adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj

„Lepszych dni nie będzie już”

magazine cover

wikimedia.org

„Rok 1647 był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia. Współcześni kronikarze wspominają, iż z wiosny szarańcza w niesłychanej ilości wyroiła się z Dzikich pól i zniszczyła zasiewy i trawy, co było przepowiednią napadów tatarskich.

Latem zdarzyło się wielkie zaćmienie słońca, a wkrótce potem kometa pojawiła się na niebie. W Warszawie widywano też nad miastem mogiłę i krzyż ognisty w obłokach; odprawiano więc posty i dawano jałmużny, gdyż niektórzy twierdzili, że zaraza spadnie na kraj i wygubi rodzaj ludzki. Nareszcie zima nastała tak lekka, że najstarsi ludzie nie pamiętali podobnej. W południowych województwach lody nie popętały wcale wód, które, podsycane topniejącym każdego ranka śniegiem, wystąpiły z łożysk i pozalewały brzegi. Padały częste deszcze. Step rozmókł i zmienił się w wielką kałużę, słońce zaś w południe dogrzewało tak mocno, że – dziw nad dziwy! – w województwie bracławskiem i na Dzikich polach zielona ruń okryła stepy i rozłogi już w połowie grudnia. Roje po pasiekach poczęły się burzyć i huczeć, bydło ryczało po zagrodach”.

Nasze czasy są wyjątkowe

Tak zaczyna swoje Ogniem i mieczem Henryk Sienkiewicz. Motyw końca czasów często pojawia się w Trylogii. Bohaterzy utwierdzają się w przekonaniu, że teraz już czekają na powrót Chrystusa. Zabawne, że minęły niespełna cztery stulecia i nadal czekamy, czyż nie, Czytelniku?

Wyobraźmy sobie katolików w XXXVII wieku. No wiem, trudno sobie wyobrazić kogoś z tak odległego czasu. Ale wiemy, że wierzą w to samo, co katolicyzm zawsze wyznawał. I bardzo się śmieją z katolików z XXI wieku. Bo ci sądzili, że ich czasy są wyjątkowe – i że zapisy z Apokalipsy dotyczą ich czasów.

„A tymczasem łatwo znajdziesz ludzi, którzy narzekają na swoje czasy i utrzymują, iż czasy przodków były dobre. Otóż gdyby można ich było przenieść w czasy ich przodków, wtedy także narzekaliby. Skoro więc uważasz, że tamte czasy były dobre, uważasz tak dlatego, iż czasy te nie są już twoimi” – stwierdza św. Augustyn. I wymieniwszy straszne czasy pierwszych ludzi, dodaje: „obyśmy zatem radowali się raczej obecnymi czasami, a nie narzekali” (cytat za: karmel.pl).

„Jadą czterej jeźdźcy, jadą”

Ale czyż nie w naszych czasach pojawił się Antychryst? Ogromne korporacje toczące wojnę kulturową. Wielcy oligarchowie z wizją urobienia społeczeństwa. Rodzina jest atakowana – już niedługo nie będzie wiadomo, czym jest cudzołóstwo, bo definicja małżeństwa umrze.

Grozi nam wojna, wojna niepowstrzymana, hybrydowa, eskalująca lub atomowa. A wszak to jeden z czterech jeźdźców Apokalipsy. Co ciekawe, przed Wojną wspomniany jest inny jeździec:

„I ujrzałem:
oto biały koń,
a siedzący na nim miał łuk.
I dano mu wieniec,
i wyruszył jako zwycięzca, by zwyciężać” (Ap 6, 2). 

Zobacz też:   Wybór Bramy Steina

Może pokój niekoniecznie jest lepszy od wojny? (Przypomnę tylko adnotację jednego z poetów, że Polacy na okupowanych od września 1939 roku przez Sowietów terenach modlili się w suplikacji „od zarazy, głodu, ognia i pokoju wybaw nas, Panie” – i nikt nie widział w tym bluźnierstwa).

Inflacja

„[…] a oto czarny koń,
a siedzący na nim miał w ręce wagę.
I usłyszałem jakby głos w pośrodku czterech Zwierząt, mówiący:
»Kwarta pszenicy za denara
i trzy kwarty jęczmienia za denara,
a nie krzywdź oliwy i wina!«” (Ap 6, 5b-6). 

Inflacja, czyż muszę mówić więcej? No i ostatni jeździec – Śmierć – mający władzę „nad czwartą częścią Ziemi”, zabijający „mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta”. Wystarczy wejść na stronę UNICEF-u, by dowiedzieć się, ile dzieci rocznie ginie w Afryce przez niedożywienie, głód. Żeby dowiedzieć się o dzieciach-żołnierzach, wystarczy zagrać w serię Metal Gear Solid Hideo Kojimy, nie trzeba czytać statystyk. A to tylko część. Ilu ludzi umiera z powodu zacofania i korupcji w służbie zdrowia? W ilu krajach obecnie toczy się jawny lub cichy konflikt wojskowy?

Ale inflacja pojawia się nie pierwszy raz w historii. Ludzie spodziewali się końca czasów wielokrotnie. Widzieli różne okropności, różne strachy. Upadek obyczajów miał miejsce nieraz.

Syryjski diakon

„Gdybyśmy dokładnie znali czas przyjścia Pana, stałoby się ono daremne, bo nie pożądałyby Go ani narody, ani wieki, w których ma się objawić. Pan powiedział tylko tyle, że przyjdzie, ale nie określił, kiedy to nastąpi, i dzięki temu stale Go wyczekują wszystkie pokolenia i wieki. Owszem, Pan wskazał nam znaki towarzyszące Jego przyjściu; jednakże na ich podstawie nie możemy jasno określić chwili, w której ono nastąpi. Mijały bowiem wieki, a wraz z ich upływem owe znaki się ukazywały i mijały; co więcej, także i teraz możemy je dostrzec. Albowiem ostateczne przyjście Pana nastąpi podobnie jak pierwsze” – pisał św. Efrem w IV (sic!) wieku (Komentarz św. Efrema, diakona, do Diatessaronu, rozdz. 18). Był mądrym człowiekiem, dlatego został nazwany doktorem Kościoła.

Oddajmy głos samemu Chrystusowi

Nasz Pan zresztą sam powiedział, że nawet aniołowie w niebie nie znają dnia ani godziny. Żebyśmy czuwali i modlili się, bo nie znamy godziny przyjścia – jak to On sam lubił o sobie mówić – Syna Człowieczego.

Czuwajmy więc i módlmy się. Pokutujmy. I odbudowujmy wspaniałą katolicką cywilizację, zamiast narzekać na jej upadek. Lub przynajmniej zachowajmy z niej to, co najistotniejsze – i przekażmy, jak ziarna, następnym pokoleniom do zasiania.

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

O autorze

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.