Adeste

Adeste jest za darmo i bez reklam
Utrzymują nas tacy czytelnicy jak Ty.

Wesprzyj

Czy chrześcijaństwo może zostać nazwane mitem?

magazine cover

unsplash

Wydarzenia szczególne opisane przez ewangelistów, np. cuda, zmartwychwstanie, boskość Jezusa pozwalają niektórym sądzić, że chrześcijaństwo to mit, kłamstwo, bajka. Niektórzy uważają, że sam Chrystus był bajką lub że był prawdziwym człowiekiem, ale zapewne Jego postać ubarwiono na tyle, że z pewnością Ewangelie wykrzywiają Jego obraz i nie jesteśmy w stanie poznać sylwetki człowieka zwanego Jezusem, syna Józefa i Maryi. Według oskarżycieli ani nie był Bogiem, ani nie zmartwychwstał, ani nie czynił cudów, ani nie głosił tego, co przytaczają ewangeliści. Poruszony tymi oskarżeniami i zachęcony słowami: „Pana zaś Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest” (1 P 3,15) zadałem sobie trud zbadania sprawy niczym Żydzi w Berei, którzy „(…) codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest” (Dz 17,11).

Mit

W drugiej połowie XIX wieku w językach europejskich słowo mit zostało utożsamione z czymś fałszywym, zmyślonym. Słowo to jednak, z punktu widzenia nauki o micie – czyli mitologii – jest stosowane niepoprawnie. Mit należy kojarzyć z pewną opowieścią, wyrażaniem historii w sposób literacki. W tym artykule jednak będę używał słowa mit w rozumieniu współczesnym, nie przejmując się jego poprawnością1 .

Jaka jest charakterystyka mitu i czy możemy nazwać Ewangelie mitem?

Charakterystyka mitu:

Otóż mit:

– odnosi się do jakichś odległych, ściśle niesprecyzowanych czasów (można tu porównać np. mity greckie);

– charakteryzuje się długim na ogół procesem powstawania; niekiedy trzeba aż kilku pokoleń, żeby mit się ostatecznie uformował;

– przedstawia swego bohatera w sposób bardzo ogólny, a poszczególne relacje o tym bohaterze nierzadko są między sobą sprzeczne;

– mało się przejmuje prawdopodobieństwem historycznym2.

  1. Już na pierwszy rzut oka widać, że mit zazwyczaj nie przywołuje wielu świadków, dokładnych miejsc, czasu, nazw miejscowości itd. Nie czyni tego, co Łukasz Ewangelista, towarzysz św. Pawła (to potwierdza św. Ireneusz żyjący w drugiej połowie II wieku; był bardzo ściśle powiązany z czasami apostolskimi – jego mistrz, św. Polikarp, był bezpośrednim uczniem św. Jana Apostoła), a mianowicie św. Łukasz przywołuje dokładne miejsca, świadków, mówi o dokładnym czasie, co widać w tych wersetach „Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i kraju Trachonu, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni” (Łk 3,1-⁠2).
  2. Mit powstaje bardzo długo, żeby się uformował potrzeba wielu pokoleń, np. dzieła Homera powstały w oparciu o ustną tradycję, która składała się z wielu powiązanych ze sobą opowieści3.

Ewangelie Mateusza, Marka, Łukasza powstały przed rokiem 704. W porównaniu do innych dzieł pisanych Ewangeliści spisali relacje o Jezusie bardzo szybko. Skoro mity powstają tak długo, to niemożliwe jest, by Ewangeliści, korzystając z relacji świadków, korzystali z mglistych opowieści. Z opowieści, które już dawno stały się legendami. Aby Ewangelie zdążyły przybrać formę literatury ludowej (legend, baśni, mitów i przypowieści) muszą dokonać się zmiany w przekazach ustnych. By się dokonały, musi minąć znacznie więcej czasu, niż minęło. Profesor Simone Kistemaker pisze: „Zwykle ukształtowanie się folkloru wśród prymitywnych ludów trwa wiele pokoleń; jest to stopniowy proces, rozłożony na wiele stuleci. Zgodnie ze sposobem myślenia formalistów, musielibyśmy dojść do wniosku, że relacje ewangeliczne zostały stworzone i zebrane w ciągu zaledwie jednego pokolenia. Według tego podejścia formowanie poszczególnych części Ewangelii należałoby rozumieć jako skrócony proces zachodzący w ostro przyspieszonym tempie”5. „Mity powstawały we wszystkich znanych nam społecznościach archaicznych i wczesnohistorycznych; były przekazywane z pokolenia na pokolenie”6. „Mity przez bardzo długi czas były przekazywane w formie ustnej”7 . „(…) Antropolodzy transcendowali więc historyczne koncepcje mitu, przesuwając jego obecność poza pierwsze utwory pisane. Definiując go z tej perspektywy, określili warunki, jakie muszą spełniać późniejsze formy, by mogły zostać zakwalifikowane jako mit”8.

