adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj

Czy Allah to Bóg chrześcijan?

magazine cover

Charisma news

Wraz z narastającą liczbą muzułmanów w społeczeństwach europejskich, Europejczycy zaczęli się zastanawiać, kim tak naprawdę są muzułmanie i w kogo oraz co wierzą. Mieszkańców Europy spotkał pewien szok religijny. Stosunek do kobiet regulowany religijnie, specyficzne stroje wynikające bynajmniej tylko z kultury nowych przybyszów. Muzułmanie też inaczej traktują Boga, bowiem odrzucają Trójcę, bóstwo Pana Jezusa i nie wierzą w Ducha Świętego (przy czym, należy zaznaczyć, że w islamie pojawia się koncepcja Ducha Świętego, ale znacznie różniąca się od tej chrześcijańskiej). Muzułmanie są podporządkowani doktrynie „tauhidu”, czyli monoteizmu. Monoteizm muzułmański jest odmienny od chrześcijańskiego. Dla wszystkich muzułmanów stwierdzenie, że Bóg jest jeden w trzech osobach to bluźnierstwo. Bluźnierstwo, za które niejeden konwertyta na chrześcijaństwo oddał życie. Czy więc wierzymy w jednego i tego samego Boga? Jak można pogodzić „tauhid” z faktem, że Bóg jest jeden w trzech osobach?

Problem nie jest łatwy do rozstrzygnięcia. Islam wyrasta z pnia religii abrahamowych. W Koranie czytamy o Adamie, który w ezoterycznych interpretacjach islamu jest bardzo ważną osobą, Mojżeszu, Jezusie, Janie Chrzcicielu, Zahariaszu, Hiobie, Dawidzie czy Salmonie. Jest też sporo wstawek z ewangelii niekanonicznych, mających gnostyckie pochodzenie i żydowskich sag. Widzimy, więc że islam czerpie garściami z tradycji judeochrześcijańskich. Nie jest też tajemnicą, że Mahomet uważał się za kontynuatora religii Abrahama i Jezusa.

Wiele problemów przysparza też słowo „Allah”, które przez ludzi okcydentu jest błędnie uważane za nazwę własną. Natomiast jest ono skróconą wersją wyrazu „al-ilah”, oznaczającego dosłownie „ten bóg” i używanego obecnie tylko w kontekście monoteistycznym. Pojawia się Biblii, modlitwach chrześcijańskich etc. Słowem określającym Boga jest również „rabb”, które mimo podobnego źródłosłowu ma inne znaczenie niż hebrajskie. Po arabsku słowo „rabb” oznacza „pan” w znaczeniu władcy. I znowu, występuje ono zarówno u chrześcijan (np. „Pan z Tobą” w Pozdrowieniu Anielskim to „Ar-rabbu ma’aki”) i u muzułmanów już w drugim wersecie Koranu (1:2). Słowo „Alla” oznacza „Bóg” także w jezyku maltańskim. Język maltański jeszcze w średniowieczu był jednym z dialektów arabskiego, jednak wskutek latynizacji słowa arabskie zaczęto zastępować romańskimi, niemniej wiele zasad gramatycznych i ok. 1/3 słownictwa są pochodzenia arabskiego.

Biblijny plagiat?

Nie jest także tajemnicą, że w Koranie występuje wiele postaci biblijnych. Są to m.in. Abraham, Salomon czy Jezus Chrystus. Na uwagę zasługuje fakt, że istnieje tutaj pewien synkretyzm. Na przykład tradycja muzułmańska podaje, że prorok Salomon miał kontrolę nad demonami (27:39). Taką samą legendę podaje Józef Flawiusz, a po nim Talmud. Koran utożsamia te demony z dżinami. Przedmuzułmańskie wierzenia Arabii były pełne zaklęć i magii. Przy lekturze Koranu można odnieść wrażenie, że on sam zakazuje tylko „złych” czarów, szkodliwych dla drugiego człowieka. Natomiast w islamie „ludowym” popularne są amulety z wersetami koranicznymi. Islamska gnoza przypisuje 99 imionom Allaha moc magiczną. Widzimy, że islam nie wykorzenił w zupełności starych arabskich wierzeń, a nawet je ochoczo zaadoptował. Można nawet powiedzieć, że są one jego nierozłączną częścią. Szatan jest w ezoterycznej i ogólnie literalnej interpretacji Koranu, dżinem. Dżiny były w wierzeniach przedislamskich widoczne wszędzie. Wierzono, że może zależeć od niego choroba czy talent poety.

Życie pustyni

Mahomet urodził się w 610 r. w zachodniej części Półwyspu Arabskiego. Powiedzieć, że Arabia była wtedy pogańska to zbytnie uproszczenie, bo przekreśla choćby nestorian znad Zatoki Perskiej. Na terenie dzisiejszego Bahrajnu istniały trzy nestoriańskie biskupstwa. Lachmidzi zamieszkujący część Mezopotamii i Ghassanidzi z Syrii i Jordanii byli odpowiednio lennikami starożytnego Iranu i Imperium Bizantyjskiego. Ze względu na wątki z ewangelii apokryficznych istnieje też teoria mówiąca, że od jednej z chrześcijańskich sekt pochodzi część Koranu. Są to jednak tylko domysły, na które ze względu na słabą dokumentację z tego rejonu dowodów prawdopodobnie nie będzie. Mahomet ruszył, jako dziecko z karawaną swojego wuja do Syrii. Tam mnich Bahira miał doznać objawienia, jakoby chłopiec był obiecanym przez Pismo Święte ostatnim prorokiem. Informację tę znajdujemy w sirze Ibn Ishaka, jednak zważywszy na to, że powstała ona 100 lat po śmierci Mahometa, istnieje ogromna szansa, że to legendarna fabrykacja. Prawdopodobnie Ibn Ishaq chciał w ten sposób przedstawić islam, jako religię abrahamową, kontynuację chrześcijaństwa i judaizmu.

