adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj

Bartosz Walaszek, czyli jak zostać legendą, dając z siebie 30%

magazine cover

youtube.com

Słońce. Piasek. Ciepłe, wygazowane piwo. A na ekranie nowy odcinek Kapitana Bomby – rozbudowany fabularnie, udanie nawiązujący do lat świetności serialu i przepełniony klasycznymi tekstami. Wiem, czasy się zmieniły, dorośliśmy i spoważnieliśmy, ale przyznajcie: gdzieś tam, w głębi duszy, na samą tę myśl się uśmiechnęliście.

Jak to jest móc podziwiać twórcę wybitnego, człowieka orkiestrę, umiejącego tworzyć rozbudowane multiwersum, wcielać się w zróżnicowane postacie i układać nowe języki? My, Polacy XXI wieku, znamy to uczucie, ponieważ żyjemy w czasach, w których tworzy Bartosz Walaszek. Śmiejecie się? A zastanawialiście się kiedyś, jaki wpływ ma jego twórczość na nasze pokolenie? No właśnie. Zróbmy więc to razem. Może nie najtaniej, ale za to nie najlepiej. Ot, pyk, pyk, pyk, jako tako i fajrant.

Rozdzielczość ultra-HWDP

Bartosz Walaszek mimo swojej popularności wciąż pozostaje postacią dość enigmatyczną. Raczej nie udziela wywiadów, niezbyt wiele pisze też w mediach społecznościowych. Nie musi. Wszystko mówi jego twórczość filmowa i muzyczna. I mówi skutecznie, bo ciężko znaleźć w Polsce kogoś poniżej czterdziestki, kto nigdy by się z nią nie zetknął.

Bohater tego tekstu przyszedł na świat w 1977 r. w Warszawie. Od dziecka interesował się muzyką i filmem. Nic więc dziwnego, że gdy pod koniec lat osiemdziesiątych jego rodzice kupili kamerę, szybko stała się ona ulubioną zabawką młodego Bartka i jego brata Łukasza. Wkrótce obaj Walaszkowie założyli Zespół Filmowy Skurcz, w ramach którego wraz z kilkoma kolegami nagrywali amatorskie filmy. W późniejszych latach Z. F. Skurcz zaczął zdobywać popularność, a jego największym osiągnięciem było nagranie pięciu filmów pełnometrażowych: Bułgarski pościkk, Sum tak zwany Olimpijczyk oraz trylogii Wściekłe pięści Węża. Równocześnie Bartosz Walaszek realizował się muzycznie, grając na perkusji w punkrockowym zespole Nunczaki Orientu.

Wciąż na odkrycie przed światem czekała trzecia wielka pasja Walaszka: animacja. Wkrótce miało się to zmienić. W 2004 r. Bartosz Walaszek opuścił Z. F. Skurcz, by pod nowym szyldem Git Produkcji poświęcić się tworzeniu animacji dla telewizji młodzieżowej 4fun.tv. W ramach tej współpracy tworzył krótkie animacje, tzw. kartony, puszczane jako humorystyczny przerywnik między programami. Powstały wówczas takie serie animacji jak m.in. Czesiek Hydraulik, Miś Push-upek, Pod Gradobiciem Pytań, Koleś Git, Piesek Leszek czy Generał Italia.

Komandore Bombardiero

Kartony mogły zapewnić Bartoszowi Walaszkowi pewną popularność, ale same w sobie raczej nie dałyby mu nieśmiertelności. Brakowało jakiegoś impulsu. Przyszedł on w roku 2006 z najbardziej niespodziewanej strony: od posłanki PiS-u i ówczesnej szefowej KRRiT, Elżbiety Kruk. Pani Kruk uznała, że kartony Walaszka są treścią nieodpowiednią dla dzieci i jako takie powinny być emitowane tylko w późnych godzinach wieczornych. Ponieważ w przypadku odmowy telewizji 4fun.tv groziłaby utrata koncesji, podporządkowano się wymogom. W zamian twórca kartonów postanowił jednak stworzyć najbardziej obsceniczną i wypełnioną przekleństwami oraz wulgarnymi nawiązaniami kreskówkę, jaką tylko był w stanie wymyślić (Bartosz Walaszek – Kapitan Absurd [w:] newsweek.pl). Tak narodził się legendarny Kapitan Bomba.

