„Módlcie się do Boga albo módlcie się do Miłosiernego!/Jakkolwiek byście Go wzywali, /On posiada najpiękniejsze imiona”. Taki werset możemy przeczytać w Koranie (17:10). Muzułmanie wszystkich odłamów uznają Boga za miłosiernego (arab. Ar-Rahman). Proszą go też o przebaczenie grzechów, a jeśli wierny spędzi ostatnie pięć nieparzystych nocy ramadanu na modlitwach (Noc Przeznaczenia, arab. Lajla al-Qadr), dostanie odpuszczenie grzechów za rok następny i ubiegły. Idea miłosierdzia według niektórych naukowców została zaczerpnięta od chrześcijan żyjących w tym czasie na Półwyspie Arabskim. I rzeczywiście: istnieje modlitwa o przebaczenie grzechów, skrucha, nawrócenie. Brzmi to podobnie do chrześcijańskiej idei miłosierdzia. Jednak tylko pozornie.
Grzech w islamie
Spojrzenie na grzech w islamie jest bardzo podobne do chrześcijańskiego. To przekroczenie Bożego prawa w pełni dobrowolne i świadome. W tym wypadku będzie to przekroczenie „szariatu” rozumianego jako każdy nakaz zawarty w hadisach i Koranie. Od zakazu noszenia jedwabiu przez mężczyzn począwszy, a skończywszy na dość poważnych występkach jak kradzież czy zabójstwo. Według hadisów najpotężniejszym i niewybaczalnym grzechem jest politeizm (arab. szirk).
Szirk, czyli grzech nie do przebaczenia
„Zaprawdę, Bóg nie przebacza tym, którzy Jemu dodają współtowarzyszy, podczas gdy On przebacza, komu chce, mniejsze grzechy” (4:48). Ten cytat powinien być kluczowy dla dalszych rozważań. Oczywiście nawrócenie na islam i trzykrotne wypowiedzenie szahady eliminuje wszystkie złe uczynki i znowu tutaj teologia muzułmańska wydaje się być podobna do chrześcijańskiej. Jednak to też nie będzie prawdą. Teologia chrześcijańska zakłada, że jeśli ktoś nie z własnej winy wyznawał pogańskich bożków, a postępował zgodnie z własnym sumieniem i normami prawa naturalnego, może dostąpić zbawienia. Nieco odmienna będzie sytuacja w islamie. Według muzułmanów żaden politeista nie może dostąpić zbawienia nigdy. Nawet jeśli nie usłyszał „prawdy” koranicznej.
Woluntaryzm
Kolejną częścią wersetu, który powinien wzbudzić niepokój jest: „podczas gdy On przebacza komu chce, mniejsze grzechy”. Widzimy tutaj woluntaryzm w przebaczaniu grzechów. Według tego ajatu Bóg może wybaczyć grzech komu chce i wrzucić do piekieł kogo chce. Jawi się On jako byt kapryśny i nieprzewidywalny. Może karać za co chce.
Bóg zmusza do grzechu?
Pytanie to wydaje się być absurdalne, jednak wcale takie nie jest. Zaprzątało ono głowy teologów muzułmańskich w IX i X wieku. Pewna część muzułmanów uważała, że Bóg może zmuszać do grzechu, część osób sobie upodobał i ją zbawi prowadząc ich losy tak, żeby nie zasłużły na wieczne potępienie i mogły wejść do Raju. Ten pogląd od czasów muzułmańskiego teologa Al-Aszariego jest wciąż obecny, jednak nie dominujący. Do dziś idea przeznaczenia (arab. Al-Qadr) i wolnej woli człowieka zaprząta głowy zwykłych muzułmanów, jak i teologów. Postawione w Koranie stwierdzenia i atrybuty Boga stawiają przed muzułmanami nie lada wyzwanie.
Nie trudno zauważyć, że przebaczenie muzułmańskie i miłosierdzie chrześcijańskie różnią się od siebie pod względem pojmowania, mimo że na pierwszy rzut oka wydają się dość podobne i być może idea tego pierwszego nie mogłaby powstać, gdyby nie wiara arabskich chrześcijan. Jednak Bóg islamu jawi się momentami jako byt mogący łamać wszystkie prawa (nawet te, które sam ustanowił), nie przebaczać osobom, którym chce i zrobić z człowiekiem wszystko. Muzułmanie do dziś nie potrafią osiągnąć zgodności co do tego, jaka jest prawda.
