adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj

Cisza jest pełna Słowa

magazine cover

Św. Anna, fresk z katedry w Faras, VIII w. Muzeum Narodowe w Warszawie. Wikimedia Commons

„Na początku było Słowo…”. Te słowa z prologu Ewangelii św. Jana na pierwszy rzut oka nie ułatwiają poszukiwania ciszy. Ciszy, która wypełnia przestrzeń. Ciszy, która leczy. Ciszy, która jest pełna Słowa. Dlaczego więc tak trudno jest w nią wejść?

„Słuchaj Izraelu!” שמעישראל[[fnref:przypis1a|1]]

Od najdawniejszych czasów człowiek próbował się porozumieć z bóstwem, składał wielorakie ofiary, w zamian oczekiwał odpowiedzi. Wielu kapłanów na różne sposoby interpretowało np. lot ptaków, wnętrzności byka czy sposób ułożenia się rzuconych kości, aby dowiedzieć się, jakie ustanowienia powzięła istota wyższa. W przypadku Ludu Wybranego sytuacja jest diametralnie inna. To Jedyny Bóg mówi do swoich: „Słuchaj Izraelu!”. Tak jak pierwszy przemawiał do Adama, Abrahama czy Mojżesza, tak też pragnie On nieustannie mówić do człowieka czasów dzisiejszych. Jest to najczęściej mocno utrudnione przez wszechobecny hałas. Ktoś, kto nie potrafi radzić sobie z wewnętrzną pustką, chce ją czymś zapełnić, dlatego wszędzie można spotkać włączone telewizory, radia, głośne rozmowy. Mówi się, że Nowy Jork nigdy nie zasypia. Chyba podobnie jest z niektórymi osobami pod względem ich medialnej konsumpcji.

„Językiem, którego Bóg słucha najchętniej, jest milcząca miłość” Św. Jan od Krzyża

Trudno jest usłyszeć Boga, który jest podobny do „szmeru łagodnego powiewu”1 , jeśli cały czas przebywa się pośród niekończących się dźwięków. Ks. Robert kardynał Sarah mocno zwraca na to uwagę: „Bóg jest ciszą, a diabeł hałaśliwy. Od samego początku, szatan stara się maskować swoje kłamstwa pod zwodniczą, rezonującą agitacją. Chrześcijanin ma obowiązek wobec siebie, żeby nie być z tego świata. To do niego należy, aby odwrócić się od zgiełku tego świata, od jego plotek, które prowadzą donikąd, bo lepszym jest zwrócenie się ku temu, co jest zasadnicze: Bóg. Nasz pracowity, technologiczny wiek uczynił nas jeszcze bardziej chorymi. Hałas stał się jak narkotyk, od którego współcześni ludzie są uzależnieni. Ze swoim odświętnym wyglądem, hałas jest jak wir, który odwodzi od spojrzenia sobie w twarz i konfrontacji z wewnętrzną pustką. Jest to diaboliczne kłamstwo. Przebudzenie może być tylko brutalne”2.

„Cisza! Pan jest blisko”

Hałas jest czymś degradującym człowieka, nie pozwala mu na wypoczynek, niszczy zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Duchowo jest tym, co oddala człowieka od Boga, bo to, co kolorowe, głośne i nęcące zwykle wygrywa z wymaganiami jednostajnej modlitwy. Czy można jakoś temu zaradzić? Kilka prostych rad daje św. Teresa z Avila, wielka mistyczka

i mistrzyni modlitwy: „Nim jednak zacznę mówić o tym, co należy do życia wewnętrznego, to jest o modlitwie, chcę pierwej dotknąć pewnych rzeczy, których koniecznie przestrzegać powinni wszyscy pragnący oddawać się modlitwie. […] Nie przestrzegając ich, niepodobna, by (dusza) daleko zaszła na drodze kontemplacji. Gdyby zaś mimo to uważała siebie za kontemplacyjną, oszukiwałaby wielce sama siebie. […] Pierwszą z tych rzeczy jest miłość obopólna między nami; drugą, zupełne oderwanie się od wszystkich rzeczy stworzonych; trzecią, prawdziwa pokora”3. Tak przygotowawszy duszę do modlitwy kontemplacyjnej można rozsmakować się w dialogu z Bogiem, dialogu, który odbywa się w całkowitej ciszy.

„Oto za chwilę przystąpię do ołtarza Bożego…”

Jak nieomylnie uczy Sobór Watykański II „Eucharystia jest »źródłem i zarazem szczytem całego życia chrześcijańskiego«”4. Dlatego też niesłychanie istotną częścią liturgii są chwile milczenia, „silentium sacrum”. Często można zauważyć strach i obawę przed ciszą w kościele. Chwile, gdzie mszał wskazuje na moment zastanowienia się nad przeżywanym właśnie wielkim misterium naszej wiary, stają się coraz krótsze. Czynnik nieustannej akcji i atrakcji niestety nierzadko góruje. Budzi się w celebransie i/lub wiernych lęk przed Nieznanym, przed Tajemniczym, przed Nieobecnym, który trzeba pokonać wypowiadając słowa rytuału. Zapomina się wtedy o tym, co trafnie określił św. Jan Paweł II: „Wszystkie modlitwy oparte są na fundamencie ciszy”5.

„Gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki…”[[fnref:przypis7a|7]]

„Abba Makary Wielki; kiedy w Sketis odprawiał braci po zgromadzeniu, mawiał: »Bracia, uciekajcie«. Jeden ze starców go zapytał: »Dokąd jeszcze mielibyśmy uciekać z tej pustyni?« A on położył palec na usta, mówiąc: »Od tego uciekajcie«. I poszedł do swojej celi, zamknął drzwi i tak pozostał”6. W dzisiejszych czasach nie można sobie pozwolić na życie takie, jakie wiedli Ojcowie Pustyni, a z całą pewnością nie może tego zrobić każdy, kto chciałby żyć ciszą i modlić się kontemplacyjnie. Dlatego warto odkrywać takie bogactwa świętej Matki Kościoła, która daje nam ogrom pomocnych darów: Msze święte w nadzwyczajnej formie [potocznie nazywane Mszą trydencką], adorację Najświętszego Sakramentu, Modlitwę Jezusową, medytację chrześcijańską, Liturgię Godzin, śpiew chorałowy, rekolekcje ignacjańskie.

„Panie Jezu Chryste…”

Poniżej krótka instrukcja jak rozpocząć praktykę Modlitwy Jezusowej:

1. Najważniejsze to stanąć przed Bogiem, czyli uświadomić sobie, że jesteśmy w Jego obecności (zawsze dobrze jest to zrobić, ale szczególnie podczas tej modlitwy).

2. Następnie warto poprosić Ducha Świętego, aby nam pomagał w modlitwie wtedy, kiedy my tego nie potrafimy.

3. Potem wybrać jedną z formuł (niemal każdy ma trochę inną wersję, moja osobista jest taka: „Panie Jezu Chryste, Synu Boga żywego, zmiłuj się nade mną grzesznikiem”, są też krótsze: „Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną”, „Jezu zmiłuj się” itp. – tutaj już pewna dowolność, ważne, żeby było w modlitwie zawarte Imię Pańskie) i konsekwentnie się jej trzymać. Formułę można wypowiadać na głos, półgłosem lub w myślach.

4. Na sam początek praktyki ważne jest:

– wybór miejsca spokojnego, w odosobnieniu, w półmroku, przed ikoną, przy zapalonej świecy,

– systematyczność w praktyce poprzez ustalenie pór czasowych (np. codziennie wieczorem),

– początkowo wystarczy powtórzyć 33 razy, potem można liczbę zwiększać do 40, 100, 111 (tradycyjne ilości odmawiania w tradycji Wschodu).

5. Ważne, aby wymawiać Imię Jezusa z miłością i adoracją – wolno, delikatnie, spokojnie (myśleć należy tylko o Imieniu, by zaczęło przebywać w naszym sercu). Nie przejmować się rozproszeniami i ciągle wracać do uważnego powtarzania.

6. Czego unikać: wizji, emocji, wszelkich „osiągnięć”, fantazji, rozmyślań.

7. W miarę rozwijania praktyki można, a wręcz zalecają mnisi, aby połączyć praktykę wymawiania Świętego Imienia z oddechem (na wdechu wymawiamy/myślimy: „Panie Jezu Chryste, Synu Boga żywego” – symbol życia, jakie nam ofiarowuje Wszechmocny; na wydechu: „zmiłuj się nade mną grzesznikiem” – symbol utraty życia, gdy grzeszymy), z pokłonami (wykonujemy głęboki skłon ciała, gdy mówimy/myślimy o Świętym Imieniu), można także używać czotki, ale nie jako narzędzia do liczenia, tylko bardziej ułatwienia

w skupieniu.

8. Na koniec warto pozwolić się ogarnąć w pełni Modlitwie Serca i w każdej możliwej sytuacji czy to mówić, czy to myśleć o Świętym Imieniu (w szkole, pracy, w autobusie, w samochodzie, na zakupach)7.

La Grande Chartreuse

Niewiele osób potrafi w dzisiejszych czasach zrezygnować z medialnego bycia, z komfortu ciszy dłuższej niż kilka, kilkanaście minut. Czy można wyłączyć komputer, telewizor, smartfon, odciąć się od Internetu na tydzień? A może miesiąc? Co z rokiem? A jeśli miałoby to być całe życie? Taką odważną decyzję podjęli mnisi z zakonu kartuzów z La Grande Chartreuse (Wielka Kartuzja), położonej na terenie Masywu Chartreuse we francuskich Alpach Zachodnich. To o nich powstał film „Wielka cisza”. Jest on doprawdy niezwykłym dziełem, skrótem sześciu miesięcy pobytu reżysera w klasztorze, który wspólnie z zakonnikami modlił się, jadł, czytał, wypoczywał, żył. Film – medytacja, przy którym autor tego tekstu za pierwszym razem dwukrotnie zasypiał, a dopiero później odkrył jego głębię i pełnię Słowa. Czego wszystkim czytającym także życzy!

  1. Zob. 1 Krl 19, 9-15 ↩︎
  2. R. Sarah, „Siła ciszy”, 09.11.2017 r. ↩︎
  3. Teresa z Avila, „Droga Doskonałości”, 4, 3-4. ↩︎
  4. Sobór Watykański II, „Lumen Pentium”, 11. ↩︎
  5. Cyt. za: „Cisza przy ołtarzu”, http://ps-po.pl/2011/02/10/cisza-przy-oltarzu/, 09.11. 2017 r. ↩︎
  6. Apoftegmaty Ojców Pustyni T. 1, http://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/78-apoftegmaty-ojcow-pustyni-t1-9788373541962.html, 09.11.2017 r. ↩︎
  7. Zob. Modlitwa Jezusowa, https://pl.wikipedia.org/wiki/Modlitwa_Jezusowa, 09.11.2017 r. ↩︎

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

O autorze

Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.