Opus magnum Bartosza Walaszka ukazywało się początkowo jako jeden z kartonów. Odcinki były jednowątkowe, trwały około minuty i nie były powiązane ze sobą. Z czasem Kapitan Bomba rozwinął się jednak w kierunku porządnego serialu z ciekawą fabułą, nieszablonowymi postaciami i rozbudowanym światem przedstawionym. Serial komentował nie tylko bieżące wydarzenia społeczne i polityczne, ale przede wszystkim na każdym kroku ukazywał w krzywym zwierciadle różne polskie przywary i stereotypy. Kapitan Bomba po prostu opowiadał o otaczającym nas świecie językiem, jakim nikt wcześniej nie odważył się do nas mówić.

Kapitan Bomba stał się dla jego twórcy przepustką do wielkiej sławy. Gdy po stworzeniu ponad stu trzydziestu odcinków (ostatnim był Yeti), dwóch filmów pełnometrażowych (Kutapokalipsa i Zemsta faraona) i powiązanego serialu Laserowy Gniew Dzidy Walaszek stracił na rzecz 4fun.tv prawa do filmów Git Produkcji, jego nazwisko było już uznaną marką. Kolejne seriale, wypuszczane przez nowo założone Spinka Film Studio, były więc niejako skazane na sukces. Wkrótce zaczęła się ukazywać Blok Ekipa, a następnie Porucznik Kabura (we współpracy z cda.pl) i Egzorcysta (we współpracy z Netflixem). Popularność zaczął zdobywać również założony z Piotrem Połaciem zespół discopolowy Bracia Figo-Fagot, wywodzący się z fikcyjnej kapeli, o której losach opowiadał serial Kaliber 200 volt z 2011 roku.

Marik 1, 2, 3 i 4

To oczywiście tylko skrótowa prezentacja twórczości Bartosza Walaszka, ponieważ jest ona dużo obszerniejsza, niż wielu się wydaje. Jednak nawet gdyby ograniczyć ją tylko do najbardziej znanych elementów, to i tak zasadne jest pytanie o jej miejsce we współczesnej polskiej kulturze. Mówimy bowiem o utworach cytowanych codziennie przez wiele osób i cieszących się niesłabnącą popularnością. Nieprzypadkowo powiedzonka postaci z seriali Walaszka doczekały się nawet specjalnego określenia: walaszkizmy.

Kluczowym dla twórczości Walaszka medium jest, rzecz jasna, internet. Myślę, że można tu mówić o bardzo owocnej i korzystnej dla obu stron relacji. Początek najlepszych lat twórczych Bartosza Walaszka zbiegł się z upowszechnieniem internetu i mediów społecznościowych w Polsce. Jego specyficzne filmy znalazły dzięki temu możliwość dotarcia do ogromnej liczby osób, a co za tym idzie podatny grunt dla wzrostu ich popularności. Nie nadeszłaby ona jednak, gdyby nie fakt, że twórca dostarczył polskim internautom potężną dawkę jedynych w swoim rodzaju treści. Przede wszystkim jednak z jego twórczości początek biorą liczne memy internetowe.

Sam internet, jako fenomen odmieniający naszą codzienność, był w filmach Walaszka komentowany wielokrotnie. Karykatury doczekały się m.in. takie zjawiska jak portale randkowe, videoblogi czy hejterzy. Najbardziej znanym przykładem jest odcinek Kapitana Bomby opowiadający o kosmicie znanym jako Marik1234, którego postać jest wzorowana na realnej osobie publikującej pod takim nickiem złośliwe komentarze pod filmami Walaszka. Dodajmy, że twórca wielokrotnie nawiązywał również do memów internetowych czy popularnych w danym czasie filmików.