Mieszanka wybuchowa?

Kolejnym elementem synkretycznym jest kult Mekki. Mekka była obiektem kultu przynajmniej kilkaset lat przed Mahometem. W Mekce czczono Hubala (najważniejsze arabskie bóstwo), Wadda, Nasra, Jaghuta i Ja’uk. Oddawano cześć także Allahowi, Bogu najwyższemu. Allah miał przydomek „Ar-rahman”, który został ochoczo wykorzystany przez Mahometa. Obraz miłosierdzia, nawet specyficznie pojmowany, wpasował się w narrację nowej religii. Wiele elementów, jak zamzan (okrążenia wokół Al-Ka’aby) czy kult czarnego kamienia (Hadżaru) to pozostałości po pogańskich wierzeniach Arabów. Jednak Koran i temu kultowi przyporządkowuje postać biblijną. W wersecie 2:125 możemy przeczytać, że Al-Ka’aba została wybudowana przez Abrahama na polecenie Boga. Oczywiście w Biblii, źródle młodszym i pewniejszym, nie mamy żadnych wzmianek o wędrówce Abrahama na Półwysep Arabski. Wiemy tylko, że jego syn – Izmael – był protoplastą Arabów.

Jednak koraniczna wersja historii Abrahama ukazuje pewną tendencję: Mahomet starał się uznać za kontynuatora Jezusa, Mojżesza, Abrahama i innych proroków judeochrześcijańskich. Śledząc Koran możemy zobaczyć zmienny stosunek do tzw. „ahl al-kitab”, czyli ludu księgi, do których muzułmanie zaliczyli sabejczyków (lud wymarły w X wieku, do dziś niewiadomo, kim tak naprawdę byli), żydów i chrześcijan. Według wielu teorii rewizjonistycznych Mahomet chciał być prorokiem dla żydów, a potem dla chrześcijan. Świadczyć o tym miałaby, chociaż modlitwa w kierunku Jerozolimy, jak podaje tradycja muzułmańska, do 627 roku.

Czytelnik może się zastanowić, dlaczego opisane zostały tak naprawdę początki islamu i elementy synkretyczne. Otóż są one bardzo ważne dla naszych rozważań. Powyższe przykłady świadczą o tym, że islam czerpie garściami z tradycji judeochrześcijańskich, a nawet jest na nich oparty. Koran nie pozostawia ku temu żadnych wątpliwości. Koran uzurpuje sobie prawo do bycia ostatecznym objawieniem Boga w odróżnieniu od zafałszowanych wcześniej Tory i Ewangelii (2:75, 5:46).

(Nie) nasz Bóg?

Zatem kim jest Bóg muzułmanów? Przytoczyliśmy wyżej fakt, że był czczony w Mekce. Jednak nie może naszej uwadze umknąć też to, że Mahomet uznaje się za kontynuatora Abrahama. Czy zatem chrześcijanie i muzułmanie wierzą w tego samego Boga? Jeśli przyjrzymy się zachowaniom Boga w Koranie, widzimy sprzeczność między tym, co jest w Ewangelii, a tym, co podaje Koran. Na przykład ewangeliczny Jezus Chrystus nie nakazuje zabijać, a koraniczny połamie krzyże, zaświadczy, że jest wysłannikiem Boga i wypowie szahadę. Widzimy też zazdrość i niemożność wybaczenia grzechu. W wersecie 4:48 koraniczny Bóg nie wybaczy nikomu, kto jest politeistą. Nawet, jeśli nie zapoznał się z objawieniem. Mahomet dostał od Boga zakaz odwiedzania grobu swoich rodziców z powodu tego, że byli oni politeistami. Widzimy też sprzeczność między takim zachowaniem koranicznego Boga, a ideą miłości i miłosierdzia głoszoną przez islam.

Czy wierzymy w tego samego Boga? Widzimy sprzeczności między Ewangelią, a Koranem. Widzimy sprzeczność na płaszczyźnie natury Boga. Widzimy wreszcie wpływy pogańskie na islam. Islam jest zatem syntezą. Podobnie Bóg islamu jest synkretycznym bóstwem i najlepiej wyraża naturę islamu: syntezę wierzeń judeochrześcijańskich bez rezygnacji z arabskiego charakteru religii. Zatem nie można odmówić koranicznemu Bogu cech Boga żywego, znanego nam z Ewangelii, lecz jest on na pewno źle pojmowany. Nawet jeśli Mahometowi chodziło o tego samego Boga, co żydom i chrześcijanom, to widzimy jego pojmowanie i ideę na wskroś pogańską. I to jest tak naprawdę ważne w ocenie islamu, jako religii i musi być wzięte pod uwagę w kształtowaniu stosunków chrześcijańsko – muzułmańskich.

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.