Na pytanie „Gdzie jest Bóg?” nie da się udzielić łatwej odpowiedzi. Podobnie jak na drugie pytanie, które nas nurtuje – jak nawiązać kontakt z Bogiem? Często nie widzimy, albo nie chcemy widzieć, że Bóg jest zwyczajnie obecny.
Od świadomości tego, że Bóg jest obecny, zależy wiele w naszym życiu duchowym. Pewne wskazówki kryje Biblia oraz rozliczne dzieła chrześcijańskie, m.in. św. Augustyna czy św. Jana od Krzyża. Należy jednak pamiętać o tym, że tajemnicy obecności Bożej nie da się w pełni wyrazić ludzkimi słowami. Warto jednak w choć drobnym stopniu przyjrzeć się bliżej temu zagadnieniu, aby głębiej pojąć, w jaki sposób Bóg jest, aby zrozumieć, co znaczą słowa z Księgi Wyjścia: „Jestem, Który Jestem”. Jak zatem pojąć to, w jaki sposób Bóg jest obecny? Gdzie jest Bóg? Gdzie się znajduje, w jaki sposób istnieje?
Czy Bóg jest częścią świata?
Częstym błędem, który popełniają zarówno wierzący, jak i niewierzący, jest myślenie, że Bóg jest częścią tego świata. Z początku wydaje się to sensownym założeniem, przecież widzimy ingerencję Boga w naszym świecie i On sam go stworzył. Z pomocą przychodzi jednak prawda Ewangelii św. Jana, w której Jezus Chrystus mówi następujące słowa: „Królestwo Moje nie jest z tego świata”. Co to znaczy dla nas? Jezus powiedział jasno, że nie pochodzi z tego świata. Dał temu dowód również w postaci czynu, kiedy dokonało się wniebowstąpienie, o czy mówią Dzieje Apostolskie: „Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba”. Jak zatem poświadcza Biblia, Bóg nie jest częścią świata ziemskiego. Nie możemy zatem szukać Boga wśród tego świata. W Liście do Efezjan św. Paweł opisuje jednak pewne miejsce, które zgodnie z naukami biblistów jest miejscem życia nadprzyrodzonego, ponadnaturalnego: „On napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie”. Mówiąc „niebo” myślimy raczej o tym, co nad nami. W Biblii niebo nie jest bezpośrednim i dosłownym opisem tego, co widzimy, patrząc w górę. Jest to subtelne określenie na świat duchowy, Królestwo Boże, w którym żyje Bóg. Ponadto w tym samym liście apostoł pisze: „[…] aby wszystko na nowo zjednoczyć w Chrystusie jako Głowie: to, co w niebiosach, i to, co na ziemi”. Czytamy zatem, że mimo tego, iż Bóg nie jest częścią świata, to potrafi przez wcielone Słowo Boże zjednoczyć świat ziemski ze światem niebiańskim.
Bóg obecny w stworzeniu
Bóg nie jest częścią świata, jednak jest Jego stwórcą. Wiąże się z tym bardzo ważna prawda o Jego obecności, którą na kartach „Wyznań” zapisał święty Augustyn: „Pytałem morze i przepaście, i pełzające w nich żywe istoty. Odpowiedziały: »Nie jesteśmy Twoim Bogiem. Szukaj ponad nami«. Pytałem wiatr i odrzekło mi całe powietrze razem z żyjącymi w nim istotami: »Anaksymenes się myli. Nie jestem Bogiem«. Pytałem niebo, słońce, księżyc i gwiazdy. »My też nie jesteśmy – rzekły – Bogiem, którego szukasz« Zwróciłem się tedy do wszystkich razem rzeczy tłoczących się u wrót moich zmysłów: »Powiedziałyście mi o moim Bogu, że wy Nim nie jesteście. Powiedzcie mi coś o Nim samym«. Wielkim głosem zawołały: »On nas stworzył«”.
Ten bardzo poetycki akapit poucza nas o bardzo rozbudowanym temacie w teologii świętego Augustyna – teologii stworzenia. O istnieniu i obecności Boga poucza nas Jego stworzenie. Tak jak w pewien sposób widzimy w dziele działanie artysty, tak w stworzeniu widzimy boską rękę Stwórcy. Piękno i doskonałość stworzenia przywodzi na myśl tego, który je stworzył. O tym pisze dalej Augustyn: „To Ty, Panie, je stworzyłeś, Ty, który jesteś piękny – bo one też są piękne”. Złożoność, harmonia, doskonałość tego, co Bóg stworzył, wręcz same zadają pytanie: „Dlaczego to jest takie piękne? Jak to powstało?”. Bóg przez akt stwórczy jest obecny w swoim dziele, a zwłaszcza w człowieku, o czym będzie mowa później.