3. William F. Albright, amerykański archeolog, biblista, filolog, stwierdza: „Okres od dwudziestu do pięćdziesięciu lat jest zbyt krótki, aby doszło do jakichkolwiek dostrzegalnych zafałszowań pierwotnej treści, a nawet przekręcenia oryginalnych sformułowań użytych przez Jezusa”9. Co potwierdza słowa Pana Albright’a?

Przytoczmy chociażby relacje naocznych świadków II wojny światowej. Do dziś często mija nas chodząca historia – są to ludzie, którzy nadal mają w pamięci straszliwą wojnę. Ci ludzie dobrze pamiętają wszystko, ich relacje są spójne, nie są skłonni do kłamstw, wyolbrzymiania, do relacji niewiarygodnych. Czy według teorii głoszącej, że zmyślono relację o zmartwychwstaniu, cudach – bo minęło x lat – relacje świadków II wojny światowej nie powinny dawno być zmyślone, niewiarygodne? Przecież tak nie jest i możemy to w każdej chwili zweryfikować. Oczywiście uczciwie należy przyznać, że ludzie są skłonni do zapominania szczegółów, czasem widzą z innej perspektywy sprawę (nie inaczej jest w Ewangeliach), ale zawsze ogół faktów pozostaje dobrze zapamiętany. Chociaż ktoś zapomniałby szczegółów dotyczących Jezusa, to zapamiętałby ogół faktów, np. cuda, ukrzyżowanie, pusty grób, twierdzenie o zmartwychwstaniu, „wybuch” kultu Jezusa. Mija zbyt mało czasu, aby ogół został zapomniany, poddany zmyśleniu.

W naszej kulturze ciężko wyobrazić sobie zapamiętywanie chociażby słów, które padły wiele lat temu. Jednak inaczej było w kulturze żydowskiej. „W religii żydowskiej wśród uczniów istniał zwyczaj zapamiętywania nauki rabina. W książce »The Poetry of Our Lord« C.F. Burneya można wyczytać, że większość nauki Jezusa była łatwiejsza do zapamiętania, ponieważ miała formę poezji aramejskiej”10.

Profesor historii starożytnej Paul L. Maier pisze: „Argumenty, jakoby chrześcijaństwo tworzyło mit zmartwychwstania w ciągu bardzo długiego czasu lub że źródła zostały spisane wiele lat po rzeczywistych wydarzeniach, są po prostu niezgodne z faktami”11.

4. Naoczni świadkowie to zawsze dobre źródło wiedzy o danych wydarzeniach. Ewangelista Łukasz pisze: „Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu (…)” (Łk 1,1-⁠3).

Łukasz wskazuje na to, że jego historia jest oparta na relacjach naocznych świadków. „(…) my nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli” (Dz 4,20).

Apostoł Piotr pisze:

Nie za wymyślonymi bowiem mitami postępowaliśmy wtedy, gdy daliśmy wam poznać moc i przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale [nauczaliśmy] jako naoczni świadkowie Jego wielkości

Jan z kolei pisze: „Oznajmiamy wam, cośmy ujrzeli i usłyszeli, abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami (…)” (1 J 1,3). „Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli” (J 19,35). „Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym” (Dz 1,3).

„Na podstawie zaledwie sześciu relacji naocznych świadków (Mateusza, Jana, Pawła, Piotra, Jakuba i Judy) profesor apologetyki Lynn Gardner stwierdził, że w porównaniu z dowodami zawartymi w innych dziełach literatury starożytnej «mamy dużo lepsze źródła wiedzy o Jezusie z Nazaretu»12 .

