adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Areopag Młodych, Wiara

Skarb w glinianych naczyniach

Liturgia jest celebracją kultu Bożego – choć nie tylko. Oznacza również głoszenie Ewangelii i wykonywanie czynów miłości. Jak mówi Kościół, we wszystkich tych przypadkach chodzi o służbę Bogu i ludziom (por. KKK 1070). W związku z tym liturgia – jako akt publiczny – wymaga środków, by działać zgodnie z wezwaniem Chrystusa: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (por. Mk 16, 15). Tymi środkami, które wiodą nas do Chrystusa, są sakramenty. To „skuteczne znaki łaski, ustanowione przez Chrystusa i powierzone Kościołowi” (por. KKK 1131). Wszystkie one zbierają się w siedem: chrzest, bierzmowanie, Eucharystia, pokuta, kapłaństwo, małżeństwo, namaszczenie chorych. To wokół nich koncentruje się życie liturgiczne Kościoła. Zawiera on w sobie pełnię środków zbawienia, z których może korzystać każdy wierny katolik – to sakramenty tymi środkami są. Stąd właśnie mówi się, że Kościół jest powszechny, bo na całej ziemi rozdziela te same dary, wymagając tej samej wiary.
Nawet Chrystus Pan zapewnił, że: „tam, gdzie dwaj lub trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (por. Mt 18, 20). Oznacza to, że życie modlitewne chrześcijan, którzy proszą Chrystusa o łaski, musi być życiem Jemu oddanym („w imię moje”), posłusznym wciąż tej samej, niezmiennej nauce. Ponadto – w drugim wymiarze – Chrystus podkreśla rolę wspólnoty („dwaj lub trzej”, choćby tylu).
Taką właśnie wspólnotą stali się Apostołowie, szczególnie w czasie Ostatniej Wieczerzy zjednoczeni z Panem. Kolejny raz On wyraża swe pragnienie przychodzenia do ludzi, gdy mówi: „Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami” (por. Łk 22, 15). To wtedy ustanowił On Eucharystię, która jednoczy wierzących w Niego. Uczniowie jeszcze nie rozumieli, czego dokonał Mistrz. Mimo to posłusznie mieli potem czynić, co im nakazał (por. Łk 22, 19).
Jezus nie mówi, żeby o tym zapomnieli czy wyobrażali sobie coś innego, ale zostawia im konkretne zadanie – to, właśnie „TO”, sprawowanie Eucharystii. Jeśli oni – a potem ich następcy – będą uobecniać tę Ofiarę aż do końca świata, wtedy szczególnie zaznaczy się jedność całego Kościoła jako Mistycznego Ciała Chrystusa. Jest to Ciało wciąż żywe, w którym Chrystus Pan już w sposób bezkrwawy wciąż daje nam Siebie, a zatem daje nam Życie. To Eucharystia jest źródłem Życia dla nas (por. J 6, 51).
Nie oznacza to jednak, jakoby tylko spożywanie Ciała i Krwi Pańskiej było niezbędne. Równie potrzebna jest wiara i chrzest (por. Mk 16, 16), które włączają w owo Mistyczne Ciało Chrystusa. Jeśli zaś chodzi o wiarę, to nasz Zbawiciel pozostawił nam sakrament bierzmowania, który ma ją umocnić. Chrzest, który ją zapoczątkowuje, prowadzi nas aż do dojrzałości chrześcijańskiej, kiedy to otrzymuje się dary Ducha Świętego, służące mężnemu wyznawaniu wiary.
Dalej Chrystus Pan wzywa uczniów, by odpuszczali grzechy (por. J 20, 23). Ta władza, którą im przekazał, ma nas uczynić czystymi, a zatem godnymi wejścia do chwały nieba.
Na drodze życia nie stajemy jednak wyłącznie wobec zła. Musimy starać się rozpatrywać nasze powołanie poprzez badanie woli Bożej. Tutaj również Jezus daje nam sakramenty: małżeństwa i kapłaństwa. One to, jako szczególne wybory, zostały uświęcone przez samego Zbawiciela. Zarówno małżeństwo, jak i kapłaństwo są drogami życia w jednym Mistycznym Ciele Chrystusa.
Jezus nawet na trudy i cierpienia zostawia nam sakrament namaszczenia chorych. Po raz kolejny ujawnia się pragnienie Mistrza, by każdy, kto w jakiś sposób niedomaga, mógł zostać uzdolniony do jeszcze bardziej owocnego czynienia dobra.
Co widać, wszystkie sakramenty prowadzą do Chrystusa. Z drugiej strony w Nim znajdują swój początek. Jeśli są pomocą w zbawieniu, to przecież ich pozostawienie nam było aktem bezinteresownej miłości Boga do człowieka, który pragnie zbawienia ludzkości. Bóg, będąc Miłością, jest celem życia każdego z nas. Trwanie w Nim oznacza trwanie w najwyższym Dobru, najdoskonalszej Miłości. Korzystanie z sakramentów jest odpowiedzią na tę Bożą miłość, czyli również aktem ukochania Stwórcy. Jeśli zatem ukocha się Boga, to i bliźniego. Liturgia i korzystanie z sakramentów uzdalniają nasze wspólnoty do budowania wzajemnych relacji, uświęca je. Jeśli dusza miłuje swego Pana, to będzie także miłować swoich bliźnich.
Liturgia to nie tylko Eucharystia. Liturgią jest sprawowanie każdego sakramentu. Dlaczego zatem to Eucharystia staje się tym „doskonałym zjednoczeniem z Bogiem”? Otóż dlatego, że jest odpowiedzią na Boże wezwanie – przyjmowanie Ciała i Krwi Pańskiej jest najwyższym aktem miłości, akceptacją misterium odkupienia i chęcią osiągnięcia zbawienia tylko w Bogu, przez Niego i z Nim.
Mimo to uznawać należy wszystkie sakramenty jako konieczne, bo ustanowione przez samego Boga. On to zostawił je nam, byśmy w aktach publicznych, sprawowanych przez cały Kościół, czcili samego Stwórcę, abyśmy mieli życie wieczne, aby nasza wzajemna miłość mnożyła się wciąż. To doskonały plan Boga dla człowieka, od którego zależy „powodzenie misji”. Człowiekowi wciąż Bóg zostawia wolność, stąd zawsze może zrezygnować z sakramentów. Jakim chrześcijaninem byłby jednak ten, który nie spożywałby Ciała i Krwi Pańskiej? W tym bowiem akcie wyraża się największa miłość człowieka do Boga, uznanie Jego wyższości nad nami.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.