Dlatego każdy, nawet najmniejszy element świata ziemskiego, samym swoim istnieniem poświadcza o swoim Stwórcy, tak jak każdy milimetr rzeźby poświadcza o rzeźbiarzu. Stworzenia zostały napełnione Bożą obecnością przez sam fakt, że zostały stworzone przez Boga.
„A Tym jest któż inny, jeśli nie nasz Bóg, który niebo i ziemię stworzył i napełnia je swoją obecnością, bo właśnie przez takie napełnianie stworzył je?”
Bóg w człowieku
Kolejnym rodzajem obecności jest przebywanie Boga w człowieku. Z pozoru brzmi to dziwnie, jednak ma swoje potwierdzenie na kartach Ewangelii, jeżeli nie będziemy brać tego stwierdzenia dosłownie. Jak już było wspomniane, Bóg napełnia człowieka swoją obecnością przez fakt, że człowiek jest Jego dziełem. Człowiek zaś został stworzony na obraz Boży: potrafi sam tworzyć, myśleć abstrakcyjnie i okazywać uczucia w innej formie, niż robią to zwierzęta. Pan Jezus wyraził się w następujący sposób: „Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Z tego płynie dla nas głęboki morał – Jezus jest obecny w każdy bliźnim, choćby był największym grzesznikiem. Wielu świętych wcieliło w życie tę piękną ideę – św. Marcin podzielił się z biednym swoim płaszczem. Temu samemu świętemu zdarzył się sen, w którym Jezus wspomina, że to Jego okrył płaszczem. Obecność Boga w bliźnim jest fundamentem godności drugiego człowieka. Jeżeli zaczęlibyśmy traktować drugiego człowieka tak, jakbyśmy traktowali Chrystusa, to nasze relacje z ludźmi szybko by się poprawiły. Wszystkie przykazania związane są z tą wielką świadomością: Bóg jest obecny we mnie jak i w drugim człowieku.
Czasem słyszymy słowa „mieć Boga w sercu”. Co to jednak znaczy? Takie słowa najczęściej są określeniem człowieka pobożnego. W tym przypadku obecność Boża polega na wypełnianiu Jego przykazań i życiu miłością do Niego. O tym mówi św. Paweł w Liście do Galatów: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie”. O tym pisze też św. Jan od Krzyża w „Pieśni duchowej”. Pierwszym rodzajem obecności jest taka, przez którą Bóg daje duszom życie, a bez której by zginęły (o tym samym pisze św. Augustyn: „A może dlatego, że bez Ciebie nic by nie istniało, wszystko, co istnieje, zawiera Ciebie?”). Bóg swoją obecnością podtrzymuje wszystko w istnieniu (creatio continua). Drugim i trzecim rodzajem obecności mistycznej jest obecność poprzez łaskę uświęcającą oraz obecność przez odczucia duszy. Tego nie może doświadczyć każdy człowiek z powodu braku rozeznania. W ten sposób Bóg przebywa w duszy ludzkiej i napełnia ją sobą.
Gdzie jest Bóg?
Bóg, jak wcześniej było wspomniane, mieszka na „wyżynach niebieskich”. Nie odnosi się to jednak do żadnego z fizycznych miejsc na świecie. O. prof. Jacek Salij OP w książce pt. „Wszechobecna miłość” tłumaczy, że „wyżyny niebieskie to określenie na pewien szczyt świętości i chwały, na którym przebywa Bóg”. Nie jest to zatem ziemskie „niebo” rozumiane fizycznie, ale całkowicie inny świat – Królestwo Boże, o którym wspomina Chrystus. Bóg może być obecny również w inny sposób – w duszy ludzkiej czy też w swoim stworzeniu. Przytoczone powyżej fragmenty Biblii i twórców chrześcijańskich powinny pomóc nam w lepszym zrozumieniu sposobu obecności Boga.
Jak istnieje Bóg?