Apostołowie musieli być bardzo odważnymi ludźmi i pewnymi swego, gdy wobec domniemanych świadków życia Jezusa (ludzie w Jerozolimie) zazwyczaj używają stwierdzeń typu „widzieliśmy to”, „wy także o tym wiecie… Widzieliście to… Sami to wiecie”.

Szczególnie można to dostrzec w poniższych fragmentach:

Mężowie izraelscy, słuchajcie tego, co mówię: Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie (…)

Dz 2,22

»Tracisz rozum, Pawle — zawołał głośno Festus, gdy on tak się bronił — wielka nauka doprowadza cię do utraty rozsądku«. »Nie tracę rozumu, dostojny Festusie — odpowiedział Paweł — lecz słowa, które mówię, są prawdziwe i przemyślane. Zna te sprawy król, do którego śmiało mówię. Jestem przekonany, że nic z nich nie jest mu obce. Nie działo się to bowiem w jakimś zapadłym kącie«

Dz 26,24-⁠26

Należy uważać, gdy mówimy oponentowi: »Sam to wiesz«, ponieważ jeśli nie mamy racji choćby w najmniejszym szczególe, od razu zostanie nam to wytknięte13 .

Za czasów apostołów – wtedy, gdy głosili naukę Jezusa – żyło większość świadków. Badacze tacy jak: F.F. Bruce, Lawrence J. McGinley, David Hackett Fischer, Robert Grant podkreślają, że bardzo ważnym jest fakt, iż nauka apostolska była skierowana do naocznych świadków, którzy w razie głoszenia czegoś sprzecznego w ogólnym zarysie historii – jak i w szczegółowym – mogliby zakwestionować relacje. Nawet nie musieliby pisać żadnych apologii, wystarczyłoby zwykłe odejście od Apostołów. Jednak było bardzo wielu nawróconych tylko w samej Jerozolimie – mieście śmierci Jezusa. To tak, jakby bardzo znana postać mieszkająca w Krakowie po swojej śmierci została ogłoszona bogiem, na dodatek bogiem, który zmartwychwstał, ukazał się setkom ludzi i czynił cuda. Czy gdyby było to kłamstwo, ktoś w ogóle dałby temu wiarę? Gdyby byli tacy kłamcy, którzy głosiliby takie relacje, czy byliby za to w stanie oddać życie? Świadkowie bardzo szybko zweryfikowaliby tego typu wypowiedzi. I bezpodstawne jest twierdzenie, że kiedyś to było inaczej, ludzie byli „głupsi” i dawali wszystkiemu wiarę. Tak nie było.

Gdy Józef dowiedział się o brzemienności Maryi chciał ją oddalić, bo wiedział, skąd biorą się dzieci. Uczniowie przerazili się, gdy zobaczyli Jezusa chodzącego po wodzie, bo wiedzieli, że to niemożliwe. Również w tamtych czasach ludzie wiedzieli, że z martwych nie powstaje się – ciało gnije. Gdy Jezus, stojąc przed grobem Łazarza, rzekł:

„(… ) »Usuńcie kamień!«. Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: »Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie«” (J 11,39). Gdy przyszedł wskrzesić martwą dziewczynkę i rzekł: „ (…) »Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi«. A oni wyśmiewali Go” (Mt 9,24). Gdy Jezus uzdrowił ślepca ludzie byli zdziwieni: „Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia” (J 9,32). Apostoł Tomasz, nazwany „niewiernym”, powiedział coś w stylu: „Słuchajcie, nie codziennie ktoś powstaje z martwych. Muszę mieć jakiś dowód”. Stwierdził stanowczo: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ, (…) i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę” (J 20,25)14.

Jak widać, ludzie wcale nie byli głupi, znali prawa natury. Wielu mi powie teraz: „Ale przecież są świadkowie mówiący, że widzieli UFO”. W to nie wątpię, że takie coś mogli widzieć, niekoniecznie muszą kłamać. Po pierwsze, takie relacje zazwyczaj dotyczą pojedynczych obserwatorów. W Ewangeliach mamy do czynienia z tłumami. Po drugie, relacje o UFO nie spotykają się z żadnymi prześladowaniami ze strony ludzi, władzy itp.

