adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj
Areopag Młodych, Miesięcznik, Społeczeństwo

Gotów! Rzecz o Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży

Obecne czasy oferują nam mnóstwo sposobów na pogłębianie swojej wiary. Bóg daje nam mnóstwo możliwości, abyśmy mogli Go lepiej poznać. Dla młodzieży atrakcyjną formą są wspólnoty – takie, jak m.in. Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży.

KSM nie od razu posiadał obecną nazwę. Znane początkowo jako KSMM (Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej) i KSMŻ (Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej) stowarzyszenie zostało powołane w 1934 r. z inicjatywy Akcji Katolickiej. Do dzisiaj zresztą jest od niej w pewien sposób „zależne”. Członkowie obydwu stowarzyszeń, jak sama nazwa wskazuje, zajmowali się formacją młodzieży szkolnej, która obejmowała wychowanie religijne, kulturowo-oświatowe, społeczno-patriotyczne i charytatywne pod hasłem „Budujmy Polskę Chrystusową”.

Po zakończeniu II wojny światowej władze komunistyczne odmówiły ponownego zarejestrowania KSMŻ razem z KSMM swoją decyzję uzasadniając faktem, że „podobne postulaty można realizować także w innych stowarzyszeniach”. Jednak po jakimś czasie zdelegalizowano także KSMM, a ich członków represjonowano. Pomimo tego młodzież nadal potajemnie działała, chociażby pod szyldem ŻRD, czyli Żywego Różańca Dziewcząt. Spotkania członków organizacji prowadził m.in. ks. kard. Karol Wojtyła – wcześniejszy asystent KSMM w Niegowici, a następnie w parafii św. Floriana w Krakowie. Reaktywacji związków dokonała w 1990 r. Konferencja Episkopatu Polski wydając dekret powołujący do życia KSM jako organizację ogólnopolską i nadając jej osobowość prawną kościelną. Trzy lata później dokonano rejestracji stowarzyszenia KSM nadając mu również osobowość prawną cywilną.

Z obecnego kryzysu wyłoni się Kościół jutra – Kościół, który stracił wiele. Będzie niewielki i będzie musiał zacząć od nowa, mniej więcej od początku. Nie będzie już w stanie zajmować wielu budowli, które wzniósł w czasach pomyślności. Ponieważ liczba jego zwolenników maleje, więc straci wiele ze swoich przywilejów społecznych. W przeciwieństwie do wcześniejszych czasów będzie postrzegany dużo bardziej jako dobrowolne stowarzyszenie, do którego przystępuje się tylko na podstawie samodzielnej decyzji. Jako mała wspólnota, będzie kładł dużo większy nacisk na inicjatywę swoich poszczególnych członków

J. kard. Ratzinger, 1969 r.

Usłyszałam kiedyś takie zdanie: Doszukiwanie się tylko widzialnych skutków działalności KSM jest wyrazem głupoty – przecież owocem może być chociażby to, że dzięki nam ktoś zbliżył się do Boga. Obecnie KSM zrzesza młodych w wieku 14-30 lat, którzy pod hasłem „Przez cnotę, naukę i pracę służyć Bogu i Ojczyźnie” pragną jak najlepiej wykorzystać najlepsze lata swego życia. Przez ponad 25 lat reaktywowanej działalności organizacja wydaje miesięcznik „Wzrastanie”, powstało wydawnictwo Gotów, archidiecezja przemyska ma nawet własną internetową telewizję. Naszymi patronami są św. Stanisław Kostka i bł. Karolina Kózkówna.

Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich.

(Mt 18, 20)

Potrzeba by było niezwykłej łaski Bożej, abyśmy wszystko zdołali pojąć sami; we wspólnocie jest nam o wiele łatwiej, ponieważ może pomóc nam ktoś bardziej doświadczony. Grupa zawsze będzie wspierać swoich członków, w grupie łatwiej ustalić ważne rzeczy. Niemal przy każdej parafii działa wspólnota, w którą warto by się zaangażować – spytaj o to swojego swojego proboszcza! Człowiek nigdy nie był tak samotny jak obecnie. Bycie w grupie pomoże nie tylko rozwinąć nasze talenty, ale i zawrzeć cenne więzi międzyludzkie, których tak bardzo potrzebujemy.

Zobacz też:   Po Namyśle: Abrahamie, to nie był prank

Powyższy tekst jest fragmentem artykułu, który ukazał się w numerze 11. Miesięcznika Adeste. Pobierz go za darmo, aby przeczytać resztę!

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.