Skoro wiemy, w jaki sposób Bóg jest obecny, warto zadać sobie również pytanie w jaki sposób istnieje. Z pomocą ponownie przyjdzie nam święty Augustyn. Zacznijmy od pytania, które nurtuje zarówno ateistów, jak i chrześcijan – co było przed stworzeniem? Z pozoru wydawałoby się, że ta odpowiedź stanowi prawdziwe wyzwanie dla teologii i filozofii. Z tym zagadnieniem ścierał się właśnie święty Augustyn i w swoich „Wyznaniach” znalazł rozwiązanie tego problemu: „Przecież Ty jesteś Sprawcą i Twórcą wszystkich wieków. Jakiż to mógł istnieć czas, który by nie był stworzony przez Ciebie? A czyż mógłby przemijać, gdyby nigdy nie istniał? Jesteś Twórcą wszelkiego czasu. Jeśli więc istniał jakikolwiek czas, zanim stworzyłeś niebo i ziemię, to jak można mówić, że byłeś bezczynny? Stworzyłeś ten właśnie czas. Bo przecież czas nie mógł przemijać, póki go nie stworzyłeś. Jeśli zaś przed powstaniem nieba i ziemi jeszcze nie było czasu, to jakże można pytać, co czyniłeś »wtedy«? Nie było żadnego »wtedy«, skoro nie było czasu”. Widzimy zatem, że Bóg istnieje poza czasem, ponieważ czas dotyczy rzeczy stworzonych, podczas gdy Bóg nie ma swojej przyczyny i tym samym jest Stwórcą, który nie został stworzony. Do tego odnoszą się słowa „Jestem, Który Jestem” będące imieniem Boga objawionym Mojżeszowi. Dla Boga wszystko dzieje się jednocześnie, widzi wszystko w jednej chwili, od początku aż do końca. O tym mówi Augustyn, pisząc: „widzenie Twoje jest poza czasem”. Dla Boga nie istnieje zatem żadne „wcześniej” ani „później”, co jednak nie powoduje fatalizmu. Człowiek mimo wszechwiedzy Boga ma swoją własną wolę. Bytowanie ponadczasowe Boga i Jego wiedza nie wpływa na nasze wybory.
Bóg istnieje ukryty – nie objawia się nam zawsze bezpośrednio. Nie możemy go zobaczyć fizycznie, bo nie posiada formy ani materii. Jedyną wskazówkę daje nam Ewangelia w słowach: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca”. Z tego wynika, że pełnia Bóstwa objawiła się w Chrystusie i to On jest obrazem Boga Żywego. Bóg, mimo iż istnieje na całkowicie inny sposób niż ludzie (wiecznie), przybrał ludzką naturę w czasie (por. „De rationibus fidei” św. Tomasza z Akwinu). Jak widać sam sposób istnienia Boga nie jest prosty, to rzecz bardzo złożona. Najlepiej ujął to jednak św. Augustyn: „O najwyższy, najlepszy, najmożniejszy, bezgranicznie wszechmocny, najbardziej miłosierny i najsprawiedliwszy, najgłębiej ukryty i najbardziej obecny, najpiękniejszy i najsilniejszy, zawsze istniejący a niepojęty! Niezmienny jesteś, a przemieniasz wszystko, nigdy nie nowy, nigdy nie stary, wszystko odnawiasz, a do starości wiedziesz pysznych, gdy oni o tym nie wiedzą. Zawsze działasz, zawsze trwasz w spoczynku, gromadzisz, a niczego nie potrzebujesz. Podtrzymujesz, napełniasz, osłaniasz. Wszystko stwarzasz, karmisz, prowadzisz ku doskonałości. Szukasz, a niczego Ci nie brakuje”.
