakie zaciągnęła w całym życiu, tak jak ogień wypala zaśniedziałość i rdzę metalu. Ponieważ zaś owe niedoskonałości tkwią korzeniami w samej substancji duszy, odczuwa ona wewnętrzne wyniszczenie i męczarnie”, czytamy w Nocy ciemnej św. Jana (Kraków 2013, s. 96).

Wszelkie skojarzenia z prostą i przyjemną drogą niewątpliwie można odrzucić. Ogień przenika całą duszę człowieka. Z czym jednak jako chrześcijanie powinniśmy kojarzyć właśnie symbol ognia? W Żywym płomieniu miłości czytamy: „O płomieniu Ducha Świętego, który tak dogłębnie i czule przenikasz substancję mej duszy i wypalasz ją swym błogosławionym żarem” (Kraków 2013, s. 54). Tak, właśnie ogień należy do symboli Ducha Świętego, który stale jest obecny i cały czas działa w naszej duszy. Apostoł Paweł pisze: „Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?” (1 Kor 3,16-⁠17) oraz „Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka. Jeżeli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy” (Rz 8,9). Ogień u św. Jana może mieć więc dwa znaczenia – oczyszczającej miłości i Ducha Świętego. Św. Jan w jednym ze swoich wierszy odwołując się do symboli Trójcy Świętej, którymi są ręka, dotknięcie i upalenie, utożsamia ostatnie, a wraz z nim ranę, właśnie z Duchem Świętym. Wiedząc już, czym jest ogień, możemy przejść do nocy.

Noc

Noc pojawia się równie często jak ogień. Jedno z dzieł Doktora Mistycznego ma słowo „noc” już w nazwie. Nasze najprostsze ludzkie skojarzenia z nocą to raczej ciemność, ograniczenie możliwości widzenia, tajemniczość, cisza. Jan od Krzyża noc jako porę przeniósł na płaszczyznę duchową. Święty przez noc rozumie stan człowieka, w którym jest on pozbawiony wszelkich przyjemności. W Drodze na Górę Karmel czytamy: „Nocą dla duszy można nazwać umartwienie pożądań. Gdy bowiem dusza wyzbywa się upodobania w pożądaniu wszelkich rzeczy, zostaje jakby w ciemności i bez niczego” (Kraków 2013, s. 44-⁠45).

Noc ciemna ma jeden konkretny cel – pogłębienie naszej wiary przez doświadczenia, które na nas czekają. Noc jest bolesna dla duszy, ale tego wymaga oczyszczenie. „Nie mogą zrobić ani kroku na drodze rozmyślania, jak to czynili przedtem. Ich zmysły wewnętrzne są pogrążone w tej nocy, oni zaś podlegają całkowitej oschłości. Nie tylko nie znajdują w rzeczach duchowych i pobożnych ćwiczeniach smaku i upodobania, którego przedtem doznawali, lecz przeciwnie, zamiast tego znajdują teraz gorycz i zniechęcenie” (Noc ciemna, Kraków 2013, s. 49).

Zapewne każdy z nas, pomimo bycia osobą wierzącą, doświadczał trudności w odnalezieniu przyjemności w praktykach religijnych. Odczuwalne było wtedy zniechęcenie zapewne nawet do modlitwy. Na tym właśnie polega ta noc. Jest to czas dla duszy, w którym Bóg ją „próbuje”. W Księdze Syracha czytamy: „W ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu – w piecu utrapienia” (Syr 2,5). Tylko w utrapieniu może się naprawdę okazać, czy kochamy Boga dla Niego samego, czy dla korzyści z tego płynących. To prawdziwy sprawdzian wiary. Ma zostać tylko Bóg. Bez duchowych fajerwerków.

Powiew wiatru

Św. Jan od Krzyża był ściśle związany z kontemplacyjną tradycją Karmelu. Karmelici nieprzypadkowo uznają za swojego ojca duchowego Eliasza. Do zrozumienia tego trzeba przytoczyć fragment Pierwszej Księgi Królewskiej: „Wtedy rzekł: »Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana!« A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały [szła] przed Panem; ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze – trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu – szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty. A wtedy rozległ się głos mówiący do niego: »Co ty tu robisz, Eliaszu?«” (1 Krl 19,11-⁠13). Bóg był w powiewie wiatru. Nie w spektakularnych zjawiskach. Schowany, łagodny, cichy, a mimo to obecny tak, że Eliasz go odnalazł. Jakie ma to znaczenie w kontekście mistyki karmelitańskiej? O tym w kolejnej części artykułu.

c.d.n

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej Polityka prywatności oraz Warunki korzystania z usług Google.

Weryfikacja reCAPTCHA wygasła. Odśwież stronę.