Jak z fakturą, to będzie drożej

Powiedzmy sobie jednak szczerze, że w polskim internecie nie brakuje popularnych i kontrowersyjnych twórców, a mimo to większość chyba zgodzi się, że animacje Walaszka są czymś więcej. Dość wymowne może być np. porównanie ich z popularnym niegdyś serialem animowanym Włatcy Móch. Animacja Bartosza Kędzierskiego zaczęła się ukazywać w podobnym czasie co Kapitan Bomba, a pod koniec pierwszej dekady obecnego wieku była prawdziwym hitem. Kilkanaście lat później Włatcy popadają jednak w zapomnienie, w przeciwieństwie do Kapitana Bomby, Blok Ekipy czy Egzorcysty.

W moim odczuciu kluczem do zrozumienia fenomenu tych i innych dzieł Bartosza Walaszka jest jedyny w swoim rodzaju styl, w jakim komentują one otaczającą nas rzeczywistość. Dotyczy to zarówno życia codziennego, jak i wydarzeń społecznych i politycznych o zasięgu ogólnopolskim. Przykłady znajdziemy praktycznie w każdym z seriali. W Kapitanie Bombie zostały sparodiowane m.in. Euro 2012, wybory prezydenckie z 2010 r. czy wydarzenia sprzed pałacu prezydenckiego po katastrofie smoleńskiej. W Blok Ekipie pojawiły się z kolei pandemia COVID-19, pożar Mostu Łazienkowskiego czy podpalenia tęczy na Placu Zbawiciela w Warszawie, a także wiele postaci publicznych, jak np. Aleksander Kwaśniewski, Kamil Grosicki, Sławomir Peszko, Dariusz Mioduski czy Marcin Prokop i Dorota Wellman. W Egzorcyście mamy zaś biskupa o twarzy Andrzeja Grabowskiego i papieża Franciszka wyciskającego ciężary na siłowni.

Zobacz też:   „Lepszych dni nie będzie już”

Moim zdaniem dużo ciekawsze jest jednak specyficzne przedstawienie codzienności. Znajdziemy je w większości seriali Walaszka, bo nawet oglądając te opowiadające o II wojnie światowej (Generał Italia) czy kosmosie (Kapitan Bomba), czujemy się tak, jakbyśmy widzieli Polskę gdzieś pomiędzy 1990 a 2010 rokiem. Siłą rzeczy jeszcze bardziej dosłowne są pod tym względem Blok Ekipa i Egzorcysta, których akcja toczy się we współczesności. Niezależnie jednak od tego, który z seriali lub filmów wybierzemy, to widząc na ekranie tych wszystkich Andrzejów, panów Wiesiów, Dominów czy Marcinków, zawsze mamy poczucie, że kogoś takiego znamy – albo osobiście, albo z mediów.

Tylko cwaniaczki nie kładą na krzyżaczki

Czy twórczość Bartosza Walaszka można uznać za internetową, dostosowaną do odbiorcy XXI wieku wersję Pana Tadeusza? Jest jedna rzecz, w której bohater tego tekstu niewiele ustępuje naszemu wieszczowi: chodzi o celne przedstawienie archetypu typowego Polaka. Typowy bohater serialu Walaszka na każdym kroku kombinuje, jak przeżyć do wypłaty, jak się nie narobić, jak zdobyć trochę pieniędzy lub tanią rozrywkę, jak pokonać konkurencję itd. Potrafi poradzić sobie w różnych nietypowych sytuacjach, ale dużo gorzej wychodzi mu stabilne poukładanie własnego życia. Jego plany i ambicje są raczej krótkoterminowe. Często cechuje go również silne przekonanie o własnej racji i gotowość do jej obrony.

Na przestrzeni lat w twórczości Walaszka ukształtowały się pewne archetypy, powielane w różnych animacjach i filmach. Jednym z nich jest postać polskiego fachowca partacza, kombinującego i oszukującego klientów. Pan Wiesio z Blok Ekipy czy Bogusław Łęcina z Kapitana Bomby są ucieleśnieniem hasła „u siebie rób jak u siebie”. Nie trzeba chyba dodawać, że nieodłącznym elementem „pracy” większości walaszkowych złotych rączek jest alkohol.