Kontakt z Bogiem
Relacja z Bogiem, który jest ukryty i niewidzialny, również wydaje się trudna. Jezus jest obrazem Boga Żywego. Często nie jest to dla nas wystarczająca odpowiedź. Człowiek, nawet najbardziej grzeszny, może szukać kontaktu ze swoim Stwórcą. W dzisiejszych czasach, kiedy pentekostalizacja daje się we znaki w całym chrześcijaństwie, ludzie tym bardziej pragną doświadczyć Bożej obecności. Każdy chciałby zostać uzdrowiony, mieć objawienie czy też dostać wszystko od razu: pracę, dom, samochód i trochę pieniędzy na zapas. Bóg nie jest do czucia! Bóg, owszem, działa przez rozliczne znaki, ale nie każdy je otrzymuje i nie zawsze są one widoczne na pierwszy rzut oka. Zacznijmy od teoretycznie najbardziej ukrytego znaku Bożej obecności w świecie – dziwnych, przypadkowych zdarzeń. To, co dla nas wydaje się być zwykłą wypadkową dwóch czynności, w Bożym rozumieniu może być jak najbardziej zaplanowanym działaniem – Bóg planuje wszystko poza czasem i jako istota doskonała potrafi wykorzystywać z zamysłem to, co dla człowieka jest zwykłym przypadkiem (por. ks. prof. Michał Heller, ks. dr hab. Tadeusz Pabjan „Początek i Stworzenie Wszechświata”). Każdy z nas może znaleźć w ciągu swojego życia niejedno wydarzenie, które mogłoby być prawdziwym zrządzeniem Opatrzności, a w ludzkim rozumieniu – przypadkiem.
Drugim rodzajem działania, przez które Bóg do nas przemawia, jest nasza zwykła modlitwa, która jest rozmową z Nim. Prosimy, dziękujemy, chwalimy Go, przepraszamy. Niech nie wydaje nam się jednak, że Bóg jest nieobecny, bo nie wysłuchuje naszych modlitw – mówimy „Bądź wola Twoja”. Czasem zamiast jednego dobra, o które prosiliśmy w modlitwie, dostajemy dziesięć razy więcej innych dóbr. Aby zobaczyć, jak wielka jest siła naszej rozmowy z Bogiem, weźmy za przykład świętą Monikę, która modliła się przez prawie 20 lat o nawrócenie swojego syna. W końcu Bóg wysłuchał jej próśb. Podobnie jest i u nas – skutki naszej modlitwy nie zawsze są zauważalne gołym okiem i od razu. Często musimy poczekać na znak, że modlitwa została wysłuchana.
Trzecim i bardzo mocnym przykładem kontaktu z Bogiem są objawienia – Bóg udziela ich tylko nielicznym wybranym. Dlaczego? Św. Jan od Krzyża tłumaczy to w „Drodze na Górę Karmel”. Częste objawienia mogłyby napełniać dusze pychą i łakomstwem duchowym, które jest bardzo groźne, gdyż przez nie skupiamy się bardziej na dobrach duchowych niż na relacjach z Bogiem. Ponadto istnieje drugi powód – objawienia mogą mieć na celu nowe interpretacje danych zagadnień, bo cała Prawda już się objawiła w Jezusie. Kontrowersyjnym i kwestionowanym przez niektórych sposobem działania Boga w świecie są cuda. Cuda, podobnie jak objawienia, wymagają wielkiej wiary. Nie zdarzają się jednak często z podobnych przyczyn – nie są istotą samej wiary. Bóg chce, byśmy wierzyli czystą wiarą, nie polegając w pełni na znakach, którymi on się posługuje. Nie wolno nam jednak wystawiać Boga na próbę przez „wymuszanie” cudów, ponieważ to zachowanie pogańskie. Ostatnim znakiem Bożej obecności jest Jego istotowa obecność w Eucharystii – jest to najwyższa możliwa obecność Boża na tym świecie. To dzięki niej możemy przyjąć Boga, którego ofiara uobecnia się podczas mszy.
Czystość światła Bożego
Boża obecność jest niesamowicie mistycznym zagadnieniem. Pokuśmy się o ostateczną konkluzję – dlaczego On pozostaje taki ukryty i cichy? Z pomocą przychodzi nam Pismo Święte, które mówi, że Pan Bóg nie był w wichurze ani w ogniu, ani w trzęsieniu ziemi. Pan Bóg był w lekkim powiewie wiatru. Nie szukajmy Boga daleko – w cudach czy objawieniach. Znaleźć go możemy w naszym codziennym życiu, każdej minucie modlitwy, a zwłaszcza tej w głębokiej ciszy. Pan Bóg jest cichy, ale obecny wszędzie i zawsze. Pięknie ujął to w słowa Franciszek Karpiński:
„Ledwie oczy przetrzeć zdołam,
Wnet do mego Pana wołam,
Do mego Boga na niebie,
I szukam Go koło siebie”.
Bóg jest. Jest bardzo blisko nas. My nie zawsze to rozumiemy.