Co stałoby się z takimi relacjami, gdyby tak było? Co, gdyby takim ludziom przyłożono nóż do gardła i kazano się tego wyrzec? Który by tak uczynił, przekonałby się, jak niestałe są takie relacje. W przypadku Apostołów jest inaczej. Z „nożem na gardle” nie wyrzekają się głoszonych tez. Porównanie więc jest nieadekwatne, abstrahując od tego, że osoba przytaczająca takie porównanie z góry osądza, że UFO to zmyślona relacja, starając się powiedzieć: „Ludzie zmyślają, więc i apostołowie wszystko zmyślili”. Twierdzenie takie w świetle faktów jest zwyczajnie pozbawione logiki.

To odpowiedź Pawła dla wszystkich sceptyków:

Jeszcze raz mówię: niech mnie nikt nie uważa za szaleńca (…). Są sługami Chrystusa? Zdobędę się na szaleństwo: Ja jeszcze bardziej! Bardziej przez trudy, bardziej przez więzienia; daleko bardziej przez chłosty, przez częste niebezpieczeństwa śmierci. Przez Żydów pięciokrotnie byłem bity po czterdzieści razów bez jednego. Trzy razy byłem sieczony rózgami, raz kamienowany, trzykrotnie byłem rozbitkiem na morzu, przez dzień i noc przebywałem na głębinie morskiej. Często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od własnego narodu, w niebezpieczeństwach od pogan, w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustkowiu, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach od fałszywych braci; w pracy i umęczeniu, często na czuwaniu, w głodzie i pragnieniu, w licznych postach, w zimnie i nagości, nie mówiąc już o mojej codziennej udręce płynącej z troski o wszystkie Kościoły. Któż odczuwa słabość, bym i ja nie czuł się słabym? Któż doznaje zgorszenia, żebym i ja nie płonął? Jeżeli już trzeba się chlubić, będę się chlubił z moich słabości. Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ten, który jest błogosławiony na wieki, wie, że nie kłamię, W Damaszku namiestnik króla Aretasa rozkazał pilnować miasta Damasceńczyków, chcąc mnie pojmać. Ale przez okno spuszczono mnie w koszu przez mur i tak uszedłem rąk jego

2 Kor 11,16.1,23-⁠32

A na deser dodam dwóch przyjaciół i uczniów św. Jana, którzy potwierdzają wewnętrzną autentyczność Ewangelii. Historyk Euzebiusz zachował zapisy Papiasza, biskupa Hierapolis (zm. ok. 130 r. po Chr.):

Starszy [Apostoł Jan] zwykł też mówić: »Marek, będąc tłumaczem Piotra, spisał dokładnie wszystko to, co on (św. Piotr) powiedział mu o słowach i czynach Chrystusa, choć nie w porządku chronologicznym. Nie był bowiem ani słuchaczem, ani towarzyszem Pana; ale, jak powiedziałem, potem towarzyszył Piotrowi, który adaptował swoje nauczanie tak jak wymagała tego konieczność, choć nie robił tego, tak jakby zamierzał przygotować zestaw wypowiedzi Pana. Marek nie popełnił żadnego błędu, jeśli w szczegółach tak pisał, jak to się w jego (Piotra) przechowało pamięci. O jedno się tylko bowiem starał, o to, by nic nie opuścić z tego, co słyszał, oraz by nie napisać jakiej nieprawdy«15.

Drugim z przyjaciół św. Jana był jeden z jego uczniów, Polikarp, biskup Smyrny, który przeżył osiemdziesiąt sześć lat w wierze chrześcijańskiej. Uczeń Polikarpa, Ireneusz (zm. ok. 180 r. po Chr.), późniejszy biskup Lyonu, opisał to, czego dowiedział się od Polikarpa (ucznia św. Jana Apostoła):

Mateusz rozpowszechnił swą Ewangelię pośród Hebrajczyków [tj. Żydów] w ich własnym języku, Piotr zaś i Paweł głosili Ewangelię w Rzymie i zakładali tam Kościół. Po ich odejściu [tj. śmierci, którą tradycja datuje na okres prześladowań za czasów Nerona – 64 r.] Marek, uczeń i tłumacz Piotra, sam przekazał nam na piśmie istotę nauki Piotra. Łukasz, uczeń Pawła, zawarł w księdze Ewangelię głoszoną przez swego nauczyciela. Później Jan, uczeń Pana, który też spoczywał na Jego piersi [mowa o tym w J 13,2 i 21,20], sam napisał swą Ewangelię, gdy mieszkał w Efezie w Azji16.

