adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj

Zrozumieć siebie nawzajem.

magazine cover

clerical whispers

Działania ekumeniczne pomiędzy katolikami i protestantami w czasach współczesnych.

CZĘŚĆ I

500 lecie reformacji – to dobry czas, aby podsumować starania zarówno strony katolickiej, jak i protestanckiej w celu pełnego zjednoczenia na wzór słów św. Pawła: „A przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli” (1 Kor, 1.10). Obecnie nie mamy pojęcia, czy kiedykolwiek do tego dojdzie. Jedno jest pewne – jeszcze nigdy nie byliśmy sobie tak bliscy, jak teraz.

1. Czym jest dla nas ekumenizm?

Sam fakt, że Kościół Katolicki podejmuje działania ekumeniczne, nie jest taki oczywisty. Przykładowo, świadkowie Jehowy uznają, że tylko oni są prawdziwie wierni wierze i nie chcą jej skalać szatańskimi zwodzeniami. Na poparcie swojej tezy używają fragmentu drugiego listu do Koryntian: „Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami?” (2 Kor 6,14-16). Zostaliśmy bardzo brutalnie potraktowani: jako niewierzący, niesprawiedliwi i niewierni. Jak jednak my zapatrujemy się na odłączonych braci w wierze? Katechizm Kościoła Katolickiego powtarza za dekretem Soboru Watykańskiego II „Unitatis redintegratio”: „Tych, którzy rodzą się dzisiaj we wspólnotach powstałych na skutek rozłamów i »przepajają się wiarą w Chrystusa, nie można obwiniać o grzech odłączenia. A Kościół katolicki otacza ich braterskim szacunkiem i miłością… Usprawiedliwieni z wiary przez chrzest należą do Ciała Chrystusa, dlatego też zdobi ich należne im imię chrześcijańskie, a synowie Kościoła katolickiego słusznie ich uważają za braci w Panu«” (KKK 818). Katechizm podaje też konkretne środki mające na celu spełnienie „pragnienia ponownego odnalezienia jedności wszystkich chrześcijan”: stała odnowa Kościoła w coraz większej wierności jego powołaniu, nawrócenie serca, wspólna modlitwa, wzajemne poznanie braterskie, formacja ekumeniczna, dialog między teologami i spotkania między chrześcijanami różnych Kościołów i wspólnot oraz współpraca między chrześcijanami w różnych dziedzinach służby ludziom (KKK 821). Jednak to nie Kościół Katolicki zapoczątkował ruch ekumeniczny.

2. Początki ruchu ekumenicznego

Ruch ekumeniczny, mający na celu zjednoczenie chrześcijan, ma swoje korzenie w XIX w., chociaż pełnego rozpędu nabrał dopiero z początkiem XX w. – powstała wtedy Międzynarodowa Rada Misyjna, Komisja Wiara i Ustrój Kościoła oraz Komisja Praktyczne Chrześcijaństwo. Każda z nich reprezentowała inny nurt ekumenizmu – odpowiednio misyjny, doktrynalny i praktyczny. O ile cele dwóch pierwszych są dość jasne, o tyle trzeci dążył stricte do uświadomienia chrześcijanom potrzeby pokojowego rozwiązania konfliktów na tle religijnym. Każdy z tych nurtów na swój sposób się uzupełniał. W pracę komisji angażowali się przedstawiciele anglikanów, protestantów, prawosławnych i starokatolików. Brakowało bardzo ważnego uczestnika podejmowanych działań, mianowicie członków Kościoła Katolickiego. Papież stał na stanowisku, że jedynym sposobem na jedność chrześcijan jest nawrócenie się na świętą wiarę katolicką. Encyklika „Mortalium animos” papieża Piusa XI wprost mówiła, że ekumenizm negatywnie wpływa na wiarę, przede wszystkim pozwalając na wdrożenie idei panchrystianizmu, czyli relatywizowania prawd wiary. Gdy w połowie wieku XX powoływano Światową Radę Kościołów, Kościół Katolicki głosem Świętego Oficjum ciągle nie pozwalał na udział w ich pracach. Zresztą patriarcha moskiewski również nie wspierał działań ekumenicznych. Jedynie Patriarchat Konstantynopolitański i Grecki Kościół Prawosławny wysłał do komisji małą grupę reprezentantów.

3. Sobór Watykański II

Wszystko zmieniło się z nadejściem pontyfikatu Jana XXIII, a wraz z nim Soboru Watykańskiego II. Wyraźnie widać to w dekrecie „Unitatis redintegratio” poświęconym w całości sprawom ekumenizmu, a rozpoczynającym się od zdania: „Jednym z zasadniczych zamierzeń Drugiego Watykańskiego Świętego Soboru Powszechnego jest wzmożenie wysiłków do przywrócenia jedności wśród wszystkich chrześcijan”. To bardzo mocne słowa, napawające w tamtych dniach nadzieją na przyszłość. W 1960 roku powołano do życia Sekretariat ds. Jedności Chrześcijan, znany dzisiaj pod nazwą Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Miał on prosty cel – zajmować się dialogiem z chrześcijanami nierzymskokatolickimi. Od tej pory ekumenizm w Kościele Katolickim radykalnie zmienił swój kierunek, co do dzisiaj wywołuje kontrowersje wśród niektórych tradycjonalistów, których duchowość zakorzeniona jest w nurcie przedsoborowym. Część z nich akceptuje ten ruch, zauważając, że w rozumieniu KKK ekumenizm to „powrót do Kościoła katolickiego wszystkich heretyków i schizmatyków, bo tylko Kościół katolicki daje zbawienie”. Istotnie, Kościół Katolicki nie dąży do panchrystianizmu – pragnie jednak zgłębić doktrynalne podstawy niekatolickich prawd wiary i znaleźć w nich wspólny mianownik. To zrozumienie jest kluczowe, gdyż tylko wtedy, gdy je osiągniemy, jesteśmy w stanie traktować naszych odłączonych braci w wierze nie jako oponentów, ale jako „usprawiedliwionych z wiary przez chrzest należących do Ciała Chrystusa”.

W części drugiej zajmiemy się tym, co udało się wypracować w ramach wspólnego dialogu katolików z protestantami.

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

O autorze

Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.