Z tym archetypem wiąże się też tematyka motoryzacyjna. Praktycznie każdy walaszkowy kierowca ma problemy z przestrzeganiem przepisów, stanem technicznym, regularnym serwisem i dbaniem o dokumentację swojego samochodu. Większość z nich stanowią zresztą passaty, nubiry czy kadety, koniecznie zasilane instalacją LPG. Jednocześnie niektóre samochody – jak choćby Szerszeń z Blok Ekipy – urastają wręcz do rangi pełnoprawnych bohaterów seriali.

Kto zadziera z Wiesławem Paleta, tego na złom odwiezie laweta

Walaszek na swój sposób opisuje także relacje rodzinne i małżeńskie. Szerokiego spektrum dostarcza już sama Blok Ekipa: a to małżeństwo z przymusu (Cieślak i Solaris), a to codziennie się kłócące, ale pozostające razem z przyzwyczajenia (Wiesław i Halina Paletowie), a to rozbite (rodzice Spejsona, którzy jednak z czasem wracają do siebie).

Kapitan Bomba zawiera z kolei rozbudowany opis trudnej relacji tytułowego bohatera z ojcem, generałem Lufą, oraz bratem, Modestem. Twarda ręka, niechęć do świata i skłonność do alkoholu generała Lufy przełożyły się na problemy dorosłego Bomby: pracoholizm, nienawiść do kosmitów, brak szacunku do odmienności brata czy nieumiejętność odpowiedniego postępowania w relacjach z kobietami.

Warto wspomnieć również o archetypie pseudokibica. Najbardziej naturalnie jest on przedstawiony w Blok Ekipie, gdzie większość postaci, na czele z Wojtasem, Walem i Spejsonem, kibicuje Legii Warszawa i nienawidzi Polonii. Ten sam motyw znajdziemy jednak również w Kapitanie Bombie, gdzie ścierają się kibice RKS Huwdu i Polonii czy w Egzorcyście, gdzie rywalizują fani LZS Stolczyka Piekło i KKS Remisu Rakieta.

Myk, myk, myk, disco polo

Nie jest łatwo opisać coś tak przeładowanego treścią i formą jak twórczość Bartosza Walaszka. Nie wspomniałem jeszcze choćby o dystansie twórcy wobec samego siebie – a przecież wiele z jego postaci jego głosem rzuca hasła typu „grubas Walaszek” czy „zamówił jak Walaszek”. Nie napisałem o stylu korespondującym z treścią kreskówek. Nie zwróciłem wreszcie uwagi na fakt, że bohater tego tekstu nie tylko samodzielnie wymyśla i animuje ogromną ilość materiału, ale ponadto podkłada głos większości postaci. Tworzy również charakterystyczną muzykę.

No właśnie, muzyka, tak ważny element życia i twórczości bohatera tego tekstu. W każdym z najbardziej znanych seriali znajdziemy postacie wykonawców czy zespoły oraz po kilka piosenek, których popularność z czasem zaczęła żyć własnym życiem. W Egzorcyście koncertuje zespół metalowy Ajronwejder, w Blok Ekipie piosenkarz Cjalis, w Kapitanie Bombie pobrzmiewa m.in. przebój Środowa noc to wódy czas. Do tego dochodzi wspomniany wcześniej projekt pod nazwą Bracia Figo-Fagot. Zresztą Walaszek sam muzykuje i współpracuje ze znanymi muzykami. W filmach z serii Wściekłe Pięści Węża wystąpił Kazik Staszewski, a jednym z członków Z. F. Skurcz był niejaki Dr Yry (Krzysztof Radzimski), znany m.in. z zespołów Zacier i L-Dópa.

Twórczość Bartosza Walaszka to szeroki i oryginalny obszar. Wielu ludzi dobrze go zna, jeszcze więcej kojarzy, a równocześnie mało kto próbuje przyjrzeć mu się na poważnie. Z pewnością jest to pochodna takiej, a nie innej formy wyrazu. Myślę jednak, że czasem warto spróbować wyczytać w tej orgii przekleństw, niewyszukanych żartów i absurdu ukryte głębiej komunikaty. Możemy bowiem przekroczyć granicę kosmosu albo przekonać się, że to w pewnej mierze opowieść o nas samych.

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

O autorze

Podoba Ci się to, co tworzymy? Dołącz do nas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.