Wnioski z punktów 1-⁠4:

  1. mit zazwyczaj nie przywołuje wielu świadków, dokładnych miejsc, czasu, nazw miejscowości, co czynią Ewangeliści;
  2. mity powstają przez wiele pokoleń, trzy Ewangelie w ciągu jednego;
  3. w kulturze żydowskiej łatwo zapamiętywano słowa nauczyciela, co więcej – dzięki temu na pewno lepiej zapamiętać ogół faktów dotyczących życia Jezusa, a nawet drobne szczegóły;
  4. ewangeliści opierają swoje pisma na relacji naocznych świadków, czego absolutnie nie można powiedzieć o opowieści mitycznej.

Z punktów 1-⁠4 wynika, że Ewangelie nie mogą być zakwalifikowane jako mit ani w rozumieniu opowieści mitologicznej, ani w rozumieniu jako coś fałszywego, zmyślonego.

Koniec części I. W kolejnym numerze Adeste na podstawie wyżej wymienionej argumentacji sformułuję ostateczną konkluzję, uwzględniając również II część tekstu, która w następnym numerze się pojawi.

  1. Mit, wikipedia, https://pl.wikipedia.org/wiki/Mit#cite_note-CITEREFKlik201613-6 (dostęp: 16.04.2018). ↩︎
  2. O. Jacek Salij, Prawdziwość Chrystianizmu – „Szukającym drogi”, http://www.nonpossumus.pl/biblioteka/jacek_salij/szukajacym_drogi/007.php (dostęp: 16.04.2018). ↩︎
  3. Mitologia, wikipedia, https://pl.wikipedia.org/wiki/Mitologia#cite_note-CITEREFHolmberg1998456-4 (dostęp: 16.04.2018). ↩︎
  4. John A. T. Robinson, Redating the New Testament, 2000. ↩︎
  5. Simon Kistemaker, The Gospels in Current Study, Baker, Grand Rapids, MI, 1972, s. 48-⁠49 ↩︎
  6. Mit, encyklopedia PWN, https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/mit;3942101.html (dostęp: 16.04.2018). ↩︎
  7. Charakterystyka starożytnych mitów, http://www.starozytnosc.com/mity-cechy.php, dostęp: 16.04.2018. ↩︎
  8. Czeremski, M., (2009), Struktura mitów. W stronę metonimii, Wyd. Nomos, Kraków, s. 28.Porównaj Charakterystyka mitu, https://www.km.com.pl/upload_pdf/Mit-Historia-Pamiec.pdf (dostęp: 16.042018). ↩︎
  9. William F. Albrighy, From the Stone Age to Christianity, wyd. II, John Hopkins Press, Baltimore, 1946, s. 297-⁠298. ↩︎
  10. A.H. McNeile, An Introduction to the Study of the New Testament, Oxford University Press, London, 1953, s. 54. ↩︎
  11. Paul L. Maier, Frist Easter: The True and Unfamiliar Story in Words and Pictures, Haeprer and Row, New York, 1973, s. 122. Porównaj Josh i Sean McDowell, Więcej niż cieśla, Warszawa 2010. ↩︎
  12. Lynn Gardner, Christianity Stands True, College Press, Joplin, MO, 1994, s.40. Porównaj Josh i Sean McDowell, Więcej niż cieśla, s. 74. ↩︎
  13. Josh i Sean McDowell, Więcej niż cieśla, s. 75. ↩︎
  14. Josh McDowell, Sprawa Zmartwychwstania, Oficyna Wydawnicza Vocatio, Warszawa 1996, s. 31. ↩︎
  15. Euzebiusz z Cezarei, Historia kościelna, t. 3, rozdz. 39. ↩︎
  16. Ireneusz z Lyonu, Przeciw herezjom, 3.1.1. ↩︎

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej Polityka prywatności oraz Warunki korzystania z usług Google.

Weryfikacja reCAPTCHA wygasła. Odśwież stronę.