Zawsze zaczyna się od drobnych rzeczy. Nasze upadki i nasze wzloty, wielkie sukcesy i kompromitacje. Ostatecznie także nasza wiara nie zaczyna się od heroicznych gestów, tylko od tego, jak wygląda nasz dzień. Nie niedziela, ale poniedziałek.
Rób porządnie swoją robotę, bądź dla innych podporą, a ludzie uwierzą w Twoje chrześcijaństwo.
W szumie informacyjnym i po sprowadzeniu roli Jezusa do jednej z ciekawych idei bardzo potrzeba nam katolicyzmu, który sprawdza się w praktyce życia.
Kiedyś poruszyło mnie zdanie, które usłyszałem podczas nauczania jednej ze wspólnot w Zamościu, że musimy powrócić do rzetelności. Bo przecież przymiotnik „katolicki” określał jeszcze całkiem niedawno także coś wykonanego porządnie, zgodnie ze sztuką.
To również mój kolejny apel o zachowanie etyki pracy. Jeśli w biurach, na budowach, w zakładach pracy, które są coraz częściej także w Polsce złożone z pracowników różnych wyznań i religii, to właśnie katolik nie będzie odznaczał się rzetelnością i etyką, to jak to świadczy o jego wierze?
Dlatego może to mało kreatywna myśl, jednak jestem głęboko przekonany, że naszą wiarę sprawdza się nie w niedzielę, ale w poniedziałek. W prozaicznych, rutynowych chwilach życia, w zmęczeniu, w sklepie. Bo przecież chrześcijaństwo nie jest oparte o ideę, nawet najpiękniejszą, o wysmakowane dyskusje filozoficzne. Opieramy się o Osobę. Spotkanie Jezusa albo odmienia nasze całe życie od sprzątania po robienie zakupów w markecie, albo całe nasze religijne wzdychanie i liturgia to tylko fasada.
I gdy patrzę na swoje życie z perspektywy trzydziestolatka, widzę, że rozwój wiary jest ściśle związany z uporządkowaniem naszego życia z pomocą łaski. Módl się nie o cudowne przeżycia religijne, ale o to, by ogarnąć swój plan dnia. Nie snuj wielkich idei, ale pomyśl, czy jesteś pogodzony z Twoimi bliskimi. Taki program postrzegam jako dość ewangeliczny. Gdy spotykamy Jezusa z Ewangelii synoptycznych, widzimy, że opowiada przypowieści i przekazuje nam prawdę w prostych symbolach: żniwa, robienie ciasta, wzrost roślin. Proste prawa przyrody, klarowne zasady; Bóg, który jest blisko.
Spójrz przede wszystkim na to, jak przeżywasz poniedziałek i jak wygląda Twój plan dnia, wtedy porozmawiamy o rozwoju duchowym.
Z życzeniami dobrej lektury
Bartłomiej Wojnarowski
redaktor naczelny miesięcznika „Adeste”
