Jesień jednych nastawia do działania, a drudzy łapią wtedy klasyczną chandrę i nostalgię. Te specyficzne emocje potrafią w toksyczny sposób zatrzymać nas w wiecznym rozpamiętywaniu przeszłości. Mogą jednak stanowić także pretekst do zamknięcia trudnych rozdziałów historii. Do pogodzenia się ze sobą, z bliźnim, a przede wszystkim z własną przeszłością. Do wybaczenia sobie i pójścia dalej, zupełnie tak, jak Bóg wybacza nam, nie męcząc się przy tym.
Biblia pokazuje nam historie ludzi, którzy nie potrafili tego zrobić, jak Samson i Ezaw. Ludzie o wielkim potencjale przegrali sami ze sobą, nie widząc, że potrzeba im rozbrojenia nie innych, ale własnego serca.
Boże, naucz mnie przede wszystkim odróżniać jedno od drugiego. Im dłużej wpatruję się w moją historię, tym lepiej dostrzegam, jak trudna to sztuka.
Życzę sobie i Tobie, Czytelniku, sztuki pogodzenia się z tym, na co nie mamy wpływu.
Z życzeniami dobrej lektury
Bartłomiej Wojnarowski
redaktor naczelny „Adeste”
